Rządowy odrzutowiec Gulfstream G550 został zawrócony na warszawskie lotnisko im. Fryderyka Chopina. Na pokładzie maszyny znajdował się m.in. minister obrony narodowej, który zmierzał na spotkanie z szefem NATO w niemieckiej bazie Ramstein. Resort obrony ujawnił, że amerykański samolot odnotował usterkę.

- Władysław Kosiniak-Kamysz spóźni się na spotkanie z Markiem Rutte. Samolot z polskim ministrem obrony narodowej został zawrócony do Warszawy.
- Jak informują służby prasowe MON, powodem pilnego powrotu była usterka z podwoziem.
- Prezes PSL po wylądowaniu na Okęciu przesiadł się do innej rządowej maszyny i kontynuował podróż do niemieckiej bazy Ramstein.
Informację o problemach z lotem Władysława Kosiniaka-Kamysza podała PAP. Gulfstream G550 z szefem MON na pokładzie wystartował z warszawskiego lotniska im. Fryderyka Chopina około godz. 6:30, jednak już na wysokości Brwinowa koło Pruszkowa musiał zawrócić.
Usterka samolotu z szefem MON. Rzecznik przekazał nowe informacje
Jak wynika z serwisu FlightRadar24, kolejna rządowa maszyna, Boeing 737, wystartowała po godz. 10. Komunikat w sprawie porannych problemów szefa MON potwierdził rzecznik resortu.
– Doszło do usterki kontroli podwozia. Prawdopodobnie sama kontrolka, a nie podwozie było przyczyną tego, że trzeba było wrócić i nowym samolotem udać się z dwugodzinnym opóźnieniem do Ramstein – przekazał „Faktowi” Janusz Sejmej.
– To niezwykle ważne spotkania, bo przecież to i generał Grynkewich, i szef NATO Mark Rutte i spotkanie z szefami sztabów, szefami obrony, wojskowymi i ministrami. Pracowity dzień zaczął się z opóźnieniem, ale skorygujemy nasz program i wszystko jest w porządku – zapewnił rzecznik MON.
Jednocześnie resort obrony zapowiedział konferencję prasową Władysława Kosiniaka-Kamysza po powrocie z Niemiec. Wystąpienie zaplanowano na godz. 17:30 w 1. Bazie Lotnictwa Transportowego w Warszawie.
Pilne rozmowy w Ramstein. Wiceszef MON ujawnił powód
W bazie Ramstein w Niemczech mieści się siedziba dowództwa sił lotniczych USA w Europie. Szef polskiego MON weźmie tam udział w spotkaniu z najważniejszymi dowódcami państw sojuszniczych.
Jak poinformował jego zastępca, spotkanie w będzie dotyczyło „mobilizacji państw członkowskich NATO do wypełnienia zobowiązań związanych z deklaracjami do planów obronnych”.
– Więcej pieniędzy na uzbrojenie, więcej zdolności, większa mobilizacja – mówił w Radiu ZET Paweł Zalewski. Polityk dodał, że w takiej formule spotkanie odbywa się rzadko, jednak rozmowy na szczeblu ministrów obrony państw NATO odbywają się sukcesywnie.
– Następne będzie miało miejsce w drugiej połowie lutego, czyli już za dwa tygodnie w Brukseli – wskazał.
