Reklama
Technologia

Smartfony z Androidem będą jak iPhone. Tym razem to bardzo dobra informacja

To może brzmieć niewiarygodnie, ale Apple zrobił małą rewolucję w bateriach smartfonów i to już dwa lata temu. Chodzi o zamknięcie ich w sztywnych obudowach i ten pomysł ma trafić do urządzeń z Androidem. W końcu producenci skopiują coś, co faktycznie ma sens.

Arkadiusz Dziermański
Opinia autorstwa: Arkadiusz Dziermański
Dzisiaj 10:45
4 min
Apple iPhone 18 Pro Max (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)
  • W modelach iPhone 16 Pro Apple po raz pierwszy zastosował sztywne obudowy baterii smartfonów.
  • W przeciwieństwie do elastycznych obudów pozwalają one na lepsze wykorzystanie przestrzeni oraz bardziej efektywne odprowadzanie ciepła.
  • Nad podobnym rozwiązaniem pracuje jeden z chińskich producentów i chce je wprowadzić w nadchodzących flagowych smartfonach. 

Apple wprowadził nowe obudowy baterii wraz z iPhone'ami 16 Pro, czyli ponad dwa lata temu. W tym czasie producenci smartfonów z Androidem zdążyli ściągnąć do swoich urządzeń wygląd iOS i przezroczysty interfejs, obudowę oraz dopisują na potęgę Pro Max do nazw kolejnych modeli. Oczywiście w drugą stronę możemy wymienić długą listę funkcji, jakie w ostatnich latach trafiły z iOS do Androida, ale będziemy nie będziemy tu mówić o rozwiązaniach programowych, a sprzętowych. 

Wygląda na to, że ktoś w końcu wpadł na pomysł i uznał, że może warto byłoby teraz skopiować coś przydatnego.

Słuchawki z wbudowanym AI nie istnieją. Okulary też nie

Metalowa puszka zamiast miękkiej obudowy baterii

Bateria w iPhonie 17 Pro (fot. Inne)

Jeśli nie kojarzycie, jak wyglądają obecnie baterie w smartfonach, to śmiało możemy powiedzieć, że od czasów telefonów z wymiennymi ogniwami niewiele się zmieniło. Są oczywiście większe, ale nadal zamknięte w miękkich obudowach z elastycznego laminatu aluminiowo-polimerowego. 

Reklama
Reklama

W iPhone'ach 16 Pro Apple zaczął stosować inną obudowę baterii. To dosłownie sztywna,  metalowa puszka, która początkowo była aluminiowa, a w iPhone'ach 17 Pro oraz 18 Pro zamienioną ją na stalową. 

Takie rozwiązanie ma swoje wady i zalety. Sztywna obudowa jest bardziej odporna na uszkodzenia mechaniczne, a zastosowanie metalu pozwala lepiej odprowadzać ciepło. Co wpływa też na nagrzewanie się pozostałych podzespołów, więc wydłuża czas pracy i poprawia wydajność. Powtarzalność konstrukcji jest większa, a ewentualna wymiana baterii jest łatwiejsza, bo trudniej jest ją uszkodzić podczas naprawy. W przypadku spuchnięcia ogniwa pęczniejąca bateria nie wpływa na pozostałą część wnętrza smartfonu.

Z drugiej strony metalowa obudowa jest nieco większa, trudniej jest projektować nietypowe formaty, a cały proces produkcji jest bardziej złożony i droższy. 

Jest jeszcze jedna, ważna różnica w konstrukcji baterii. W ogniwach zamkniętych w miękkie obudowy ich wewnętrzne komponenty (anoda, separator, katoda) są zwijane w rulon. W sztywnych konstrukcjach elektrody są cięte na cienki arkusze i układane jedna na drugiej. To pozwala na lepsze wykorzystanie przestrzeni i może prowadzić do uzyskania większej pojemności przy zachowaniu tego samego rozmiaru całej baterii. 

Chińscy producenci chcą robić baterie jak Apple

Najnowsze doniesienia z Chin mówią, że nad podobnym rozwiązaniem pracuje jeden z tamtejszych producentów, którym prawdopodobnie jest Xiaomi. Sztywne obudowy baterii są już testowane w nadchodzących flagowcach.

Reklama
Reklama

Wspomniana możliwość lepszego wykorzystania przestrzeni ma pozwolić na tworzenie baterii pojemności ponad 9000 mAh bez zwiększania grubości smartfonów. 

Te działania idealnie wpisują się w trwającą walkę o zmieszczenie jak największych baterii w nowych modelach i trudno jest uniknąć złośliwości. Jak wspomnieliśmy wcześniej, producenci zamiast skopiować coś, co faktycznie realnie poprawi możliwości smartfonów, skupili się na wprowadzaniu tych samych oznaczeń, kolorach obudów i charakterystycznych wyspach aparatów. Dobrze, że ktoś w końcu poszedł po rozum do głowy. 

Zobacz również:

Źródła: Zero.pl, Weibo
Arkadiusz Dziermański
Arkadiusz DziermańskiDziennikarz