Od kilku lat, w zasadzie od momentu premiery, używam słuchawek Logitech Astro A50X i przez ten czas na słuchawki gamingowe patrzę z lekkim politowaniem. Nie udało mi się jeszcze trafić na model, który skłoniłby mnie do porzucenia ich. HyperX Cloud Alpha 2 Wireless kosztują podobne pieniądze, mają obiecującą specyfikację i w głowie pojawiła mi się myśl, że może w końcu udało mi się znaleźć godnego konkurenta.
HyperX Cloud Alpha 2 Wireless mają bardzo dziwny kształt. Nie jest zły, jest inny

HyperX Cloud Alpha 2 Wireless (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)
Zacznijmy od elementu, który mocno się rzuca w oczy po wzięciu do ręki HyperX Cloud Alpha 2. Zazwyczaj w słuchawkach nausznych pałąk jest ustawiony w tej samej osi co nauszniki lub jest wychylony delikatnie w tył. Tutaj jest odwrotnie i jest on skierowany do przodu.
Sprawdziłem, czy producent w jakiś sposób wyjaśnia to w oficjalnych opisach słuchawek, ale nic na ten temat nie znalazłem. Uznajmy więc, że ten typ tak ma, i pytanie, czy to jest wygodne? O dziwo tak. Choć składa się na to wiele czynników, to kształt pałąka i jego nachylenie kompletnie w niczym nie przeszkadzają.

HyperX Cloud Alpha 2 Wireless (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)
Poduszki nauszników są pokryte mikrofibrą i ma się wrażenie, że dosłownie na głowę zakładamy poduszki. Są one bardziej sprężyste niż w Astro A50X. Nie powiedziałbym, że któreś rozwiązanie jest lepsze, jest zwyczajnie inne. Za to przewagą HyperX Cloud Alpha 2 Wireless jest pałąk, który jest klasycznie obszyty skórą, z miękką gąbką w środku. Akurat to najsłabszy element wspominanych Logitechów, bo tam gąbki jest zwyczajnie za mało.

HyperX Cloud Alpha 2 Wireless (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)
HyperX Cloud Alpha 2 Wireless są wzorowo wykonane. Nauszniki są zamocowane na solidnej, metalowej konstrukcji. Są obracane do tyłu i mocno wychylane. Nie można powiedzieć kompletnie nic złego o ich budowie. Zaletą dla wielu osób może też być to, że słuchawki, przynajmniej póki mamy odłączony mikrofon, zupełnie nie wyglądają jak model gamingowy. Są stonowane, matowe, nic się tu nie błyszczy, nie ma tu kolorowych światełek. To może się podobać.
Słuchawki z wbudowanym AI nie istnieją. Okulary też nie
Stacja bazowa HyperX Cloud Alpha 2 Wireless ma nieco inne funkcje, niż wskazuje to jej nazwa

HyperX Cloud Alpha 2 Wireless (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)
Słysząc „stacja bazowa”, pierwszą myślą jest zazwyczaj miejsce, w którym można odłożyć i ewentualnie naładować słuchawki. Dokładnie tak jak w przywoływanych Astro A50X. W tym wypadku jest to zupełnie inne rozwiązanie. Stacja jest odbiornikiem 2,4 GHz, hubem sterowania dźwiękiem i rozbudowanym kontrolerem.
Podłączamy ją do komputera kablem USB-C i tu od razu mamy problem, bo przewód USB-C do USB-A z zestawu jest żenująco krótki. Mając komputer pod biurkiem bez gniazda USB-C, musiałbym ją trzymać dosłownie obok niego, a przecież jest to urządzenie, które powinno znajdować się pod ręką. Ktoś tego wyraźnie nie przemyślał. Za to kabel USB-C do USB-C jest już znacznie dłuższy. Ale tu, jeśli nie mamy w komputerze odpowiedniego gniazda, bez przejściówki nie da rady.

HyperX Cloud Alpha 2 Wireless (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)
Pierwszą funkcją stacji jest obsługiwanie połączenia ze słuchawkami. Wykorzystywana jest do tego łączność radiowa 2,4 GHz i za jej pomocą można podłączyć się nie tylko do komputera. Z tyłu stacji znajduje się też gniazdo Jack 3,5 mm wejściowe i wyjściowe. Może ona pełnić rolę wzmacniacza (DAC), ale przy połączeniu przewodowym dowolnych słuchawek nie będzie w nich działać mikrofon.
Same słuchawki obsługują też łączność Bluetooth, ale o tym później. Oprócz tego stacja pozwala łatwo połączyć HyperX Cloud Alpha 2 Wireless z konsolami Nintendo Switch, PlayStation 5, komputerami Apple, a z Xboxem musimy się połączyć przez Jacka 3,5 mm.

HyperX Cloud Alpha 2 Wireless (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)
Stacja ma pokrętło do regulacji głośności. Fizyczne, obracające się bezgłośnie i satysfakcjonująco płynnie, na środku którego znajduje się dotykowe pole wyciszające dźwięk. Sześć znajdujących się pod nim przycisków można dowolnie personalizować. Zarówno pod kątem funkcji, jak i podświetlenia. Możemy tu wyciszyć mikrofon, ściszyć Discorda względem gry, sterować podcastem i muzyką, przełączać się między źródłami dźwięku, uruchamiać dowolne aplikacje... W zasadzie to, co do nich przypiszemy, to będziemy mieć.
Stacja jest solidnie wykonana, efektownie podświetlona i mocno poszerza funkcje zestawu. Szkoda tylko, że nie zaprojektowano jej tak, aby można było przynajmniej jakoś postawić na niej słuchawki, nawet bez opcji ładowania.
Czy zmienna przysłona aparatu iPhone'ów 18 Pro ma sens? Tak, ale...
HyperX Cloud Alpha 2 Wireless, bez zaskoczenia, najlepiej wypadają w grach

HyperX Cloud Alpha 2 Wireless (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)
Podobnie jak wiele innych słuchawek gamingowych, HyperX Cloud Alpha 2 Wireless najsłabiej wypadają przy połączeniu przez Bluetooth. W grach pojawia się lekkie opóźnienie, a przy podłączeniu ich do smartfona nie mamy dostępu do kodeków wysokiej jakości. Słuchawki obsługują tylko kodeki SBC i AAC. Pełnię możliwości pokazują dopiero po połączeniu radiowym 2,4 GHz.
Dźwięk odtwarzany przez 53-milimetrowe przetworniki jest przede wszystkim bardzo szczegółowy i sprawdza się w grach, w których słuchanie otoczenia jest ważnym elementem rozgrywki. Kroki w sieciowych strzelankach są wyraźnie słyszalne i łatwo można zlokalizować kierunek, z którego dochodzą.

HyperX Cloud Alpha 2 Wireless (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)
Ogólnie przestrzenność brzmienia wypada tu bardzo dobrze, choć jest ona wirtualna. Niemniej dedykowany tryb HyperX Spatial Audio należy oceniać pozytywnie. Co warto dodać, dźwięk przestrzenny mamy też na konsolach. Słuchawki natywnie wykorzystują dostępne w nich technologie, jak np. Tempest 3D Audio w PlayStation 5.
HyperX Cloud Alpha 2 Wireless mają szeroką rozpiętość tonalną i z jednej strony potrafią odtworzyć głębokie, niskie dźwięki wybuchów, ale w tym czasie nie zagłuszają pozostałych dźwięków i słysząc dudnienie w tle, nadal niemal czuć, jak kule świszczą nam przy uszach. Ale nie samym strzelaniem człowiek żyje. Odgłosy silników samochodów, dźwięki natury czy muzyka odtwarzana w tle pomiędzy etapami gier brzmią bardzo dobrze.

HyperX Cloud Alpha 2 Wireless (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)
Mimo wszystko najmocniejszą stroną słuchawek jest środek skali i wszystkie dialogi są bardzo dobrze i czysto odtwarzane. Co sprawdza się nie tylko w grach, ale i filmach. Tak, polskie dialogi też w końcu są zrozumiałe bez napisów. O ile tylko film oferuje dźwięk przestrzenny, to on też jest dobrze słyszalny, choć powiedziałbym, że nie robi takiego wrażenia jak w przypadku gier.
W muzyce słuchawki gamingowe zawsze wypadają najsłabiej i tu nie ma wyjątków. HyperX Cloud Alpha 2 Wireless grają dobrze, ale zestawienie ich z kosztującymi tyle samo słuchawkami typowo muzycznymi to dwa różne światy. Warto pamiętać, żeby przy muzyce wyłączyć ulepszacze dźwięku przestrzennego, bo one bardzo mocno psują w tym przypadku brzmienie.
Test Google Pixel Watch 5. Świetny smartwatch, brzydki zegarek
Aplikacja HyperX NGENUITY, ekstremalnie długi czas pracy i rozbudowane mikrofony

HyperX Cloud Alpha 2 Wireless (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)
Czas pracy HyperX Cloud Alpha 2 Wireless jest wręcz niedorzeczny w wyłącznie pozytywnym aspekcie. Producent deklaruje do 250 godzin pracy przy połączeniu radiowym i do 125 godzin przy aktywnym połączeniu 2,4 GHz oraz Bluetooth jednocześnie.
Uczciwie przyznam, że zweryfikowanie tego w czasie testów było niemożliwe, ale po ok. 60 godzinach pracy poziom naładowania spadł poniżej 60 proc. Przy czym trzeba zauważyć, że słuchawki były w tym czasie używane z różnymi typami połączeń. Czas pracy jest więc jedną z największych zalet słuchawek, a co ciekawe, spadł w stosunku do pierwszej generacji, przy której producent deklarował 300 godzin pracy. Logitech Astro A50X nie mają tu z czym startować, oferują tylko 24 godziny pracy bez ładowania. Co nadrabiają stacją, w której można je naładować.
Aplikacja ma bardzo irytującą cechę i jest to też problem samych słuchawek. Jeśli nie mamy najnowszego oprogramowania, nie możemy nic zmienić w aplikacji. Z kolei żeby zaktualizować słuchawki, trzeba je podłączyć kablem do komputera. Nie potrafią przyjąć aktualizacji bezprzewodowo.
Poza tym aplikacja działa dobrze. Opcje są logicznie pogrupowane, łatwo dostępne, całość jest prosta w obsłudze. Duży plus należy się za bardzo rozbudowany korektor dźwięku.

HyperX Cloud Alpha 2 Wireless (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)
HyperX Cloud Alpha 2 Wireless mają dwa systemy mikrofonów. Jeden jest podłączany klasycznie przez Jacka 3,5 mm. Jest przyzwoitej jakości. Rejestruje ciepły, wyraźny i czysty dźwięk, ale to za mało, żeby używać go np. do nagrywania podcastów. Jest wyposażony w redukcję hałasu, która skutecznie wycina dźwięki otoczenia, w tym szumy np. wentylatorów komputera, ale to prowadzi do wyraźnie sztucznego brzmienia.
Po odłączeniu mikrofonu mamy jeszcze ten wbudowany w same słuchawki. Ma on wyraźnie węższe pasmo przenoszenia, brzmi ciszej, nie redukuje tak dobrze dźwięków otoczenia, ale jest wystarczający np. do prowadzenia rozmów telefonicznych.
Można kupić klawiaturę za 150 zł, można kupić za 1500 zł. Z czego wynika ta różnica?
HyperX Cloud Alpha 2 Wireless to bardzo udane słuchawki. Czy wymieniłbym na nie Logitech Astro A50X?

HyperX Cloud Alpha 2 Wireless (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)
HyperX Cloud Alpha 2 Wireless bardzo spodobały mi się już po wyjęciu z pudełka i ujęły mnie prostym, kompletnie niegamingowym wzornictwem. Później rozczarowały bardzo krótkimi kablami USB i musiałem się ratować własnymi zapasami.
Słuchawki są wzorowo wykonane, bardzo wygodne i robią to, co do nich należy, czyli odtwarzają bardzo dobry dźwięk w grach i filmach, nieco mniej imponujący w przypadku muzyki. W końcu to jednak model gamingowy.
HyperX Cloud Alpha 2 Wireless kosztują obecnie 899 zł. To cenowo zdecydowanie wyższa półka i w podobnej cenie znajdziemy obecnie Logitech Astro A50X. Czy wymieniłbym je na HyperX? To zależy od potrzeb. Choć bardziej odpowiada mi nieco cieplejsze i bardziej dokładne brzmienie Logitecha, to HyperX są o wiele wygodniejsze. Z kolei w Logitechu lubię stację bazową, bo choć na co dzień nie korzystam z jej możliwości przesyłania obrazu, tak mam słuchawki odłożone wygodnie na biurku i nie muszę szukać dla nich miejsca.

HyperX Cloud Alpha 2 Wireless (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)
Stacja z HyperX Cloud Alpha 2 Wireless jest przy moim użytkowaniu kompletnie zbędna, ale wiele osób na pewno będzie w stanie docenić i wykorzystać jej możliwości. No i bardzo efektownie wygląda, jak mamy na biurku takie małe centrum sterowania. Szkoda tylko, że zabrakło tu dowolnej formy ustawienia na niej słuchawek.
Podsumowując, jeśli ktoś szuka bardzo szczegółowego, dobrego brzmienia przede wszystkim podczas grania w gry, HyperX Cloud Alpha 2 Wireless go nie rozczarują. Są warte swojej niemałej ceny.







