Reklama
Reklama
Reklama

Śmierć Henry'ego Nowaka w Wielkiej Brytanii. Rusza nowe śledztwo

Brytyjski Niezależny Urząd ds. Postępowania Policji (IOPC) zbada, czy funkcjonariusze uczestniczący w zatrzymaniu 18-letniego Henry'ego Nowaka kierowali się uprzedzeniami rasowymi. Sprawa wywołała falę protestów i polityczną burzę po ujawnieniu nagrania z interwencji poprzedzającej śmierć studenta polskiego pochodzenia.

Police,Officers,In,Hi-visibility,Jacket,Policing,Crowd,Control,At,An
Brytyjscy policjanci. (fot. Shutterstock / Shutterstock)
  • Śledczy sprawdzą, czy podczas interwencji wobec Henry'ego Nowaka doszło do działań motywowanych uprzedzeniami rasowymi.
  • Opublikowane nagranie z zatrzymania wywołało protesty społeczne oraz gorącą debatę polityczną w Wielkiej Brytanii.
  • Równolegle trwa dyskusja wokół wyroku dla sprawcy zabójstwa, który został skazany na dożywocie z możliwością ubiegania się o zwolnienie po 21 latach.

Brytyjski Niezależny Urząd ds. Postępowania Policji (IOPC) sprawdzi, czy funkcjonariusze uczestniczący w zatrzymaniu 18-letniego Henry'ego Nowaka kierowali się rasizmem. Informację przekazał komendant główny policji hrabstwa Hampshire Alexis Boon w rozmowie z BBC.

Sprawa dotyczy tragicznych wydarzeń z grudnia 2025 r., gdy student pierwszego roku Uniwersytetu w Southampton został śmiertelnie ugodzony nożem podczas powrotu do domu. Kontrowersje budzi jednak nie tylko samo zabójstwo, ale również zachowanie policjantów, którzy pojawili się na miejscu zdarzenia.

Szef policji: nagranie jest niepokojące

Alexis Boon przyznał, że opublikowane nagranie z kamery nasobnej jednego z funkcjonariuszy jest „niepokojące” i „bardzo trudne do oglądania”. Jak zapowiedział, prowadzone postępowanie ma wyjaśnić nie tylko przebieg interwencji, ale także motywy działań policjantów. – Musimy zrozumieć, co funkcjonariusze zrobili i dlaczego to zrobili – podkreślił komendant.

Reklama
Reklama

Według Boona policjanci zaangażowani w incydent nie zostali zawieszeni, jednak obecnie nie pełnią służby na pierwszej linii. Jeden z czterech funkcjonariuszy odszedł już z policji, choć – jak zaznaczono – nie miało to związku z prowadzonym postępowaniem.

Henry Nowak zginął 3 grudnia 2025 r. Jak ustalono podczas procesu, 18-latek został pięciokrotnie ugodzony nożem przez 23-letniego Vickruma Digwę. Po przybyciu na miejsce funkcjonariusze mieli uwierzyć relacji napastnika, który oskarżył Nowaka o znieważenie na tle rasowym. Zamiast udzielić pomocy rannemu studentowi, policjanci zatrzymali go i założyli mu kajdanki.

Opublikowane później nagranie wywołało oburzenie opinii publicznej. Widać na nim, jak Nowak informuje funkcjonariuszy, że został ugodzony nożem i ma problemy z oddychaniem. Według krytyków interwencji policjanci nie zareagowali w odpowiedni sposób na jego stan.

Reklama
Reklama

Niedługo później 18-latek zmarł.

Po ujawnieniu nagrania w Southampton doszło do protestów przeciwko działaniom policji. Podczas zamieszek rannych zostało 11 funkcjonariuszy, a dwie osoby zostały zatrzymane.

Sprawa stała się także przedmiotem ostrej debaty w brytyjskim parlamencie. Lider Reform UK Nigel Farage stwierdził, że wydarzenia powinny wywołać „czystą, zimną wściekłość” społeczeństwa. Oskarżył również państwo o stosowanie podwójnych standardów wobec różnych grup społecznych.

Z kolei poseł Partii Pracy Tan Dhesi zarzucił politykom Reform UK próbę obarczenia odpowiedzialnością za zbrodnię całej społeczności sikhijskiej.

Reklama
Reklama

W poniedziałek sąd skazał Vickruma Digwę na karę dożywotniego pozbawienia wolności za zabójstwo Henry'ego Nowaka. O warunkowe zwolnienie będzie mógł ubiegać się po odbyciu co najmniej 21 lat kary.

W toku procesu wykazano, że oskarżenia o rzekome rasistowskie zachowanie Nowaka były bezpodstawne. Brytyjska prokuratura analizuje obecnie możliwość zaskarżenia wyroku, uznając go za zbyt łagodny.

Źródła: Zero.pl, PAP
Reklama
Reklama