Kazachstan rozpoczął wdrażanie technologii „sztucznego deszczu”. Projekt realizowany jest we współpracy ze Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi. Jak podaje lokalne Ministerstwo Sztucznej Inteligencji i Rozwoju Cyfrowego, przedsięwzięcie ma na celu poprawę zaopatrzenia w wodę gruntów rolnych.

- Kazachstan wdraża technologię „sztucznego deszczu” przy wsparciu Zjednoczonych Emiratów Arabskich.
- Głównym zadaniem projektu jest wsparcie rolnictwa na obszarach dotkniętych niedoborami wody.
- Eksperci wskazują na ryzyka związane z podobnymi technologiami oraz podkreślają, że nadal wymagają one naukowej weryfikacji skuteczności projektów.
Siedem lat pracy i tylko 309 zł brutto podwyżki. Frustracja w sądach rośnie
Ceremonia rozpoczęcia projektu odbyła się 16 maja w obwodzie turkiestańskim na południu Kazachstanu, a stosowanie technologii „sztucznego deszczu” rozpoczęto dzień później. Jak podkreślają władze, to pierwsze takie przedsięwzięcie w Azji Środkowej.
Projekt ma oddziaływać lokalnie w promieniu około pięciu km. Technologia zakłada stosowanie reagentów na bazie soli, które są rozpylane w chmurach z samolotów. Mają one sprzyjać kondensacji pary wodnej i wywoływać opady.
Jak zaznaczają władze, technologia ta nie jest przeznaczona do modyfikacji procesów pogodowych na dużą skalę i jest zaprojektowana głównie dla obszarów z niedoborami wody.
Deszcz dla rolnictwa
Kazachstan rozpoczął przedsięwzięcie we współpracy z Narodowym Centrum Meteorologii Zjednoczonych Emiratów Arabskich, które przeprowadza setki operacji zasiewania chmur rocznie. Podobne rozwiązania są stosowane także w Chinach czy USA.
Projekt ma pomóc w walce ze skutkami suszy na południu kraju. Jego celem jest zwiększenie napełnienia zbiorników retencyjnych oraz zapewnienie wody gruntom rolnym obejmującym ponad 900 tys. hektarów. Potencjalny efekt ekonomiczny szacowany jest na kwotę do 35 mld tenge rocznie, czyli około 270 mln zł.
Eksperci sceptyczni
Społeczność naukowa i organizacje międzynarodowe ogólnie uznają, że zasiewanie chmur może mieć efekt lokalny, ale zaznaczają wysoki stopień niepewności i potrzebę ścisłej kontroli.
Aktualne stanowisko Światowej Organizacji Meteorologicznej (WMO) podkreśla, że technologie wywoływania deszczu nadal wymagają naukowej weryfikacji skuteczności projektów oraz oceny potencjalnych ryzyk. WMO przypomina również, że modyfikacja pogody nie powinna być uznawana za proste rozwiązanie problemów klimatycznych.
Według szacunków organizacji, ingerencja w procesy atmosferyczne może mieć ograniczony efekt pod względem skali i czasu, podczas gdy konsekwencje dla cyklu wodnego, dystrybucji opadów i zachmurzenia w sąsiednich regionach nie są w pełni zbadane.
Na szczeblu międzynarodowym omawiane są również ryzyka geopolityczne takich technologii. Niektórzy badacze wskazują, że sztuczny deszcz może redystrybuować istniejącą wilgoć, zwiększając opady na jednym obszarze kosztem innych terytoriów.
Władze Kazachstanu, komentując publiczne obawy dotyczące możliwych skutków wywoływania „sztucznego deszczu”, podkreślają, że używane substancje nie są agresywnymi chemikaliami, a reagenty szybko się rozpraszają.
Susza w Polsce
Z poważnymi skutkami suszy boryka obecnie także Polska. Do katastrofalnego zjawiska doprowadził m.in. brak opadów w marcu i kwietniu. Na początku maja niektóre izby rolnicze postulowały uruchomienie gminnych komisji szacujących straty, ponieważ z powodu suszy część rolników zlikwidowała uprawy.
O niskich stanach rzek informował także IMGW. Według danych, poziom taki zanotowano w aż 74 proc. rzek w Polsce.