Po miesiącach bicia rekordów, kursy złota i srebra gwałtownie zanurkowały, fundując inwestorom najgorszy piątek od lat. Podczas gdy cena „królewskiego kruszcu” spadła o 10 proc., srebro przeżyło prawdziwy pogrom, tracąc jedną trzecią swojej wartości w zaledwie jeden dzień.

- W piątek tąpnęły notowania złota i srebra.
- Po rekordowych wzrostach w 2025 r. nastąpiła korekta.
- Srebro pobiło niechlubny „srebrny czwartek” z 1980 r.
Kursy złota i srebra zaliczyły w piątek poważną korektę. Cena złota spadła o ponad 10 proc., a srebra – o ponad 30 proc.
Złoto i srebro drożały od początku 2025 r., osiągając rekordowe wyceny. Kurs złota dobił do poziomu 5,6 tys. dol. za uncję (ponad 19 tys. zł, a srebra – 120 dol. za uncję (ponad 400 zł).
Tąpnięcie notowań srebra – 34 proc. na minusie
Do pierwszych sygnałów korekty doszło w czwartek – notowania złota spadły o dwa proc. Dzień później doszło do poważniejszego spadku ceny – przed godz. 20 kruszec zaliczył spadek wartości o 12 proc., osiągając poziom 4,72 tys. dol. za uncję.
Zdaniem prof. Błażeja Podgórskiego z Akademii Leona Koźmińskiego nie należy martwić się piątkowymi wahaniami kursu.
– Jeżeli coś rośnie 50 albo 30 proc. w ciągu trzech miesięcy, to nie przejmowałbym się dziesięcioma procentami w ciągu tygodnia, a nawet dnia – ocenił w rozmowie z Polską Agencją Prasową.
Ekspert szacuje, że w 2026 r. cena złota powinna kształtować się w okolicach 5 tys. dol. za uncję, a srebra – 100 dol. za uncję. Kurs nie powinien więc odbiegać znacząco od ostatnich najwyższych poziomów w historii.
Gorzej niż „srebrny czwartek” z 1980 r.
Dużo gorzej w piątek od złota radziło sobie srebro. W najgorszym momencie kruszec osiągnął cenę poniżej 77 dol. za uncję. XTB przypomniało w swojej analizie tzw. srebrny czwartek z 27 marca 1980 r.
„(Srebro – red.) radzi sobie jeszcze gorzej, spadając aż o 34 proc. do 76,5 dol. za uncję, co stanowi najgorszy procentowy dzienny wynik w historii handlu tego surowca, przewyższając nawet słynny krach braci Hunt z lat 80.” – napisało XTB.
Notowania obu kruszców odbiły delikatnie w późniejszych godzinach, ale nie zniwelowało to rekordowych spadków.
Sytuację na rynku skomentował dla „Financial Times” Tom Price, analityk rynku surowców. – Panuje zamieszanie i niepewność. Wszyscy szukają jasności – ocenił.
„Panie, miej w swojej opiece longersów. Mimo że gram shorty, nie życzę im źle” – skomentował piątkową sesję inwestor Rafał Zaorski.
Pomimo piątkowych spadków, osoby inwestujące w złoto i srebro w dłuższym horyzoncie czasowym mogą pochwalić się imponującą stopą zwrotu z inwestycji. Notowania złota wzrosły w skali roku o ponad 76 proc. Kupujący srebro na swoich kontach inwestycyjnych zobaczyć mogą z kolei wzrost notowań o prawie 200 proc.
