Reklama
Reklama

Wojna o NBP. Tusk zablokował nominacje Nawrockiego

Kancelaria Premiera odesłała bez kontrasygnaty postanowienia prezydenta Karola Nawrockiego dotyczące powołań do zarządu Narodowego Banku Polskiego. Jak poinformował Zero.pl rzecznik głowy państwa Rafał Leśkiewicz, pismo nie zawierało żadnego uzasadnienia decyzji szefa rządu.

Adam Glapiński
rezes Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński. (fot. Paweł Supernak / PAP)
  • Kancelaria Premiera odesłała bez podpisu nominacje do zarządu NBP przesłane przez prezydenta Karola Nawrockiego.
  • Pałac Prezydencki podkreśla, że decyzja nie została w żaden sposób uzasadniona.
  • Spór może dodatkowo pogłębić napięcia między rządem a kierownictwem Narodowego Banku Polskiego.

Kancelaria Premiera zwróciła do Pałacu Prezydenckiego dokumenty dotyczące nominacji do zarządu NBP bez wymaganej kontrasygnaty premiera Donalda Tuska.

„7 maja do Kancelarii Prezydenta RP wpłynęło pismo Ministra-Członka Rady Ministrów, Szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, przy którym postanowienia Prezydenta RP ws. powołania członków Zarządu NBP zostały odesłane bez kontrasygnaty Premiera. Pismo nie zawiera uzasadnienia” – przekazał Zero.pl rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz.

Jak podał Onet, chodzi m.in. o nominację Marty Kightley na stanowisko wiceprezesa banku centralnego. Jej sześcioletnia kadencja wygasła 8 marca, a prezes NBP Adam Glapiński już wcześniej zabiegał o jej ponowne powołanie.

Reklama
Reklama

„Tusk milczy jak ranne zwierzę”. Rokita ostro o Ziobrze i upokorzeniu premiera

Według Onetu sytuacja w kierownictwie banku centralnego staje się coraz bardziej skomplikowana. Funkcję zakończył już także Piotr Pogonowski, były szef ABW z czasów rządów PiS. Obecnie jedynym wiceprezesem NBP pozostaje Adam Lipiński, którego kadencja wygasa jesienią.

„Utrata zaufania”

Portal zwraca uwagę, że brak uzupełnienia wakatów może doprowadzić do problemów formalnych. Ustawa wymaga bowiem, by w zarządzie NBP zasiadało sześć osób.

Reklama
Reklama

W tle sporu mają znajdować się także pogarszające się relacje pomiędzy rządem a prezesem NBP. Według Onetu wcześniej trwały rozmowy dotyczące obsady części stanowisk w banku centralnym, jednak sytuację miało zmienić pojawienie się Adama Glapińskiego na konferencji prasowej Karola Nawrockiego dotyczącej projektu „SAFE 0 proc.”.

W rządzie miało to zostać odebrane jako polityczne zaangażowanie prezesa NBP po stronie prezydenta. – Nastąpił impas i utrata zaufania do Glapińskiego – powiedział Onetowi przedstawiciel rządu.

Pytania o finanse OMZRiK. „Wygląda na cyniczne wykorzystywanie emocji”

Reklama
Reklama