Ceny pszenicy w Europie idą mocno w górę – donoszą analitycy rynku produktów rolnych. Notowania podbija drożejąca energia, a także obawy o słabsze zbiory w związku z niekorzystną, suchą aurą. Czy chleb będzie droższy? – Zakładam, że to jest już bardzo blisko – mówi portalowi Zero.pl Stanisław Butka, prezes Stowarzyszenia Rzemieślników Piekarstwa RP.

- Pszenica mocno drożeje na światowych giełdach towarowych. Impulsem do wzrostów są obawy o słabe zbiory z powodu suszy, a także kryzys energetyczny wywołany wojną na Bliskim Wschodzie.
- Drożejące ziarno to ryzyko dla wzrostów cen chleba. Potwierdza to w rozmowie z Zero.pl prezes Stowarzyszenia Rzemieślników Piekarstwa RP.
- Czy trend wzrostowy może zostać zatrzymany? Analitycy dostrzegają kilka czynników, które mogą złagodzić presję na rynkach.
Notowania pszenicy w Europie pną się w górę. Analitycy PKO BP wskazują w najnowszym raporcie surowcowym, że 12 maja cena tego zboża na giełdzie Euronext MATIF (najważniejsza giełda towarowa na Starym Kontynencie , z siedzibą w Paryżu), podskoczyła o 4 proc. do 216,5 euro za tonę.
Inflacja w kwietniu. Nie ma wątpliwości, jest przyspieszenie
Ceny pszenicy w górę w Europie i w USA
Przyczyną takiego wzrostu był podobnie silny ruch za oceanem – na giełdzie towarowej w Chicaco (CBOT) cena kontraktu na pszenicę w dostawach na lipiec otarła się o 6,8 dol. za buszel (miara odpowiadająca ok. 27,2 kg ziarna), co jest najwyższym poziomem od czerwca 2024 r.
Była to reakcja na pierwszą prognozę tegorocznych zbiorów pszenicy autorstwa amerykańskiego Departamentu Rolnictwa (USDA). Szacuje on, że w 2026 r. produkcja ziarna w Stanach Zjednoczonych będzie najniższa od 1972 r. i wyniesie 1,56 mld buszli. Oznacza to spadek o 21 proc. w ujęciu rok do roku. Powód? Zmniejszenie powierzchni upraw oraz słabe plony pszenicy ozimej w następstwie suszy (w kwietniu amerykańskie służby informowały, że susza objęła 97 proc. południowo-wschodnich stanów oraz dwie trzecie zachodniej części USA).
W związku z tym prognozuje się, że światowa produkcja ziarna obniży się do 819 mln t wobec ubiegłorocznych, rekordowych 844 mln t. Światowa konsumpcja w sezonie 2026/27 na spaść do 823 mln t, zaś globalne zapasy pszenicy mają zmaleć o ponad 4 mln ton rok do roku, do 275 mln ton.
„Notowania europejskiej pszenicy już w minionych miesiącach poruszały się w rytm
trendów na CBOT” – zwracają uwagę analitycy PKO BP. „W 2026 wrześniowy kontrakt na Euronext zyskuje 11 proc., podczas gdy lipcowy z amerykańskiej giełdy niemal 28 proc.” – wskazują.
Nowa posłanka Lewicy. Objęła mandat po Łukaszu Litewce
Ale nie tylko notowania pszenicy w USA mają wpływ na ceny ziarna w Europie. Działa tu jeszcze jeden mechanizm. Wojna na Bliskim Wschodzie i blokada Cieśniny Ormuz podbiła ceny energii, co miało przełożenie na rynek rolny. Droższa ropa naftowa i paliwa dały impuls do wzrostów cen kukurydzy oraz soi (w obliczu niedoborów ropy, świat chętniej poszukuje alternatywy w postaci biopaliw, a kukurydza i soja są wykorzystywane do ich produkcji). Dodatkowo droższy gaz wywindował koszty produkcji nawozów azotowych, a w konsekwencji ich ceny.
„Dodatkowo, także w Europie, pojawiły się obawy o spadek zbiorów ziarna z powodu niekorzystnej, suchej aury” – piszą analitycy PKO BP, przypominając, że zarówno Komisja Europejska, jak Expana (agencja raportująca ceny w sektorze rolno-spożywczym) prognozują spadek produkcji w krajach UE w ujęciu rocznym. Ma on wynieść ok. 6 proc.
Grożą nam podwyżki cen chleba?
Czy wzrosty notowań pszenicy przełożą się na ceny pieczywa?
– Jeżeli podrożeje mocno pszenica, to podrożeje mąka i chleb też będzie droższy – mówi w rozmowie z Zero.pl Stanisław Butka, prezes Stowarzyszenia Rzemieślników Piekarstwa RP.
Dopytywany o to, kiedy konsumenci w Polsce mogą odczuć skutki zawirowań na światowych giełdach towarowych, odpowiada: – Zakładam, że to już jest bardzo blisko.
Stanisław Butka dodaje, że branża piekarnicza odczuwa presję kosztową praktycznie w każdym aspekcie. – Wszystko, co kupujemy, każdego następnego dnia już jest droższe.
Pewnym ograniczeniem dla wzrostów notowań pszenicy mogą być spodziewane wzrosty w produkcji ziarna w północnej Afryce – zaznaczają analitycy PKO BP.
Wzrost cen może złagodzić także zwiększona podaż pszenicy z Rosji – dodają eksperci, powołując się na prognozy firmy analitycznej IKAR. Spodziewa się ona, że eksport rosyjskiej pszenicy w sezonie 2026/2027 wzrośnie rok do roku, mimo iż produkcja ziarna w kraju się zmniejszy. Federacja Rosyjska od kilku lat omija bowiem skutecznie międzynarodowe sankcje i zalewa swoimi zbożami UE, a także państwa, w których chce kreować się na gwaranta globalnego ładu i bezpieczeństwa (w tym żywnościowego) – chodzi tu głównie o kraje afrykańskie.
