Stany Zjednoczone przeprowadziły kolejną serię ataków na irańskie cele wojskowe – poinformowało w niedzielę Dowództwo Centralne USA (CENTCOM). Naloty objęły m.in. instalacje radarowe, systemy obrony powietrznej oraz magazyny rakiet i dronów. Działania Waszyngtonu są odpowiedzią na wcześniejszy irański ostrzał, w którym zginęło dwóch amerykańskich żołnierzy.

- USA zaatakowały obiekty związane z irańskim Korpusem Strażników Rewolucji Islamskiej.
- Iran zapowiedział odwet za amerykańskie naloty.
- Na Bliskim Wschodzie pozostaje około 50 tys. żołnierzy USA gotowych do kolejnych operacji.
Administracja Donalda Trumpa zdecydowała o przeprowadzeniu kolejnej rundy uderzeń na irańską infrastrukturę wojskową – przekazało w niedzielę Dowództwo Centralne USA. Amerykańskie siły miały zaatakować cele należące do Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej, w tym obiekty odpowiedzialne za rozpoznanie radarowe, obronę powietrzną oraz zaplecze rakietowe i dronowe.
Trump eskaluje działania wobec Iranu
Według CENTCOM operacja była elementem odpowiedzi na działania Iranu wymierzone w amerykańskie siły w regionie.
Waszyngton podkreśla, że celem ataków jest ograniczenie zdolności wojskowych Teheranu i ochrona amerykańskiego personelu rozmieszczonego na Bliskim Wschodzie.
Iran zapowiada odpowiedź po amerykańskich atakach
Irańskie media informowały o eksplozjach w rejonie Bandar Abbas oraz na wyspie Keszm. Według doniesień lokalnych źródeł amerykańskie naloty miały spowodować uszkodzenia części infrastruktury wojskowej. Pojawiły się także informacje o uderzeniach w okolice portu Sirik nad cieśniną Ormuz.
Czytaj także: Polska turystka po udarze utknęła na Cyprze. „Ubezpieczyciel umywa ręce”
Czytaj także: Nigel Farage zmierzy się w wyborach z Hrabią Śmietnikogłowym. To przybysz z kosmosu
Iran odpowiedział atakami dronów na amerykańskie obiekty wojskowe w Kuwejcie – podała agencja AFP, powołując się na irańskie wojsko. Teheran twierdził, że celem były m.in. magazyny amunicji oraz systemy radarowe i obrony powietrznej.
Konflikt między USA a Iranem zaostrzył się po ataku, w którym zginęło dwóch amerykańskich żołnierzy w Jordanii. Irańscy dowódcy zapowiadają „zdecydowaną odpowiedź”, a eksperci ostrzegają, że kolejne działania odwetowe mogą doprowadzić do dalszej eskalacji napięcia na Bliskim Wschodzie.