Reklama
Reklama
Reklama

Nagła decyzja w USA. Klub Lewandowskiego przekłada mecz

Chicago Fire, nowy klub Roberta Lewandowskiego, poinformował o przełożeniu zaplanowanego na czwartek meczu ligi MLS z Vancouver Whitecaps. Powodem decyzji jest zły stan powietrza w okolicy, spowodowany dymem z pożarów lasów w Kanadzie.

Klub Roberta Lewandowskiego Chicago Fire informuje o przełożeniu meczu
Klub Roberta Lewandowskiego Chicago Fire informuje o przełożeniu meczu (fot. Shutterstock)
  • Ten mecz mógł być debiutem Roberta Lewandowskiego w nowym klubie. Spotkanie zostało przeniesione na 6 października.
  • Na Soldier Field oczekiwano ponad 40 tys. Po meczu miał się odbyć koncert zespołu Two Friends.
  • We wtorek odbyła się oficjalna prezentacja polskiego napastnika. Podpisał on dwuletni kontrakt z Chicago Fire.

Mecz mógł być debiutem 37-letniego polskiego napastnik w zespole z Chicago. Spotkanie zostało przełożone na 6 października.

Jak podał w komunikacie klub z Chicago, decyzja została podjęta po konsultacjach z lokalnymi ekspertami ds. zdrowia, „z myślą o zdrowiu i bezpieczeństwie kibiców, zawodników, personelu i całego personelu”.

Zarabia więcej niż Tusk i Trzaskowski. Ponad 400 tys. zł dla urzędnika z miasteczka pod Warszawą

Reklama
Reklama

Kiedy debiut Lewandowskiego?

We wtorek odbyła się oficjalna prezentacja Lewandowskiego jako gracza Fire, z którym to klubem kapitan polskiej reprezentacji podpisał dwuletni kontrakt po odejściu z Barcelony. Wcześniej występował m.in. w Bayernie Monachium, Borussii Dortmund i Lechu Poznań.

Kolejną okazją do debiutu Lewandowskiego będzie zaplanowana na 23 lipca o godz. 1.30 czasu polskiego wyjazdowa potyczka z Interem Miami. Największą gwiazdą tego klubu, jak i całej Major League Soccer jest Lionel Messi. 39-letni Argentyńczyk jednak do końca jest zaangażowany w mundial, więc trudno przypuszczać, żeby natychmiast wrócił do obowiązków klubowych.

Ze względu na mundial rozgrywki MLS zostały przerwane pod koniec maja i teraz rywalizacja będzie wznowiona.

Reklama
Reklama

Klub o rozczarowaniu kibiców

„Podzielamy rozczarowanie naszych kibiców, zwłaszcza biorąc pod uwagę emocje związane z naszym pierwszym meczem po przerwie związanej z mistrzostwami świata FIFA i oczekiwaniem na powitanie ponad 40 tys. kibiców na Soldier Field” – przekazał Dave Baldwin, cytowany w komunikacie prezes ds. operacji biznesowych Chicago Fire FC.

„Dzisiejszy wieczór, ze szlagierowym meczem z Vancouver, oczekiwanym debiutem Roberta Lewandowskiego i koncertem pomeczowym zespołu Two Friends, zapowiadał się na Soldier Field wyjątkowo” - dodał.

Przekroczone limity bezpieczeństwa

Niebo nad Chicago spowił gęsty dym i smog z powodu pożarów lasów w Kanadzie. Indeks jakości powietrza AQI sięga tam niemal 600, znacznie przekraczając próg uznawany jako „niebezpieczny”. Chicago jest jednym z wielu miast tej części USA dotkniętym przez dym przynoszony przez wiatr z Kanady. Podobna sytuacja panuje też m.in. w Minneapolis, Detroit czy Milwaukee.

Chicago jest jednak jedynym miastem będącym gospodarzem czwartkowych meczów MLS, zmuszonym do przełożenia wydarzenia. Sytuacja jest lepsza w samej Kanadzie, gdzie zgodnie z planem rozegrany zostanie mecz między ekipami z Montrealu i Toronto.

Zanieczyszczenie powietrza dotarło także do Nowego Jorku, gdzie rozgrywany będzie w niedzielę finał mundialu. Sytuacja tam jest jednak lepsza niż w Chicago, a poziom jakości powietrza - obecnie uznawany jest za „niezdrowy” (172 w skali AQI) - już w piątek ma ulec poprawie.

Reklama
Reklama