
Powieść „Null” Szczepana Twardocha o wojnie w Ukrainie zdobyła 30. Nagrodę Literacką „Nike”. Wygrała też plebiscyt Nike Czytelników „Gazety Wyborczej”. Jurorzy docenili brutalny, fizyczny język opowieści, a autor podkreśla, że nie napisał jej w żadnej sprawie. Wyniki ogłoszono w Warszawie.
- „Null” wygrał zarówno w głosowaniu jury, jak i w plebiscycie czytelników „Gazety Wyborczej”. Laureat otrzymał 100 tys. zł i statuetkę.
- Przewodniczący jury Witold Bereś chwalił język „zabrudzony błotem i krwią” oraz przypomniał o narastającej w Polsce niechęci do Ukraińców.
- Twardoch przekonuje, że książka powstała z czułością wobec bohaterów i opiera się na tym, co sam widział lub usłyszał na froncie.
Tołstoj, Proust, Joyce. Żaden nie dostał Nobla. Kto więc wybiera „najlepszych” pisarzy?
Szczepan Twardoch został laureatem 30. Nagrody Literackiej „Nike”. Jego powieść „Null”, wydana w 2025 r. przez Marginesy, zwyciężyła w niedzielę, o czym ogłoszono w Bibliotece Uniwersyteckiej w Warszawie. Tym razem jurorzy i odbiorcy byli zgodni, bo książka wygrała także w plebiscycie Nike Czytelników „Gazety Wyborczej”.
– To moja najważniejsza książka. (...) To nie jest powieść napisana w jakiejkolwiek sprawie, ona nie ma tezy, o nic nie walczy. Napisałem ją po to, żeby mówić prawdę, bo po to jest literatura – powiedział Twardoch ze sceny. Dodał, że wierzy w Ukrainę i ją wspiera, ale „literatura to co innego” i działa poza doraźnymi wydarzeniami.
Bohater powieści, noszący pseudonim Koń, jest polskim ochotnikiem walczącym w Ukrainie. Jak mówił w laudacji przewodniczący jury Witold Bereś:
– Przyjeżdża, ponieważ uważa rosyjską agresję za Zło – i to mu wystarcza, żeby stanąć po czyjejś stronie.
Język brutalny, fizyczny, niepoprawny politycznie
Według Beresia największą zasługą autora jest stworzenie nowego języka.
– Przede wszystkim Szczepan Twardoch stworzył język tej wojny. To jest język brutalny, fizyczny, zabrudzony błotem i krwią. Są w nim pot, fizjologia, frontowe przekleństwa, rusycyzmy, ukrainizmy i techniczny żargon wojny XXI wieku – mówił.
Przewodniczący jury podkreślił, że decyzja nie wynika z politycznego kontekstu.
– Nagroda nie wynika z kontekstu, to świetna literatura, to język pozbawiony politycznej poprawności, który stworzony został na potrzeby opisania tej wojny – ocenił. Przypomniał też, że w Polsce narasta niechęć do Ukraińców i można usłyszeć: „Won na Ukrainę”.
Bereś zastrzegł jednak, że powieść nie jest manifestem.
– Ale na szczęście „Null” nie jest polityczną ulotką przeciwko tej niechęci. Dobra literatura nie ma nam nakazywać, kogo powinniśmy lubić. Ma zrobić coś trudniejszego – ma nie pozwolić nam odwrócić wzroku od drugiego człowieka, nawet jeśli jego pamięć rani naszą pamięć lub nie jest bohaterem z naszej bajki – dodał.
Fikcja zakotwiczona w rzeczywistości
W wywiadzie dla PAP, udzielonym tuż przed premierą książki, Twardoch tłumaczył, jak powstawała powieść. Zaczynał od planowanej książki non-fiction, ale praca nie szła. Gdy przypomniał sobie, że jest powieściopisarzem, pisanie przyspieszyło. W notce na końcu książki zaznaczył, że postaci i wydarzenia są fikcyjne, ale podobieństwa do prawdziwych mogą nie być przypadkowe.
– Brygady o numerach podanych w książce nie istnieją, istnieją za to inne, o innych numerach. (...) Bardzo niewiele zmyśliłem. Opisałem to, co sam widziałem, lub to, o czym mi opowiedziano – mówił pisarz. Zastrzegł, że nie widział wszystkiego, co opisał, i dodał, że umie uważnie słuchać.
Twardoch zaznaczał też, że nie chce przypisywać sobie roli żołnierza.
– Nie jestem żołnierzem, nie walczę w tej wojnie – mówił, wskazując, że pozycje, na których bywa, są względnie bezpieczne. O bohaterach książki powiedział zaś:
– Myślę, że napisałem tę książkę z czułością wobec moich bohaterów. (...) Jest w tym coś strasznego i skandalicznego, że ludzie, którzy powinni studiować, chodzić na randki, bawić się, podróżować po świecie, od 11 lat siedzą w błocie i każdego dnia mogą umrzeć. Nie ma na to mojej zgody.
„To moja wojna” i miłość w czasie wojny
Pisarz od końca 2022 r. pomaga Zbrojnym Siłom Ukrainy. W publicznych zbiórkach zebrał dotąd 2 mln złotych i osobiście dostarcza na front drony, samochody i osprzęt wojskowy. W 2024 r. otrzymał za to nagrodę Stand with Ukraine. Mieszka w Pilchowicach na Górnym Śląsku. Sytuację w Ukrainie opisuje jednoznacznie:
– W tym sensie to moja wojna.
Twardoch podkreślał, że powieść nie ma jednego tematu.
– „Null” to powieść o życiu, utracie i umieraniu. Ale też o miłości do drugiego człowieka. Taka miłość wydarza się między ludźmi, którzy dzielą ten sam los i potrzebują jej, aby przetrwać – powiedział PAP.
W finałowej siódemce Nike znaleźli się też: Anna Bikont, Dorota Grabek, Justyna Kulikowska, Krzysztof Łapiński, Weronika Murek i Zyta Rudzka. W jury zasiadali Anna Arno, Bogdan Białek, Andrzej Brzeziecki, Zbigniew Mentzel, Natasza Parzymies, Radosław Romaniuk oraz Katarzyna Sawicka-Mierzyńska. Laureat otrzymał 100 tys. zł i statuetkę autorstwa Gustawa Zemły.
Obejrzyj także: