Po wielu miesiącach zgód i ustaleń amerykańskich i chińskich władz pierwsze partie układów Nvidia H200 trafiły do firm Państwa Środka. Nie mówimy tu jednak o kartach graficznych do uruchamiania gier, a akceleratorach AI, które mogą posłużyć do trenowania chińskich modeli sztucznej inteligencji.

- Po miesiącach wprowadzania i zdejmowania kolejnych zakazów i limitów do chińskich firm trafiły pierwsze partie akceleratorów AI Nvidii.
- Chińskie firmy mogą teraz za ich pomocą trenować swoje modele AI. Chiny nie zamierzają jednak rezygnować z dalszego rozwijania własnych rozwiązań sprzętowych.
- Amerykańskie ostrzeżenia o zagrożeniu ze strony Chin wyglądają bardzo źle w kontekście dostarczania chińskim firmom narzędzi do trenowania modeli AI.
Zgoda na sprzedaż, a następnie dostarczenie akceleratorów AI Nvidii chińskim firmom idealnie obrazuje to, czym są wszystkie ostrzeżenia USA o zagrożeniu ze strony Chin. Wszystko co chińskie jest złe i niedobre, a już na pewno niebezpieczne, ale jak można na tym zarobić... wtedy jest zupełnie inna rozmowa.
Historia o tym, jak Chiny i USA przerzucały się zakazami sprzedaży układów Nvidia
Układy Nvidia H200 były objęte zakazem importu do Chin na mocy zasady AI Diffusion Rule wprowadzonej przez administrację Joe Bidena.
W styczniu 2026 r. Departament Handlu USA zmienił politykę licencyjną, w myśl której każdy przypadek importu miał być rozpatrywany indywidualnie. Był tu jeden haczyk, nowe zasady nie obejmowały najwydajniejszych układów Nvidii. Wszystko o wydajności powyżej 21 00 TOPS i przepustowości pamięci powyżej 6500 GB/s nadal było objęte zakazami. W limicie mieściły się popularne akceleratory AI Nvidia H200.
Na taką decyzję pozwoliły ustalenia Donalda Trumpa z grudnia 2025 r., zgodnie z którymi 25 proc. przychodów ze sprzedaży chipów Nvidii do Chin trafia do rządu USA. Oprócz tego eksporterzy muszą wykazać wystarczające zapasy chipów w USA, brak przekierowania mocy produkcyjnych firmy TSMC oraz przejście przez niezależne testy trzeciej strony w USA weryfikujące parametry i bezpieczeństwo. Dodatkowo nałożono 25-procentowe cło, więc układy były dostępne, ale zwyczajnie drogie.
Pomimo zgody ze strony USA pojawił się zakaz po stronie... Chin. Chińskie firmy technologiczne dostały informację, że mają nie kupować amerykańskich chipów „bez wyraźnej potrzeby”.
Sytuacja zmieniła się w marcu 2026 r., kiedy zgodę na nabycie ponad 400 tys. sztuk dostały cztery firmy – Alibaba, ByteDance, DeepSeek i Tencent. Uznały one jednak warunki zakupu za zbyt restrykcyjne i temat ugrzązł na kolejne miesiące.
Następnie w maju 2026 r. Departament Handlu USA zatwierdził zakup układów Nvidii przez kilka chińskich firm, w tym Alibabę, ByteDance i Tencent z limitem do 75 tys. sztuk na klienta. W lipcu Chiny zezwoliły czterem kluczowym firmom zajmującym się AI na zakup łącznie 200 tys. sztuk. Chodziło o Alibabę, ByteDance, DeepSeek i Tencent.
Pierwsze układy Nvidii trafiły już do chińskich firm
Najnowsze doniesienia mówią, że pierwsze partie układów Nvidia H200 trafiły do chińskich firm, ale na razie mowa jest o małych ilościach, około 10 tys. sztuk dla każdego odbiorcy.
Po co chińskim firmom układy Nvidii? Mogą za ich pomocą trenować swoje modele AI, do czego układy H200 idealnie się nadają. Nie są to modele topowe, ale nadal są jednymi z najwydajniejszych w komercyjnym obiegu. Analizy wskazują, że układ H200 jest obecnie ok. 5 razy wydajniejszy od topowego chińskiego odpowiednika Huawei Ascend 910C.
Wszystko to stawia USA w fatalnym świetle. Po latach ostrzegania o zagrożeniu ze strony chińskich firm, blokadach eksportu, praktycznie wykreśleniu Huaweia ze światowego rynku smartfonów i laptopów, kiedy tylko pojawia się okazja do zarobku, wszystko to przestaje mieć znaczenie. To budzi poważne wątpliwości, bo coraz trudniej jest powiedzieć, czy zagrożenie ze strony Chin faktycznie jest realne, czy jest to tylko gra USA z wielkimi biznesami w tle.
Pomimo otwarcia dostaw Chiny nie zamierzają porzucać prac nad własnymi rozwiązaniami. Kraj wydał za dużo pieniędzy i poświęcił zbyt dużo czasu na uniezależnienie się od USA. Układy Nvidii nie posłużą do zastąpienia chińskich rozwiązań, ale będą wykorzystane do ich ulepszenia.

