Reklama
Reklama
Reklama

Vivo X Fold6 to lekki powiew świeżości wśród składanych smartfonów

Premiery składanych smartfonów coraz mniej nas ekscytują. Podobnie jak modele z klapką, duże składane konstrukcje też powoli dobijają do ściany i trudno jest czymś zaskoczyć odbiorców. A jednak ta sztuka udała się vivo X Fold6, który dostał funkcję, którą znamy z klasycznych smartfonów producenta nastawionych na fotografię.

vivo-x-fold6-2
vivo X Fold6 (fot. vivo)
  • Vivo oficjalnie zaprezentował składany smartfon X Fold6.
  • Smartfon ma kilka elementów, które wyróżniają go na tle konkurencji. To aparat z opcją podłączenia telekonwertera, duża bateria i jest to pierwsza składana konstrukcja z procesorem MediaTek.
  • Usprawnienia aparatu odbiły się negatywnie na grubości i masie obudowy. Vivo X Fold6 jest większy i cięższy od poprzednika oraz modeli konkurencji. 

Usprawnienia aparatu, które pojawiły się w vivo X Fold6 i o których zaraz powiemy sobie więcej, negatywnie wpłynęły na wymiary i masę smartfonu. Względem poprzednika obudowa jest cięższa o ok. 10 gramów i w zależności od wariantu wykonania waży 228 lub 235 g. Jest też grubsza i złożona ma 9,9 mm grubości, a po rozłożeniu 4,8 mm. To również wartości większe niż przed rokiem i większe, niż w przypadku konkurencji. Honor Magic V6 ma obudowę o grubości 9 mm po złożeniu i wazy 219 gramów, a ubiegłoroczny Galaxy Fold7 to odpowiednio 8,9 mm i 215 gramów. 

Vivo X Fold6 jest za to wodoodporny, zgodnie z normą IP58 oraz IP59. Co oznacza, że wytrzymuje strumień wody o wysokim ciśnieniu i zanurzenie na głębokości do jednego metra przez 30 minut. 

Test Razer Hammerhead V3 HyperSpeed. W małej formie dużo dźwięku

Reklama
Reklama

Vivo X Fold6 z telekonwerterem to prawdziwy transformers

Vivo X Fold6 (fot. vivo)

Vivo X Fold6 jest większy głównie ze względu na usprawnienia aparatu. Smartfon dostał lepszy aparat główny o rozdzielczości 200 Mpix z matrycą Samsunga (sensor HBP w rozmiarze 1/1.4 cala). Do tego mamy, takie same jak w poprzedniku, aparat portretowy o rozdzielczości 50 Mpix (obiektyw 70 mm z przysłoną f/2.6 i matrycą 1/1.95 cala) i aparat z obiektywem utraszerokokątnym o rozdzielczości 50 Mpix (16 mm, f/2.1, 1/2.76 cala). 

Podobnie jak w modelach o klasycznej budowie, vivo daje możliwość podłączenia do X Fold6 telekonwertera Zeiss G2 o ogniskowej 200 mm. Wygląda to wręcz kosmicznie, bo do składanej konstrukcji musimy założyć specjalne etui z mocowaniem i do niego podpinamy dodatkowy obiektyw. 

Reklama
Reklama

Vivo X6 Fold ma do tego dwa aparaty do selfie o rozdzielczości 20 Mpix każdy. Oba znajdują się w otworach ekranów. 

Nie tylko aparat. Vivo X Fold6 ma procesor, jakiego w takich urządzeniach jeszcze nie było

Standardem w składanych smartfonach jest wykorzystanie procesorów Qualcomm Snapdragon. Vivo X Fold6 jest pierwszym takim urządzeniem, w którym znajdziemy układ MediaTeka, konkretnie Dimensity 9500 Super Edition. Co jest kolejnym potwierdzeniem rosnącej pozycji marki. Do tego mamy 12 lub 16 GB pamięci RAM i 256, 512 lub 1024 GB pamięci wbudowanej. 

Vivo X Fold6 (fot. vivo)

Reklama
Reklama

Ekran zewnętrzny vivo X Fold6 ma przekątną 6,51 cala i mocno panoramiczne proporcje 20:9. Wyświetla obraz w rozdzielczości 1120 x 2528 pikseli ze 120 Hz odświeżaniem obrazu i jasnością w piku sięgająca 5 000 nitów. Ekran główny ma przekątną 8,02 cala i proporcje bliskie kwadratowi. Jego rozdzielczość to 2312 x 2504 piksele. Oba wyświetlacze to panele OLED z Dolby Vision.

Vivo X Fold6 (fot. vivo)

Vivo X Fold6 może też pochwalić się największą baterią wśród składanych smartfonów. Ogniwo ma pojemność 7 000 mAh i obsługuje ładowanie przewodowe z mocą 80 W i bezprzewodowe z mocą 40 W.

Oficjalna sprzedaż vivo X Fold6 ruszy w Chinach 1 lipca, a jego ceny startują od 7 999 juanów w wersji 12/256 GB (ok 4425 zł) i kończą się na 11 999 juanów za wersję 16/1024 GB (ok. 6638 zł). Pamiętajmy, że są to ceny chińskie, które będą wyższe, kiedy smartfon trafi np. do Europy i wygląda na to, że tak się stanie. W oficjalnym komunikacie vivo potwierdza, że smartfon trafi poza Chiny, ale nie znamy jeszcze szczegółów jego debiutu. 

Źródła: vivo, AndroidAuthority, Zero.pl
Arkadiusz Dziermański
Arkadiusz DziermańskiDziennikarz
Reklama
Reklama