Reklama
Reklama
Reklama

Premier o „niepokojących głosach” po obu stronach Atlantyku. „Wolny świat nie da się zastraszyć”

Donald Tusk
Donald Tusk (fot. Radek Pietruszka / PAP)
Dodaj do ulubionych źródeł w Google

– Rosja nie jest zainteresowana ani przerwaniem ognia, ani deeskalacją, ani pokojem. Jest zainteresowana wyłącznie dominacją – stwierdził w poniedziałek Donald Tusk. Szef rządu podczas Warsaw Security Forum mówił, że pojawia się coraz więcej „niepokojących głosów” po obu stronach Atlantyku, według których należy zaprzestać lub zredukować pomoc dla Ukrainy.

  • – Nie można dopuścić do tego, by ktokolwiek relatywizował problem odpowiedzialności za wojnę w Ukrainie – oświadczył w poniedziałek Donald Tusk.
  • Szef rządu wziął udział w sesji otwierającej konferencję Warsaw Security Forum.
  • Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski podczas swojego przemówienia odniósł się m.in. do zaproponowanego przez Donalda Trumpa „rozejmu energetycznego”.

Premier podkreślał, że kwestia bezpieczeństwa przestała być dla państw zachodnich abstrakcją czy problemem akademickim. Zaznaczył, że w związku z ostatnimi wydarzeniami chce nazwać po imieniu kilka oczywistych jego zdaniem prawd.

Pierwsza z nich, jak zaznaczył, to ta, że zakłamywanie rzeczywistości może być jednym z najskuteczniejszych sojuszników rosyjskiego agresora.

Policja zatrzymała mężczyznę, który groził Tuskowi

Reklama
Reklama

– My tu w Polsce, w Europie, na Zachodzie nie możemy sobie pozwolić na żadną iluzję, nie możemy pozwolić sobie na najmniejszą nutkę fałszu w ocenie tego, co dzieje się dziś w Ukrainie – zaznaczył. Podkreślił, że jest to konfrontacja zła z dobrem.   

– Nikt i nic nie zdejmie pełnej, 100-proc. odpowiedzialności Rosji za wojnę w Ukrainie. Każdy, kto próbuje tu symetrii, każdy, kto sugeruje, że to Ukraina jest odpowiedzialna za wojnę, daje niezwykle cenny prezent agresorowi, (Władimirowi) Putinowi – oświadczył Tusk.

Tusk: Rosja nie jest zainteresowana pokojem

Podkreślał, że to słychać w Moskwie, ale też – jak mówił – niestety coraz częściej w niektórych naszych stolicach. – Nie możemy dopuścić do tego, by ktokolwiek relatywizował problem odpowiedzialności za tę wojnę – zaznaczył premier.

Reklama
Reklama

Szef rządu podkreślił, że każdy, kto proponuje Rosji przerwanie ognia czy zaprzestanie bombardowania obiektów cywilnych, „spotyka się natychmiast z odpowiedzią pełną arogancji i brutalności” ze strony Rosji.

Trump ogłasza „rozejm energetyczny” Rosji z Ukrainą

– Nie możemy mieć więcej iluzji wobec intencji – mówił. – Rosja nie jest zainteresowana ani przerwaniem ognia, ani deeskalacją, ani pokojem. Jest zainteresowana wyłącznie dominacją – podkreślił Tusk.

Jak dodał, dlatego też uda się do Brukseli, gdzie będzie przekonywać „wszystkich partnerów europejskich, aby rozważać na serio zwiększenie sankcji wobec Rosji”.

– Nie możemy i na pewno nie zrobimy żadnego sygnału, który pokazałby, że Polska ulega tej polityce zastraszania i zniechęcania Europy i Zachodu do wsparcia Ukrainy – zapewnił.

„Cały wolny świat nie da się złamać, nie da się zastraszyć”

Podkreślił też, że Ukraina i Polska „nie da się złamać i nie da się zastraszyć”.  

– Europa, NATO, cały wolny świat, nie dadzą się złamać, nie dadzą się zastraszyć. Ten sygnał musi pójść dzisiaj z każdej stolicy: od Warszawy po Waszyngton. Jestem pewny, że naszą odpowiedzią w najbliższych godzinach, tygodniach, miesiącach będzie pełna solidarność i determinacja wolnego świata, wszystkich stolic, wszystkich liderów politycznych – dodał Tusk.

Reklama
Reklama

MSZ finansuje pomoc dla ukraińskich weteranów. „W naszym interesie jest być na miejscu”

– Droga do pokoju wiedzie przez powstrzymanie agresora wszystkimi dostępnymi metodami i siłami – podkreślił Tusk.

W poniedziałek premier Tusk zaznaczył, że w Polsce ze względu na historię, na geografię i nasz zdrowy rozsądek nikt nie chce eskalacji toczącego się na Ukrainie konfliktu.

Premier o „niepokojących głosach” po obu stronach Atlantyku

Premier mówił, że pojawia się jednak coraz więcej „niepokojących głosów” po obu stronach Atlantyku, według których należy zaprzestać lub zredukować pomoc dla Ukrainy.

– Bardzo wielu uważa, że to Ukraina jest problemem, jeśli chodzi o egzekwowanie ich interesu narodowego, że to Ukraina stanowi problem dla suwerenności ich państw. Chcę bardzo wyraźnie powiedzieć i te słowa muszą wybrzmieć w Polsce szczególnie mocno: jeśli masz na uwadze interes swojego narodu, jeśli myślisz o bezpieczeństwie swoich rodaków, jeśli pragniesz naprawdę suwerenności swojego państwa, to twoim obowiązkiem dzisiaj jest wspieranie Ukrainy przed rosyjską agresją – podkreślił Tusk.

Atak Ukrainy zatrzymał rosyjskie boty. Tak, tylko... nie o te boty chodzi

Jak podkreślił, „każdy, kto z jakichś przyczyn – zdrady, głupoty, pieniędzy – chce osłabić Ukrainę w jej konfrontacji, działa jednoznacznie przeciwko własnemu narodowi, bezpieczeństwu własnego państwa i suwerenności”.

Reklama
Reklama

– Każdy patriota w Polsce i Europie powinien dzisiaj myśleć, w jaki sposób skutecznie pomóc Ukrainie obronić się, z bardzo oczywistego powodu: Rosja chce zdominować Ukrainę i wiemy, że nie zatrzyma się w tym planie – wskazywał szef polskiego rządu.

Zełenski: Putin nie czyta Truth Social

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski podczas swojego przemówienia na Warsaw Security Forum odniósł się m.in. do zaproponowanego przez Donalda Trumpa „rozejmu energetycznego” między Kijowem a Moskwą. 

Czytaj więcej: Trump ogłasza „rozejm energetyczny” Rosji z Ukrainą

Prezydent USA ogłosił rozejm w niedzielę we wpisie na portalu Truth Social, ze skutkiem natychmiastowym. Zaapelował przy tym do obu stron o jego przestrzeganie.

Zełenski podkreślił, że Ukraina była zaskoczona „nagłym wpisem” Trumpa. Jak przekazał, w tamtym momencie „duża część Kijowa nie miała wody i nie miała dostępu do elektryczności”.

– Pracowano nad tym, żeby przywrócić zasilanie po tym, jak uderzono w elektrownię. Natychmiast po tym wpisie Rosja uderzyła celowo w elektrownię, która znajduje się w Charkowie, powodując dalsze zniszczenia w naszym systemie elektroenergetycznym – powiedział prezydent Ukrainy.

Jego zdaniem to jasno pokazuje, że przywódca Rosji Władimir Putin „nie czyta Truth Social, a jego drony są silniejsze niż wpisy prezydenta USA”. 

Reklama
Reklama

Jak dodał Zełenski, Rosja próbuje skorzystać z kolejnej zimy, żeby uderzyć w ukraińską sieć elektroenergetyczną i we wszystkie części jej infrastruktury energetycznej.

W związku z tym – jak zapewnił – Ukraina będzie wspierać to zawieszenie broni, jeśli chodzi o infrastrukturę energetyczną. – Prosimy o to od miesięcy, podsuwając tę ideę zawieszenia broni w domenie energetycznej. My zgodziliśmy się na to zawieszenie i amerykański zespół wie doskonale, co to dla nas znaczy – podkreślił.

Może zainteresuje Cię również:

Reklama
Reklama