Reklama
Reklama

Warszawa reaguje na działania Moskwy. MSZ wzywa ambasadora Rosji

Napięcie między Warszawą a Moskwą ponownie wyraźnie wzrosło po serii rosyjskich ataków na Ukrainę. W polskim MSZ doszło do pilnego spotkania z ambasadorem Rosji, któremu przekazano jednoznaczny komunikat dotyczący dalszych działań Kremla.

Ministerstwo Spraw zagranicznych
Ministerstwo Spraw zagranicznych (fot. Fotophoto / Shutterstock)
  • Ambasador Rosji został wezwany do Ministerstwo Spraw Zagranicznych i otrzymał jednoznaczną notę. Polska domaga się natychmiastowego zaprzestania działań uznawanych za agresję.
  • Spotkanie miało charakter formalnego przekazania stanowiska. MSZ podkreśla, że takie działania dyplomatyczne są rzadkie i mają wyjątkowy ciężar polityczny.

Wezwanie ambasadora Rosji w MSZ. Jasny komunikat z Warszawy

Ambasador Rosji w Polsce Gieorgij Michno został we wtorek wezwany do Ministerstwa Spraw Zagranicznych, gdzie usłyszał jednoznaczne stanowisko strony polskiej. Jak przekazał rzecznik resortu Maciej Wewiór, dyplomacja RP domaga się natychmiastowego zaprzestania działań określanych jako nieuzasadniona i bezprawna agresja oraz przestrzegania międzynarodowych zobowiązań i traktatów.

Spotkanie miało charakter oficjalnego przekazania stanowiska, a nie rozmów na najwyższym szczeblu politycznym. MSZ podkreśliło, że tego typu kontakt na poziomie ministra odbywa się wyjątkowo rzadko, a sam ambasador przyjął przedstawioną notę.

Rosyjskie ataki na Kijów i eskalacja napięcia

Bezpośrednim tłem dyplomatycznej reakcji Warszawy były niedzielne rosyjskie uderzenia na Kijów i okolice stolicy Ukrainy. W wyniku ataku zginęły cztery osoby, a około 100 zostało rannych. Był to kolejny zmasowany ostrzał infrastruktury w regionie, który znacząco podniósł poziom napięcia międzynarodowego.

Reklama
Reklama

Wcześniej rosyjskie ministerstwo spraw zagranicznych ostrzegało przed planowanymi „metodycznymi uderzeniami” w cele wojskowe i przemysłowe w Kijowie, jednocześnie sugerując cudzoziemcom i placówkom dyplomatycznym konieczność opuszczenia miasta. Ten komunikat wywołał reakcje wielu państw europejskich.

Rzecznik MSZ Maciej Wewiór podkreślił, że Polska bardzo poważnie traktuje rosyjskie ostrzeżenia i działania. Zwrócił uwagę, że jeśli Rosja deklaruje prowadzenie „specjalnej operacji wojskowej”, to, w ocenie Warszawy, powinna ona ograniczać się wyłącznie do celów militarnych.

Jednocześnie zaznaczono, że uderzenia w infrastrukturę cywilną, a także potencjalne zagrożenia wobec placówek dyplomatycznych, będą traktowane jako działania nieprzyjazne. W ocenie MSZ takie działania obniżają wiarygodność Rosji na arenie międzynarodowej, w tym jej pozycję w Radzie Bezpieczeństwa ONZ.

Reklama
Reklama

Dyplomatyczna reakcja Europy

Polska nie była jedynym krajem, który zdecydował się na stanowczy krok wobec rosyjskiej dyplomacji. Niemieckie Ministerstwo Spraw Zagranicznych również wezwało ambasadora Rosji w związku z eskalacją ataków na Ukrainę oraz apelem Moskwy skierowanym do zachodnich placówek dyplomatycznych o opuszczenie Kijowa.

Z kolei przedstawicielka Komisji Europejskiej Anitta Hipper poinformowała, że Unia Europejska wezwała rosyjskiego charge d’affaires. Podkreślono przy tym, że UE nie zamierza wycofywać swojej misji dyplomatycznej z Kijowa, mimo rosnącego ryzyka i ostrzeżeń płynących z Moskwy.

Polska reakcja na rosyjskie ostrzeżenia

W poniedziałkowym komunikacie polskie MSZ odpowiedziało również bezpośrednio na wcześniejsze oświadczenia strony rosyjskiej. Warszawa zaznaczyła, że każdy atak na polskie przedstawicielstwa dyplomatyczne w Ukrainie będzie traktowany jako działanie celowe i zamierzone.

Resort dyplomacji ponownie podkreślił, że niezmiennie uznaje rosyjskie działania wobec Ukrainy – w tym ataki na ludność cywilną i infrastrukturę – za nieuzasadnioną agresję, powodującą poważne straty ludzkie i materialne.

Źródło: PAP
Reklama
Reklama