Reklama
Reklama

Roje dronów, rakiety i kilka fal uderzeń. Rosja uderzyła na Kijów

Co najmniej jedna osoba zginęła, a 20 osób zostało rannych w Kijowie. Wiele osób utknęło w schronach. To skutek nocnego ataku Rosjan. W wielu miejscach wybuchły pożary. W nocy poderwano polskie myśliwce.

Skutki rosyjskiego ataku na Kijów.
Skutki rosyjskiego ataku na Kijów. (fot. DSNS.GOV.UA)
  • Rosjanie dokonali w nocy zmasowanego ataku na Kijów.
  • Użyto dronów, pocisków balistycznych i rakiet manewrujących.
  • Są informacje o rannych. 

W niedzielę nad ranem w Kijowie słychać było serie głośnych eksplozji. Kanały monitorujące w serwisach społecznościowych donosiły o wybuchach pocisków balistycznych, rakiet manewrujących i bezzałogowców.

Zełenski o propozycji Niemców. „Niesprawiedliwa”

Reklama
Reklama

„Pięć osób rannych w stolicy. Jedna została hospitalizowana, a pozostałym udzielono pomocy na miejscu” – napisał w nocy w komunikatorze Telegram mer Kijowa Witalij Kliczko.

Następnie według administracji wojskowej miasta, liczba rannych wzrosła do 20 osób. Trzy osoby zostały ranne w regionie kijowskim – przekazał gubernator Mykoła Kałasznik. Jedna osoba zginęła.  

 

Reklama
Reklama

Drony uderzyły w supermarket i blok mieszkalny 

Kliczko poinformował, że w jednej z dzielnic dron uderzył w supermarket, a w innej – w 14-piętrowy blok na poziomie 12-13 kondygnacji. Odłamki spadły też na dach 24-kondygnacyjnego wieżowca. Kliczko przekazał, że w wielu miejscach gaszone są pożary.

Według użytkowników portali społecznościowych na stacji metra Łukjaniwka podczas eksplozji zaczął sypać się tynk z sufitów. Mieszkańcy stolicy Ukrainy wykorzystują metro jako schrony.

Reklama
Reklama

Kliczko poinformował, że kilka osób utknęło w schronie przeciwlotniczym w szkole, po tym, jak w wyniku uderzenia wejście zostało zablokowane przez gruz. Inne osoby na skutek rosyjskich ataków miały zostać uwięzione w schronie w centrum biznesowym w dzielnicy Szewczenko – przekazał szef miejskiej administracji wojskowej.  

Od godz. 0.33 czasu lokalnego (23.33 w Polsce), kiedy w Kijowie zawyły syreny, ogłaszające alarm bombowy, Rosjanie przeprowadzili kilka fal uderzeń.

Uruchomiono polskie lotnictwo

Jak poinformowało przed godz. 2 w nocy Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych, „w związku z aktywnością lotnictwa dalekiego zasięgu Federacji Rosyjskiej, wykonującego uderzenia z użyciem środków napadu powietrznego na terytorium Ukrainy, w naszej przestrzeni powietrznej operuje wojskowe lotnictwo”. 

Reklama
Reklama

Tuż po godz. 5 rano wojskowi poinformowali o zakończeniu działań. „Informujemy, że nie odnotowano naruszenia przestrzeni powietrznej RP” – przekazano. W akcji brało udział także francuskie lotnictwo oraz holenderskie systemy obrony powietrznej. 

Zemsta Putina? 

W sobotę prezydent Wołodymyr Zełenski zapowiadał, że Rosjanie mogą w nocnym ataku użyć rakiety Oresznik. Według Władimira Putina jest ona niemożliwa do przechwycenia przez obronę powietrzną. Porusza się z prędkością dziesięciokrotnie przekraczającą prędkość dźwięku.

Miała to być zemsta za czwartkowy ukraiński atak na szkołę rosyjskich pilotów w okupowanym przez Moskwę Śnieżnem. W wyniku nalotu zginęło co najmniej 65 kadetów

Źródła: Zero.pl, PAP, RMF FM
Reklama
Reklama