Reklama
Reklama

Wołodymyr Zełenski oddał hołd ofiarom terroru. Prezydent Ukrainy odwiedził polski cmentarz

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski wraz z małżonką Ołeną oddali hołd ofiarom stalinowskiego terroru. Uroczystości odbyły się na cmentarzu w podkijowskiej Bykowni, gdzie szef państwa złożył kwiaty także na Polskim Cmentarzu Wojennym.

96efa169a8fcd27fe0350982b4c89cc9_1779019596_extra_large
Prezydent Ukrainy wraz z Pierwszą Damą składają kwiaty (fot. https://www.president.gov.ua/)
  • Wołodymyr Zełenski i jego małżonka Ołena upamiętnili ofiary stalinowskich czystek. Para prezydencka złożyła wieńce w podkijowskiej Bykowni z okazji Dnia Pamięci Ofiar Represji Politycznych.

  • Ukraiński przywódca oddał hołd 3435 polskim obywatelom zamordowanym przez NKWD. Na Polskim Cmentarzu Wojennym złożono kwiaty w barwach narodowych Ukrainy.

  • Prezydent Ukrainy wezwał wolny świat do rozliczenia współczesnych zbrodni Kremla. Przywódca przypomniał o tysiącach ukraińskich jeńców wojennych w rosyjskiej niewoli.

W niedzielę 17 maja Ukraina obchodziła Dzień Pamięci Ofiar Represji Politycznych. Z tej okazji ukraińska para prezydencka złożyła wieńce przed głównym monumentem upamiętniającym ofiary komunizmu pogrzebane w Bykowni. Następnie Wołodymyr Zełenski i Ołena Zełenska przeszli do polskiej części nekropolii, gdzie przed tablicą pamiątkową złożyli bukiety w niebiesko-żółtych barwach narodowych Ukrainy. Oficjalnym uroczystościom towarzyszyło podniesienie flag Polski i Ukrainy opatrzonych żałobnymi wstęgami.

Nekropolia w Bykowni to miejsce spoczynku ok. 150 tys. ofiar komunistycznych czystek różnych narodowości. W masowych grobach leży co najmniej 30–35 tys. Ukraińców zamordowanych przez NKWD w Kijowie w czasach Wielkiego Terroru, w tym wybitni twórcy ukraińskiej kultury, tacy jak Mychajło Semenko, Majk Johansen czy Mychajło Bojczuk.

W Bykowni spoczywają również obywatele polscy. Znajdujący się tam Polski Cmentarz Wojenny został otwarty w 2012 r. jako czwarte tego typu miejsce upamiętnienia zbrodni katyńskiej w Ukrainie. Kryje on szczątki 3435 Polaków z Ukraińskiej Listy Katyńskiej, którzy zostali zgładzeni przez sowieckie służby bezpieczeństwa w 1940 r. Wcześniej, w 2001 r., na terenie dzisiejszej nekropolii modlił się papież Jan Paweł II.

Reklama
Reklama

Poruszający wpis Zełenskiego

Prezydent Ukrainy odniósł się do tragicznych wydarzeń historycznych w mediach społecznościowych. Wskazał, że dawne akty przemocy ze strony Moskwy powinny być przestrogą dla współczesnego świata, a ofiary totalitaryzmu cierpiały z powodu własnej tożsamości narodowej.

„Setki tysięcy Ukraińców i przedstawicieli innych narodów przeszły przez sowiecką machinę terroru. Przeciągająca się większość z nich – po prostu za to, kim byli. Dziś, razem, uczciliśmy pamięć tych, którzy zginęli w wyniku represji politycznych, w Narodowym Historycznym Rezerwacie Pamięci Masowych Groatów w Bykivni, a także złożyliśmy kwiaty przy Pomniku Polskich Miejsc Pochówku”– poinformował prezydent Ukrainy.

Reklama
Reklama

Wołodymyr Zełenski w swojej wypowiedzi bezpośrednio zestawiał dawne działania aparatu bezpieczeństwa Związku Sowieckiego z trwającą rosyjską inwazją na Ukrainę. Zaapelował o intensywne działania na rzecz oswobodzenia osób przetrzymywanych obecnie przez Rosję.

„Te historyczne wydarzenia rosyjskiego okrucieństwa przypominają nam raz po raz, że zło nie może pozostać bezkarnym; w przeciwnym razie represje i nadużycia wracają z nową siłą. Teraz, gdy tysiące naszych rodaków – jeńcy wojenni i cywile przetrzymywani – pozostają w rosyjskiej niewoli i przechodzą przez te same próby, ważne jest, by o tym nie zapominać” – zaznaczył Zełenski.

I dodał: „Na wszystkich szczeblach należy podjąć niezbędne wysiłki, aby sprowadzić z powrotem każdego z nich. A przede wszystkim musimy zadbać o to, by sprawiedliwość została wymierzona i by sprawcy ponieśli odpowiedzialność za swoje czyny. Wolny świat ma dość siły, by to zapewnić”.

Historyczne miejsce pamięci w Bykowni pozostaje zagrożone z powodu trwających działań wojennych. W sierpniu 2024 roku Polski Cmentarz Wojenny blisko ucierpiał w wyniku rosyjskiego ataku powietrznego na Kijów. Elementy zestrzelonej rakiety wraz z głowicą bojową zawierającą 700-kilogramowy ładunek wybuchowy uderzyły w ziemię w odległości zaledwie 30–50 metrów od polskiego kompleksu memorialnego. Mimo zagrożenia kilka dni po tym zdarzeniu polscy dyplomaci oraz przedstawiciele miejscowej Polonii zebrali się na cmentarzu, by uczcić 85. rocznicę wybuchu II wojny światowej.

Źródło: Zero.pl
Reklama
Reklama