W ciągu ostatnich dwóch dni Rosja przeprowadziła największy atak powietrzny od początku wojny w Ukrainie, bombardując m.in. Kijów. Z najnowszych informacji podanych przez Państwową Służbę ds. Sytuacji Nadzwyczajnych (DSNS), wynika, że w ostrzale stolicy zginęły 24 osoby, w tym troje dzieci. Wcześniejszy bilans mówił o 21 ofiarach.

- Rosja przeprowadziła największy atak powietrzny od początku wojny, wykorzystując ponad 1500 dronów. Agresja trwała od środy do czwartku.
- W Kijowie pocisk trafił w ośmiopiętrowy blok mieszkalny w dzielnicy Darnica. W wyniku uderzenia zginęły 24 osoby, w tym troje dzieci.
- Wołodymyr Zełenski wskazał, że do ataku użyto nowych pocisków Ch-101 wyprodukowanych w drugim kwartale tego roku. Dowodzi to skutecznego omijania sankcji przez Rosję.
Gdy zabraknie ropy, zacznie się globalna wojna. Świat wchodzi w erę walki o energię
Rosja rozpoczęła ostrzał Ukrainy w środę rano. Ataki trwały do czwartku. Jak podał prezydent Wołodymyr Zełenski, Moskwa użyła 1567 dronów, co oznacza, że jest to największy atak powietrzny od czasu rozpoczęcia wojny.
W czasie bombardowania szczególnie ucierpiał Kijów. W dzielnicy Darnica dron trafił w ośmiopiętrowy blok. Według najnowszych danych pod gruzami zginęły 24 osoby, w tym troje dzieci. Jak powiedział Zełenski, budynek został praktycznie zniszczony, a zaginionych pozostaje około 20 osób. Służby ratunkowe nadal przeczesują gruzy.
Mer Kijowa Witalij Kliczko ogłosił piątek dniem żałoby w stolicy. W całym mieście kilkadziesiąt osób zostało rannych.
Władze ukraińskie podają, że głównymi celami zmasowanego ataku były infrastruktura kolejowa i energetyczna. W ostrzale Charkowa rannych zostało 28 osób, a w Odessie dwie. Drony atakowały także cele w obwodach wołyńskim, lwowskim i zakarpackim, graniczących z Polską.
Zamrożenie negocjacji dobrą wiadomością dla Kijowa? Ekspert wyjaśnia
Rosja omija sankcje
W specjalnym nocnym wystąpieniu Zełenski powiedział, że budynek w Kijowie został trafiony pociskiem Ch-101, który „został wyprodukowany w drugim kwartale tego roku”.
– Oznacza to, że Rosja wciąż importuje komponenty, zasoby i sprzęt niezbędny do produkcji rakiet z ominięciem globalnych sankcji – powiedział. – Powstrzymanie rosyjskich schematów obchodzenia sankcji musi być autentycznym priorytetem dla wszystkich naszych partnerów.
Rosja przypuściła zmasowane ataki na Ukrainę krótko po zakończeniu trwającego trzy dni zawieszenia broni ustanowionego ze względu na rosyjskie święto „Dnia Zwycięstwa” 9 maja. W sobotę Władimir Putin mówił w Moskwie, że wojna „dobiega końca”.
Do tych słów odniósł się w czwartek Zełenski, który oświadczył, że najnowsze rosyjskie ataki to „zdecydowanie nie są działania tych, którzy wierzą, że wojna dobiega końca”.
– Ważne jest, aby partnerzy nie milczeli na temat tego ataku. Równie ważne jest dalsze wspieranie ochrony naszego nieba – dodał.
„Moskwa wybiera eskalację”
Do ataku odniósł się już m.in. kanclerz Niemiec Friedrich Merz. „Najcięższe ataki Rosji na Ukrainę od dłuższego czasu wysyłają jasny sygnał: Moskwa wybiera eskalację zamiast negocjacji” – napisał w serwisie X.
„Nadal stoimy u boku Ukrainy. Kijów i jego partnerzy pozostają gotowi do rozmów o sprawiedliwym pokoju. Rosja kontynuuje prowadzenie wojny” – podkreślił.
Minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha oświadczył, że atak – w czasie gdy prezydent USA Donald Trump składa wizytę w Chinach – pokazał, że Rosja chce kontynuować walkę pomimo dążenia Waszyngtonu do pokoju i że potrzebna jest presja na Moskwę, aby zakończyć wojnę.
„Jestem pewien, że liderzy Stanów Zjednoczonych i Chin mają wystarczający wpływ na Moskwę, aby powiedzieć Putinowi, by w końcu zakończył wojnę” – napisał na X.