Władze w Pjongjangu zaostrzają dyscyplinę. Teraz za zamknięcie oczu podczas propagandowego seansu o sukcesach Kim Dzong Una grozi publiczna „walka ideologiczna”. Młodzi mieszkańcy kraju znaleźli już swój sposób na przetrwanie nudnych projekcji, ale reżim ostrzega: ideologiczny luz nie będzie tolerowany.

- Mieszkańcy Korei Północnej muszą brać udział w seansach filmów propagandowych.
- Władze zauważyły, że coraz więcej osób uczestniczy w nich jedynie pozornie.
- Komitety partyjne zaleciły dodatkowe sesje „walki ideologicznej” dla osób przysypiających na pokazach filmów.
Portal „Daily NK” poświęcony Korei Północnej poinformował o konsekwencjach, jakie spotkać mogą mieszkańców kraju za zdrzemnięcie się podczas seansu filmu propagandowego.
Seanse propagandowe w Korei Północnej. Drzemka karana dodatkową sesją „walki ideologicznej”
Źródło portalu z Hamgyŏngu Południowego przekazało, że od początku stycznia w zakładach pracy odbywają się sesje, na których prezentowane są dzieła północnokoreańskiej kinematografii. Filmy dokumentalne poświęcone są przywódcy kraju. Kim Dzong Un przedstawiany jest na nich jako lider pracujący dzień i noc na rzecz poprawy życia. Produkcje przedstawiają również robotników budujących domy i fabryki pod kierownictwem Najwyższego Przedstawiciela Całego Narodu Koreańskiego.
Propagandowe filmy mają na celu edukację ideologiczną. Udział w pokazach lub wykładach jest obowiązkowy.
W przeszłości osoby zasypiające lub rozmawiające podczas seansów czy wykładów propagandowych były po prostu ostrzegane przez prowadzących. „Daily NK” poinformowało, że w ostatnim czasie reakcje władzy zaostrzyły się.
Powtarzające się w filmach gloryfikujące przesłania sprawiają, że część osób uczestniczy w nich jedynie pobieżnie, bez wymaganego przez władze skupienia. Komitety partyjne otrzymały z Pjongjangu polecenie, aby osoby przysypiające na pokazach brały udział w dodatkowych sesjach propagandowych.
Krótka drzemka to „problem ideologiczny”
Komitet partyjny w jednym z zakładów pracy w Hamhung ostro skrytykował trzy osoby, które zdrzemnęły się podczas jednego z pokazów. Na 31 stycznia zaplanowano zorganizowanie sesji „walki ideologicznej” z ich udziałem.
Warto wyjaśnić, czym one są. To dłuższe spotkania poświęcone samokrytyce, podczas których Koreańczycy przyznają się do „występków” i są „punktowani” przez innych członków społeczności. Najczęściej odbywają się w zakładach pracy czy szkołach.
Władze walczą w ten sposób z ideologicznym luzem, który zaczęto powszechnie zauważać.
„W przeszłości wystarczyło po prostu pojawić się na sesjach, ale dziś sprawdzają, czy uważnie się obserwuje i słucha” – powiedział informator „Daily NK”. Dodał, że nawet krótka drzemka traktowana jest jako „problem ideologiczny”.
Młodzi mieszkańcy Korei Północnej komentują, że muszą „pić kawę przed rozpoczęciem sesji”. W ich ocenie „władzom będzie trudno pozyskać szczere zaangażowanie”.