
Znów obudziłem się w Cannes. I wciąż nie potrafię ustalić, jaki mam z tego powodu humor. To wprawdzie moja 13. impreza na Lazurowym Wybrzeżu, ale pierwsza w barwach Zero.pl. Jestem wam zatem winny (niezbyt) szokującą prawdę: tylko z daleka widok jest piękny.
















