Reklama
Aleksandra Cieślik

Aleksandra Cieślik

W Zero.pl opisuję sprawy społeczne i wydaję stronę główną. W branży działam od 2013 r. Słucham ludzi, bo każdy ma jakąś historię do opowiedzenia. Sprawdzam polityków. Zawsze z długą listą zadań.
Wpisy autora
„Przynajmniej są u siebie”. Dlaczego uchodźcy wracają do zrujnowanych domów?

– Nie wiedzą jeszcze, że wojna zmienia wszystko – mówi w rozmowie z Zero.pl Rana Gabi z Fundacji Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej. Kobieta widziała dzieci czekające na powrót do domów, których już nie ma, ludzi wracających do ruin. Koniec walk nie oznacza jednak, że wszystko od razu się naprawia.

„Mamy problem ze skrajną prawicą”. Po co niemieccy nauczyciele przyjechali do Warszawy?

– Coraz częściej dzwonią do mnie koleżanki po fachu i mówią, że mają problem z neonazistowskim myśleniem wśród uczniów – mówi Cornelia Schmidthals, niemiecka nauczycielka historii. Razem z innymi pedagogami przyjechała do Warszawy, by lepiej poznać historię niemieckiej okupacji Polski i później opowiadać o niej swoim uczniom. Młodzi Niemcy słabo znają historię pokolenia swoich dziadków i pradziadków. A historia lubi się powtarzać.

20-letnia Julia zmarła po planowym zabiegu. Zespół biegłych zbada okoliczności jej śmierci

Julia Liegmann miała 20 lat, gdy zmarła po planowym zabiegu. Portal Zero.pl jako pierwszy opisał osiem godzin jej oczekiwania na intensywną terapię. Teraz okoliczności śmierci młodej kobiety zbadają biegli 10 specjalizacji. Postępowanie wszczął też rzecznik odpowiedzialności zawodowej Okręgowej Izby Lekarskiej w Gdańsku.

Opieka wytchnieniowa potrzebna, ale niedofinansowana. Przyznaje to nawet ministerstwo

Wyjście do lekarza, na lody ze zdrową córką czy do teatru... Dla rodziców ciężko chorych dzieci takie zwyczajne rzeczy bywają luksusem. Opieka wytchnieniowa ma oddać im kawałek normalnego życia. Tyle że nie każdy ją dostanie, a nawet ci, którzy dostają, nie wiedzą, czy pomoc będzie za rok. Resort przyznaje: potrzeby są większe niż możliwości systemu.

Pomosty zostają na lądzie, decyzje w urzędach. A Jezioro Powidzkie wysycha

Poziom wody spada, pomosty zostają na lądzie, a formalna linia brzegu Jeziora Powidzkiego wciąż nie została ustalona. Plany ratowania jezior są, samorządy deklarują gotowość do działania, ale kolejne decyzje i procedury ciągną się miesiącami. Po latach dyskusji wokół Pojezierza Gnieźnieńskiego coraz częściej pada więc pytanie: kiedy wreszcie zacznie się realne działanie?

Hałdy, dymiące kominy i ukryty żydowski cmentarz. Tak wyglądał Śląsk przed transformacją

Zapach płonących hałd, dziesiątki kominów na horyzoncie i stopniowo zamykane kopalnie – to dzieciństwo i młodość Dariusza. Wizyta na żydowskim cmentarzu w wieku 18 lat zmienia wszystko i sprawia, że mężczyzna odkrywa Śląsk po swojemu – kawałek po kawałku, z uważnością na historie, których nie usłyszał w szkole.

Cieszyńskie ciasteczka, hoczki i kofola. Tak dorastało się na pograniczu

Babcia Emilia nie wiedziała, że wychowuje etnolożkę. Chciała po prostu zabrać wnuczkę po mleko, nauczyć ją piec cieszyńskie ciasteczka i pokazać kwiaty w ogrodzie. Reszta wydarzyła się sama.

Jeziora znikają z mapy Wielkopolski. Rząd ma plan za ponad 100 mln zł

– Bez wody nie ma ani turystyki, ani rolnictwa. To walka o przeżycie i dobrobyt tych gmin – mówi w rozmowie z Zero.pl ministra klimatu Paulina Hennig-Kloska. Jeziora Pojezierza Gnieźnieńskiego od lat wysychają, a niektóre już zniknęły. Rząd zapowiada działania i ponad 100 mln zł na ratowanie regionu.

„Owce nie wiedzą, jaki to dzień tygodnia”. Zamiast ruszyć w świat, została bacą

Dym z paleniska wsiąka we włosy, na stole stoi żętyca, a przed bacówką kręcą się dwa psy. Anna Gruszka miała zostać pilotką wycieczek i ruszyć w świat. Wybrała jednak Orawę, kilkaset owiec i oscypki. Czy żałuje? Jej uśmiech nie pozostawia wątpliwości.

„Ja to mogę nie wychodzić ze stroju”. Strażniczka tradycji Żywiecczyzny

– Ja to mogę nie wychodzić ze stroju. Dla mnie większym problemem jest założyć coś innego – mówi wesoło Irena Pietras. Siwe włosy spięte w kok poprawia prawą dłonią. Na palcach mienią się złote pierścionki. Szyję zaś zdobią korale z najprawdziwszego koralowca. Dobrze kontrastują z białą, haftowaną bluzką i zieloną spódnicą w drobne kwiaty.

Jeziora znikają z krajobrazu Wielkopolski. „Ludzie dzwonią i pytają, czy jeszcze istnieją”

– Czy jezioro jeszcze istnieje? – takie pytanie usłyszał niedawno właściciel jednego z gospodarstw agroturystycznych na Pojezierzu Gnieźnieńskim. Akweny znikają tam w zastraszającym tempie. – Idzie się jak po sawannie. Widać tylko skorupy małży i ślimaków – tak Łukasz Laskowski, mieszkaniec regionu, mówi o linii brzegowej zbiornika, w którym kąpał się zaledwie dekadę temu.

„Walczymy czy się poddajemy?” „Sztorm” ma nowe życie i wcale na nie nie narzeka

– Gdybym mógł cofnąć czas do dnia przed wypadkiem, nie zrobiłbym tego – „Sztorm” mówi to, patrząc mi prosto w oczy. Wiem, że to prawda. Kilka lat temu lekarze walczyli o jego życie. Dziś w warsztacie unoszą się wióry i zapach świeżego drewna.

Dorastali na powojennych Kaszubach. „Można było dostać po łapach”

Brunon mówi coś po kaszubsku. Franciszek odpowiada, obaj serdecznie się śmieją. Dziś to zwyczajna scena. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu bycie Kaszubą nie było tak proste. Ich wspomnienia pokazują, jak długo wojna wpływała na rzeczywistość.

Do świata folku wszedł przypadkiem. Jest tam prawie 40 lat

To miała być zwykła studencka wyprawa w góry. Dwudziestolatkowie z plecakami chcą złapać oddech i uciec od szarego świata schyłkowego PRL-u . Nikt nie przypuszczał, że przypadkowe odkrycie śladów dawnych wiosek zmieni ich życie. – Na początku głosiliśmy, że warto poznawać kulturę tradycyjną, właściwie nie do końca wiedząc, dlaczego – przyznaje Bogdan Bracha. Prawdziwa odpowiedź przyszła z czasem.

Z małej kurpiowskiej wsi dotarła aż do Meksyku. Wszystko dzięki kwiatom z bibuły

Jeszcze kilkadziesiąt lat temu kobiety paliły tu swoje wełniane spódnice albo darły je na szmatki. Kojarzyły im się z biedą i przeszłością, o której chciano zapomnieć. Dziś te same stroje są powodem do dumy. Kurpie przeżywają renesans tradycji.

Ujawniamy: Finansowa katastrofa w Instytucie Pileckiego w USA. Milionowe straty, śledztwo CBA i prokuratury

Publiczne miliony na rozpoczęcie działalności, prestiżowy adres na Manhattanie i kary sięgające setek tysięcy dolarów za niedopełnienie warunków umowy. Ujawniamy, co działo się wokół nowojorskiej filii Instytutu Pileckiego. Dziś trwa spór o odpowiedzialność za milionowe straty, a prokuratura, CBA i NIK sprawdzają możliwe nieprawidłowości.

Przez 20 lat spłacali mieszkania. Dziś słyszą: Zapłaćcie za nie jeszcze raz

– Przychodziły do nas seniorki ze łzami w oczach, które nie poszły do sądu, bo miały do wyboru: zapłacić za adwokata albo za leki – mówi Zero.pl lokatorka mieszkania należącego do TBS-u. Podobnie jak wiele innych osób twierdzi, że system, który miał być przepustką do własnego mieszkania i niskich czynszów stał się ostatecznie powodem zmartwień i przedmiotem sporów prawnych.

Tutaj nikt nie jest do końca stąd. W tej części Polski to normalne

W Gorajcu cisza potrafi być myląca. Pod łąkami kryją się dawne granice, wysiedlone wsie, niemieckie nazwiska, ukraińskie pieśni i ślady po ludziach, którzy w przez całe życie nie ruszali się z domu, a mieszkali w czterech różnych państwach.