Reklama

Polski pacjent coraz częściej leczy się za granicą. Na koszt NFZ

Reklama

Narodowy Fundusz Zdrowia wydaje coraz więcej pieniędzy na leczenie Polaków poza granicami kraju. Przeznaczamy na to już niemal pół miliarda zł rocznie, podczas gdy w 2024 r. było to niespełna 400 mln zł.

Operacja przeprowadzana przez chirurgów
Operacja przeprowadzana przez chirurgów / Shutterstock (fot. Shutterstock)
  • NFZ wydaje coraz więcej na leczenie Polaków poza krajem – w 2025 r. niemal pół miliarda zł. To wyraźny wzrost wobec lat ubiegłych, wynikający m.in. z postępu medycyny w UE i ograniczonego dostępu do terapii w Polsce.
  • Najczęściej pacjenci korzystają z leczenia za granicą na podstawie karty EKUZ lub w ramach leczenia transgranicznego. Popularność tej ścieżki rośnie, zwłaszcza przy prostszych procedurach, takich jak operacje zaćmy.
  • Coraz większą rolę odgrywa także leczenie planowe, wymagające zgody NFZ. Pacjenci i lekarze są bardziej świadomi nowoczesnych terapii dostępnych w innych krajach, co przekłada się na rosnące koszty i liczbę wniosków.

Reklama

Najnowsze dane przeanalizował właśnie „Dziennik Gazeta Prawna”. Wniosek? Wydatki wyraźnie rosną i jest to efekt szybkiego postępu medycyny w państwach należących do Unii Europejskiej, rosnącej świadomości pacjentów, a także ograniczonego dostępu do nowoczesnych terapii w Polsce.

Kiedy można leczyć się za granicą?

Polskie prawo, będące pochodną przepisów unijnych, przewiduje możliwość sfinansowania leczenia prowadzonego za granicą przez polski NFZ w trzech wypadkach. Pierwszy to leczenie na podstawie karty EKUZ (Europejska Karta Ubezpieczenia Zdrowotnego) oraz w związku z mieszkaniem, nauką lub pracą na terenie UE. To zdecydowanie najczęstsza sytuacja.

W 2025 r. wydaliśmy na leczenie rodaków, na podstawie tej przesłanki, 378,5 mln zł. Dla porównania w 2024 r. było to 331,2 mln zł, a rok wcześniej – w 2023 r. – 327,6 mln zł.


Reklama

Drugi przypadek to tzw. leczenie transgraniczne, które ma swoją podstawę w unijnej dyrektywie w sprawie stosowania praw pacjentów w transgranicznej opiece zdrowotnej. Cieszy się ono rosnącą popularnością wśród pacjentów, bo w 2025 r. skorzystało z niego 15,5 tys. osób w porównaniu do 14 tys. obywateli rok wcześniej. Przy czym leczenie to nie jest zbyt kosztowne dla polskiego podatnika, bo koszty zwracane są wyłącznie do wartości danego świadczenia w Polsce. Najczęściej leczenie transgraniczne wykorzystywane jest do leczenia zaćmy w krajach sąsiednich, np. Niemczech lub Czechach.


Reklama

Trzeci przypadek to tzw. leczenie planowe. Jest to procedura przewidziana na wypadek, gdy w Polsce nie jest dostępna potrzebna pacjentowi terapia, a istnieje możliwość wykonania właściwych procedur w innym państwie. Wymaga to każdorazowo zgody Narodowego Funduszu Zdrowia.

Najpopularniejszymi kierunkami leczenia planowego, za które płaci NFZ, są Niemcy, Wielka Brytania, USA, Francja i Włochy – przy czym pierwsze na liście Niemcy cieszą się porównywalnym zainteresowaniem do czterech kolejnych państw łącznie.

Pacjenci świadomi swoich praw

„Dziennik Gazeta Prawna” zwraca uwagę, że 35,4 mln zł, które w 2025 r. NFZ wydał na planowe leczenie, to wzrost o 37 proc. rok do roku. Eksperci „DGP” nie są tym w ogóle zaskoczeni.


Reklama

– Wydajemy na zdrowie mniej niż średnia UE – zauważa cytowana przez gazetę dr Małgorzata Gałązka-Sobotka, dziekan Łazarski Executive Education oraz dyrektor Instytutu Zarządzania w Ochronie Zdrowia Uczelni Łazarskiego. I wskazuje, że nie bez znaczenia jest też coraz większa świadomość lekarzy, ale i pacjentów na temat innowacyjnych terapii leczenia dostępnych w UE.


Reklama

– To z kolei zasługa internetu, dzięki któremu można szybko uzyskać wiedzę na temat nowych technologii, jakie pojawiły się w leczeniu i są już dostępne w innych krajach członkowskich – spostrzega ekspertka.

Większość zgód wydawana jest na leczenie związane z genetyką kliniczną, ortopedią oraz chirurgią dziecięcą.


Reklama