Reklama
Reklama
Reklama

Obajtek u Stanowskiego i Figurskiego. Zaczął od złośliwości

Daniel Obajtek w Kanale Zero
Daniel Obajtek w Kanale Zero (fot. Kanał Zero)

– Panie redaktorze, pan marnie zarabiał w tej „Wyborczej”, to sobie pan podrasuje budżet – stwierdził na początku rozmowy w Kanale Zero Daniel Obajtek. Były prezes Orlenu obdarował prowadzących prezentami i odrobiną złośliwości.

  • Gościem środowej Godziny Zero był Daniel Obajtek.
  • Były prezes Orlenu i europoseł PiS zaczął od prezentów i złośliwości.
  • Wręczył prowadzącym rozmowę Krzysztofowi Stanowskiemu i Pawłowi Figurskiemu książki oraz pendrive'y. 

Gość Kanału Zero nawiązał do faktu, że dziennikarz Zero.pl napisał jego biografię. – Przygotowany jestem, bo redaktorowi słabo poszła ta książka, a moja poszła w tysiącach – powiedział Daniel Obajtek i wręczył obu dziennikarzom po egzemplarzu napisanej przez siebie lektury.

Daniel Obajtek: Żywcem do nieba powinni mnie wziąć

Następnie podarował prowadzącym pendrive'y – symbol afery dotyczącej próby zakupu ropy w Wenezueli przez Orlen za czasów prezesury Obajtka (25-letniemu dubajskiemu traderowi szwajcarska spółka Orlenu bez żadnych gwarancji przelała 230 milionów dolarów zaliczki, a ten wgrywał zakupione cyfrowe tokeny na pendrive'y).

– Panie redaktorze, pan marnie zarabiał w tej „Wyborczej”, to sobie pan podrasuje budżet – stwierdził Obajtek, nawiązując również do dawnego miejsca pracy Pawła Figurskiego. 

Reklama
Reklama

Stanowski i Figurski nie dali zbić się z tropu i przystąpili do przepytywania Obajtka z gigantycznej afery opisanej przez „Financial Times”. Ostatecznie ropa nie dotarła do Orlenu, a spółka miała w związku z tym stracić 1,5 mld zł. 

„Jeżeli ropa nie dotarła, to mogła nie dotrzeć z kilku przyczyn”

– Do 19 grudnia 2023 r. miała dotrzeć ropa. Czy dotarła? – spytał Paweł Figurski.

– Te kontrakty były realizowane przez spółkę szwajcarską. Jeżeli ropa nie dotarła, to mogła nie dotrzeć z kilku przyczyn – odpowiedział Daniel Obajtek.

– Mogła być siła wyższa. Jestem panu tylko to w stanie odpowiedzieć, że te kontrakty zostały zerwane przez obecny zarząd. Trudno wypowiadać mi się szczegółowo o pewnych dokumentach z racji tego, że ja nie mam dostępu do tych dokumentów. I jeżeli zarząd Orlenu chciałby tą sprawę wyjaśnić, to już dawno by tą sprawę wyjaśnił – dodał.

Reklama
Reklama

– Wyjaśnia prokuratura – dopowiedział Figurski. – Jeżeli pan mówi o sile wyższej, to ta siła wyższa może brzmieć w ten sposób, że te pendrive'y trafiły do złych osób. Jeżeli ropa miała dotrzeć do 19 grudnia 2023 r. – ustaliliśmy, że pan prezesem Orlenu był do 5 lutego 2024 r. – to w jaki sposób do pana, do prezesa Orlenu nie dotarła informacja, że jest kłopot z zakupem ropy, na którą wydaliśmy 1,5 mld zł? – dopytywał.

Wątek podsumował Krzysztof Stanowski.

– Jeśli ropa z Wenezueli miała dotrzeć do grudnia, do Polski i pan jest prezesem w grudniu, w styczniu i na początku lutego, to jest wystarczająco czasu, żeby ktoś przyszedł i powiedział: „Panie Danielu, chyba zgubiliśmy półtora mld zł”. [...] Być może to jest największa kradzież w ostatnich latach, nie tylko w Polsce, tylko w ogóle na świecie – stwierdził.

Rozmowę można zobaczyć tutaj:

Reklama
Reklama