
Atak 19-latka na terenie szkoły i pobliskiego parku w Ostrołęce ponownie zwrócił uwagę na przemoc wśród młodych ludzi. Eksperci podkreślają, że o motywach sprawcy wciąż wiadomo niewiele, ale wskazują na szersze, niepokojące zjawiska.
- Eksperci podkreślają, że przypadek z Ostrołęki różni się od części wcześniejszych zdarzeń.
- Psycholog Konrad Ciesiołkiewicz zwraca uwagę na rosnące zaangażowanie bardzo młodych osób w działalność ekstremistyczną i przestępczą.
- Mirosława Kątna, także psycholog, wskazuje za to na wpływ internetu, brutalnych treści i osamotnienia młodych ludzi.
19-letni uczeń Zespołu Szkół Zawodowych nr 4 w Ostrołęce zaatakował ostrym narzędziem osoby na terenie placówki oraz w pobliskim parku. Władze miasta zdecydowały o wprowadzeniu dodatkowych środków ostrożności. We wszystkich szkołach w mieście zapewniono również pomoc psychologiczną.
W związku z kolejnym tego typu zdarzeniem o przyczyny przemocy wśród młodych ludzi zapytaliśmy doktora nauk społecznych, psychologa i politologa Konrada Ciesiołkiewicza z Uczelni Korczaka oraz psycholog kliniczną i przewodniczącą Komitetu Ochrony Praw Dziecka Mirosławę Kątną.
Oboje eksperci podkreślili, że na tym etapie bardzo niewiele wiadomo o motywach 19-latka z Ostrołęki. Ciesiołkiewicz zwraca jednak uwagę na liczbę podobnych zdarzeń obserwowanych w Polsce i Europie.
Ekspert: To nowe zjawisko
– Koincydencja jest jednak nadzwyczajna i powinna dawać nam do myślenia, bez względu na to, jakie są konkretne przyczyny w tym przypadku. Mamy 19-latka. Trzy tygodnie temu zatrzymano 17-latka, w zeszłym tygodniu 13-latka. To tylko przykłady, a ostatni rok był w Polsce pod tym względem bardzo mocny – mówi ekspert.
Ciesiołkiewicz zaznacza jednocześnie, że wydarzenie w Ostrołęce różni się od części wcześniejszych przypadków. Jak wyjaśnia, wcześniej służby i policja, w tym ABW, interweniowały na etapie przygotowań do potencjalnych ataków.
Czytaj także: Nowe informacje ws. ataku w Ostrołęce. Policja: 19-latek miał wcześniej konflikt z prawem
– Jest natomiast dramatycznie nowy z innego powodu. W tym przypadku niestety doszło do ataku, a sprawca został zatrzymany już po jego dokonaniu – mówi.
Ekspert zwraca uwagę na zjawisko angażowania bardzo młodych ludzi w działalność ekstremistyczną i przestępczą. Jak wskazuje, jest ono coraz częściej analizowane przez europejskie instytucje zajmujące się bezpieczeństwem.
Młodzi ludzie celem grup ekstremistycznych
– Mamy do czynienia ze wzrostem skrajnej przestępczości, przygotowywaniem zamachów terrorystycznych i innych działań przeciwko bezpieczeństwu publicznemu przez bardzo młodych ludzi – zauważa Ciesiołkiewicz.
Czytaj także: Afera w Szpitalu Południowym. Prokuratura o zarzutach dla Dawida K.
Jak dodaje, Europol oraz ABW zwracają uwagę na mechanizmy, które są stosunkowo nowe. Jednym z nich ma być łatwość docierania przez grupy ekstremistyczne i przestępcze do młodych osób za pośrednictwem internetu.
– Młodzi ludzie są jak na dłoni dla wszelkich ruchów ekstremistycznych i grup przestępczych, które coraz częściej ich werbują – wyjaśnił.
Ciesiołkiewicz wskazuje również na związek tego zjawiska z sytuacją międzynarodową. Jak zaznacza, Europol wiąże wzrost liczby takich przypadków m.in. z rozpoczęciem przez Rosję inwazji na Ukrainę.
– W całej Europie już około 70 proc. rynków przestępczych wciągnęło osoby małoletnie. Często jest to również związane z ruchami ekstremistycznymi. Europol nie ukrywa, że wzrost skali tego rodzaju przypadków wiąże się z rozpoczęciem przez Rosję inwazji na Ukrainę. Młodzi ludzie są często „weaponizowani”, czyli wykorzystywani jako narzędzie do prowadzenia określonych działań – mówi.
Ekspert zastrzega jednak, że nie odnosi tych stwierdzeń bezpośrednio do 19-latka z Ostrołęki. – Miejmy nadzieję, że ten konkretny przypadek nie jest pod tym względem częścią tego zjawiska – podkreśla.
Psycholog: Internet może tępić emocje
Psycholog kliniczna Mirosława Kątna zwraca za to uwagę na kondycję psychiczną młodego pokolenia i rolę internetu.
– Psychika młodych ludzi nie jest dziś w najlepszej kondycji. Wynika to między innymi z brutalizacji życia i braku poszanowania dla życia. Młodzi ludzie są wychowywani w dużej mierze w świecie wirtualnych sytuacji – mówi.
Kątna podkreśla obecność w sieci brutalnych, ordynarnych i wulgarnych materiałów. Jej zdaniem mogą one wpływać na sposób przeżywania emocji przez dzieci i młodzież.
– W internecie są filmy, które bardzo często są brutalne, ordynarne czy wulgarne. W jakiś sposób emocjonalnie tępią dzieci. Jeżeli do tego dochodzą zaburzenia emocjonalne, powstaje gotowy przepis na to, żeby zaistnieć – często w sposób brutalny – i dać upust niekontrolowanym emocjom czy frustracjom – ocenia.
Psycholog zauważa również, że dorośli często nie mają kontroli nad tym, co dzieci robią w internecie.
– Dorośli traktują dostęp dzieci do mediów i internetu trochę tak, jakby wpuścili do swoich domów trzeciego rodzica. Już małe dzieci mają telefony i dostęp do laptopów – mówi.
„To my, dorośli, psujemy te dzieci”
Zdaniem Kątnej problemem jest również brak wystarczającej świadomości dorosłych dotyczącej zagrożeń związanych z internetem i smartfonami.
– Wszystko dzieje się poza ich kontrolą – zaznacza. Według niej kluczowa jest obecność dorosłych w życiu dzieci, rozmowa z nimi oraz pomoc w interpretowaniu treści, z którymi stykają się w sieci.
– To my, dorośli, psujemy te dzieci. One najczęściej nie urodziły się złe, podłe czy bandyckie. Coś po drodze się z nimi stało niedobrego – ocenia psycholog.
Kątna wskazuje na samotność części młodych ludzi i brak odpowiedniego wsparcia ze strony dorosłych.
– Dzieciaki są często osamotnione, pozostawione trochę na łasce i niełasce tego trzeciego rodzica, czyli szeroko pojętych mediów. Bez możliwości przeanalizowania i przegadania pewnych rzeczy – tłumaczy.
– Jeżeli mają pecha i trafią jeszcze na niefajne środowisko rówieśnicze czy szkolne, taka mieszanka wybuchowa jest gotowa – dodaje.
Może zainteresuje Cię także:

