Reklama
Reklama
Reklama

Jest decyzja RPP. To pozorny spokój, banki i tak już podnoszą rachunek

RPP zdecydowała w sprawie poziomu stóp procentowych
RPP zdecydowała w sprawie poziomu stóp procentowych (fot. Darek Delmanowicz, Radek Pietruszka, PAP / Zero.pl)
Dodaj do ulubionych źródeł w Google

Poznaliśmy decyzję w sprawie poziomu stóp procentowych. Rada Polityki Pieniężnej postanowiła, że nie zmieni kosztu pieniądza. Oznacza to, że stopa główna NBP nadal wynosi 3,75 proc. Ale ta stabilizacja przynosi pozorny spokój. Banki już podnoszą rachunek dla kredytobiorców.

  • Rada Polityki Pieniężnej na październikowym posiedzeniu pozostawiła stopy procentowe bez zmian.
  • Ta decyzja była oczekiwana przez ekonomistów, zwłaszcza po tym, jak wrócił rządowy program CPN, dzięki któremu kierowcy tankują taniej.
  • Brak ruchu ze strony RPP to jednak tylko pozorna ulga dla kredytobiorców.
  • Rynek już wycenia podwyżki stóp procentowych, a to przekłada się na koszt kredytów.

„Rada postanowiła utrzymać stopy procentowe NBP na niezmienionym poziomie” – brzmi lakoniczny komunikat z posiedzenia RPP, które odbywało się w dniach 6-7 października.

Po decyzji Rady Polityki Pieniężnej stopy procentowe w Polsce kształtują się następująco:

  • stopa referencyjna: 3,75 proc.;
  • stopa lombardowa: 4,25 proc.;
  • stopa depozytowa: 3,25 proc.;
  • stopa redyskontowa weksli: 3,80 proc.;
  • stopa dyskontowa weksli: 3,85 proc.
Reklama
Reklama

Pozostają one na tym poziomie od marca br.

Pakiet CPN ogranicza wzrost inflacji w Polsce

Chociaż szybki szacunek GUS pokazał, że inflacja we wrześniu wzrosła do 4,0 proc. w ujęciu rocznym (z 3,4 proc. w sierpniu), pod koniec ubiegłego tygodnia nastąpił zwrot akcji w sprawie ustawy o opodatkowaniu nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych. Prezydent Karol Nawrocki złożył pod nią podpis, a rząd – który wcześniej zapowiadał, że nowa danina da mu pole manewru, by sfinansować obniżki cen na stacjach – znów uruchomił pakiet CPN (Ceny Paliwa Niżej). – Szacuję, że zmniejszy to wskaźnik inflacji o około 0,6-0,7 pkt proc., dzięki czemu do końca roku nie przekroczy on 4 proc. – mówiła Zero.pl Monika Kurtek, główna ekonomistka Banku Pocztowego.

Czytaj więcej: Obniżka cen paliw to „game changer”. Ekonomistka wskazuje, co stanie się z inflacją

RPP musiała wziąć to pod uwagę. Niemniej ważne jest dla niej to, że inflacja bazowa – czyli inflacja bez cen żywności i energii – nie rośnie (ekonomiści szacują wręcz, że spadła we wrześniu), jak również to, że póki co w gospodarce nie ma efektów drugiej rundy, związanych z podwyżkami płac, które następują na skutek przyspieszającego wzrostu cen.

Bankowe kalkulatory liczą drożej

Brak podwyżki stóp nie oznacza jednak stabilizacji cen kredytów. Kluczowe jest tutaj zachowanie rynku kontraktów terminowych na stopę procentową. Ten – jak zauważa Jarosław Sadowski, dyrektor Departamentu Analiz w Rankomat.pl – wycenia podwyżki stóp o 0,75 pkt proc. w ciągu najbliższych sześciu miesięcy. W efekcie średnie oprocentowanie stałe w ofertach kredytów wzrosło do ok. 6,4 proc., podczas gdy średnie oprocentowanie zmienne utrzymuje się na poziomie ok. 5,7 proc.

Reklama
Reklama

„Oprocentowanie stałe tak znacząco oddaliło się od oprocentowania zmiennego, ponieważ wzrosły notowania kontraktów IRS 5Y, które odzwierciedlają rynkowe oczekiwania co do poziomu stóp procentowych w okresie najbliższych pięciu lat” – napisał w analizie Jarosław Sadowski. „Choć stopa referencyjna NBP od marca wynosi 3,75 proc., to pod koniec września notowania IRS 5Y przekraczały 5,1 proc. Obecnie spadły do 4,99 proc., ale wciąż jest to poziom dużo wyższy niż w sierpniu, gdy wynosił ok. 4,3 proc.”.

Jak zauważa analityk, rata kredytu na 500 000 zł na 30 lat ze stałym oprocentowaniem jest o 226 zł wyższa niż rata takiego kredytu z oprocentowaniem zmiennym:

Rata kredytu z oprocentowaniem zmiennym nadal wynosi 2 902 zł, ale rata kredytu z oprocentowaniem stałym wzrosła z 2 998 zł do 3 128 zł.

Czy RPP zacznie wkrótce podnosić stopy procentowe? Eksperci podzieleni

„Część analityków przewiduje, że już w listopadzie lub na początku przyszłego roku RPP podniesie stopy procentowe” – przypomina ekspert. „Kontrakty terminowe FRA wskazują, że już za 6 miesięcy WIBOR 3M może wynosić 4,64 proc. Aby tak się stało, RPP musiałaby podnieść stopy procentowe o 0,75 pkt proc., czyli stopę referencyjną z 3,75 proc. do 4,5 proc. Ryzyko podwyżek stóp jest więc realne, choć należy dodać, że nieco spadło dzięki ponownemu wprowadzeniu obniżonych stawek VAT i akcyzy na paliwa”.

To ryzyko uwypukla także niedawne wystąpienie prezesa NBP Adama Glapińskiego, który powiedział, że nastrój w RPP jest „zimowy” i „jastrzębi” – i podkreślił, że zadaniem Rady jest „niedopuszczenie do utrwalenia się inflacji na poziomie przekraczającym nasz cel inflacyjny NBP” (wynosi on 2,5 proc. w ujęciu rocznym, z dopuszczalnym odchyleniem o 1 pkt proc. w górę i w dół).

Reklama
Reklama

Czytaj także: Trump mówi, AI słucha. Tak prezydent USA może wpływać na ceny ropy

Ekonomiści PKO BP we wpisie na platformie X zauważyli, że wobec rosnących oczekiwań rynkowych na podwyżki „dla przyszłej ścieżki stóp kluczowe będą wyniki projekcji PKB i inflacji, którą RPP pozna w przyszłym miesiącu”.

Chodzi tutaj o kompleksową prognozę, którą trzy razy do roku – w marcu, lipcu i listopadzie właśnie – sporządzają analitycy NBP. Da ona członkom Rady większy wgląd w to, jak będzie kształtować się inflacja w Polsce w nadchodzących kwartałach.

„Naszym zdaniem bieżące perspektywy inflacji nie wymuszają podwyżek stóp procentowych – ze względu na przejściowy charakter szoków podażowych, inflacja pod koniec 2027 znajdzie się w okolicy celu NBP” – dodają ekonomiści PKO.

Odmienną optykę mają ich koledzy z banku Pekao, którzy w krótkim komentarzu na X stwierdzili: „Stopy procentowe dzisiaj bez zmian, ale nie na długo, bo w najbliższych miesiącach pójdą naszym zdaniem do góry”.

Sama RPP w bardziej obszernej informacji po posiedzeniu powtórzyła swoją mantrę: „Dalsze decyzje Rady będą zależne od napływających informacji dotyczących perspektyw inflacji i aktywności gospodarczej w Polsce. Szczególnie istotna jest sytuacja makroekonomiczna w otoczeniu polskiej gospodarki, w tym kształtowanie się cen surowców i inflacji na świecie w kontekście zmieniającej się sytuacji geopolitycznej”.

Reklama
Reklama

Jednocześnie Rada dodała – co jest nowością – że wśród czynników ryzyka dla perspektyw inflacji dostrzega decyzje dotyczące taryf energetycznych na przyszły rok. Ponieważ ceny prądu i gazu na giełdzie idą w górę, nie jest wykluczone, że dostawcy energii elektrycznej i błękitnego paliwa będą wnioskować do Urzędu Regulacji Energetyki o podwyżki taryf. Pozostaje pytanie, co – jeśli takie podwyżki zostaną zatwierdzone – zrobi rząd. W roku wyborów parlamentarnych nie jest wykluczone, że politycy zdecydują się na jakąś formę mrożenia cen dla odbiorców końcowych.

Może zainteresuje Cię także:

Reklama
Reklama