W nocy z poniedziałku na wtorek w cieśninie Ormuz doszło do niebezpiecznego zdarzenia. W cywilny statek handlowy uderzył nieznany pocisk – poinformowała brytyjska agencja bezpieczeństwa żeglugi UKMTO. Incydent ten wpisuje się w nową falę eskalacji napięć na kluczowym szlaku morskim.

- Niezidentyfikowany pocisk uderzył w statek handlowy w cieśninie Ormuz. Do zdarzenia doszło około 37 km od omańskiego miasta Chasab. Agencja UKMTO nie zgłosiła dotąd informacji o ofiarach.
- Konflikt zbrojny trwa od 28 lutego 2026 r. Przed rozpoczęciem walk przez cieśninę transportowano około jedną piątą światowej ropy oraz gazu LNG.
- Władze w Teheranie zablokowały szlak i żądają opłat. Dobowy ruch statków spadł o 77 proc., a na akwenie pojawiło się zaledwie pięć jednostek.
80 km/h na hulajnodze elektrycznej? Da się szybciej. Prawo nie nadąża za producentami
Według komunikatu organizacji załoga jednostki zgłosiła, że statek został „trafiony przez nieznany pocisk”. Do ataku doszło ok. 37 km na północny wschód od omańskiego miasta Chasab. Dotychczas brak informacji o ofiarach lub uszkodzeniach.
Obecna eskalacja na Bliskim Wschodzie to ciąg dalszy konfliktu zbrojnego, który rozpoczął się 28 lutego atakiem Izraela oraz Stanów Zjednoczonych na Iran. Siły zbrojne USA wznowiły w lipcu naloty na ten kraj po atakach Teheranu na statki w cieśninie Ormuz.
Przed rozpoczęciem wojny przeciwko Iranowi przez cieśninę Ormuz eksportowano około jednej piątej światowej ropy naftowej i skroplonego gazu ziemnego (LNG).
Spadek ruchu w cieśninie Ormuz
Po wznowieniu w lipcu działań zbrojnych z USA irańskie władze zablokowały akwen, domagając się opłat tranzytowych. Teheran wymusza na statkach żeglugę wyłącznie wzdłuż swoich wybrzeży.
Analitycy platformy Kpler poinformowali o spadku ruchu w cieśninie o 77 proc. w ciągu doby, do zaledwie pięciu jednostek.
„Ponieważ publiczne stanowiska USA i Iranu pozostają nie do pogodzenia, operatorzy uważnie monitorują natężenie ruchu, trasy i wszelkie zmiany dyplomatyczne, mogące ukształtować na nowo ryzyko na regionalnych szlakach morskich w najbliższych dniach” — ocenia Kpler.
Ekstremalny skwar nie potrwa długo. Wiemy, kiedy nadejdzie wyraźne ochłodzenie
Trump grozi Iranowi „dekapitacją”
Prezydent USA Donald Trump w poniedziałek po raz kolejny zagroził Iranowi nowymi atakami, jeżeli ten nie zgodzi się na porozumienie z USA.
– Chcę dać im ostatnią szansę przed dekapitacją – powiedział Trump mediom w Gabinecie Owalnym. Prezydent zapewnił, że USA rozmawiają z Iranem na jego prośbę. Strona irańska przekazała, że nie prowadzi rozmów z USA.
– Bardzo trudno jest zrobić to, co mamy zaplanowane, nadal jest to w planach. Zobaczymy, co się wydarzy, ale to naprawdę bardzo trudna decyzja – dodał, odnosząc się do planowanego zmasowanego ataku, który odwołał w weekend.
– Przeprowadzenie ataku na taką skalę przeciwko jakiemuś krajowi to ogromny krok. Wolałbym tego nie robić – dodał prezydent. – Jeśli mam szansę ocalić życie wielu ludzi, chcę z niej skorzystać. Nie jestem pod żadną presją czasu – podkreślił. Ocenił też, że wojna z Iranem „przebiega bardzo, bardzo dobrze”.
Jak podliczyła w poniedziałek stacja CNN, Trump już co najmniej pięć razy ogłaszał plan przeprowadzenia silnych uderzeń na Iran, które następnie odwoływał.