ChatGPT zyska nowy komponent GPT Ads. Jest już znany m.in. użytkownikom w USA, a w przyszłym tygodniu zawita do Polski i 31 innych krajów Europy. Tak, chodzi o wyświetlanie reklam w oknie aplikacji, ale przynajmniej na razie, nie będzie to dotyczyło wszystkich użytkowników.

- Od przyszłego tygodnia ChatGPT będzie wyświetlać reklamy użytkownikom z Europy, w tym również z Polski.
- Reklamy pojawią się tylko w darmowych planach. Reklamodawcy nie będą mieć dostępu do treści konwersacji.
- Open AI nie jest pierwszą firmą, która wprowadza reklamy w swojej aplikacji. Podejście konkurentów jest w tej sprawie zróżnicowane.
Można było się spodziewać, że to w końcu nadejdzie. Wszelkiego rodzaju chatboty i aplikacje AI nie mogą być darmowe bez końca. W końcu sama budowa kolejnych serwerów i centrów sztucznej inteligencji pochłania ogromne pieniądze. Dlatego też do ChatuGPT zawitają reklamy.
ChatGPT w wersji z reklamami, ale nie dla wszystkich użytkowników
Polska znajduje się na liście krajów, które już w przyszłym tygodniu otrzymają ChatGPT z reklamami. Twórcy programu przekonują, że będą one wyraźnie oznaczone i będą się wyróżniały z tekstu odpowiedzi udzielanej przez AI.
Reklamy nie pojawią się dla wszystkich użytkowników. Zobaczą je osoby korzystające z planu Free oraz Go. W wariantach Plus, Pro i Enterprise, przynajmniej na razie, reklam nie będzie.
TikTokowa afera o pendrive 4w1. Chiński sprzęt okazał się złomem
ChatGPT Ads dopiero raczkuje. Co z prywatnością naszych rozmów?
Open AI dopiero eksperymentuje z reklamami wewnątrz ChatuGPT, więc dostęp dla reklamodawców będzie nieco ograniczony. Wykupienie reklamy będzie możliwe przez partnerów lub przez zespół OpenAI Ads Solutions. W planach jest stworzenie narzędzia samoobsługowego, zapewne po części wzorowanego na rozwiązaniach Google czy Meta.
Zasadne jest w tym momencie pytanie o to, czy reklamodawcy będą widzieć treść naszej konwersacji z chatbotem? Open AI przekonuje, że nie. Reklamodawcy nie będą mieć wglądu w treść rozmów i same konwersacje nie są częścią reklamy. Zbierane z nich dane nie są sprzedawane partnerom reklamowym.
Za darmo umarło, to było do przewidzenia
Jeśli coś jest w internecie za darmo, to albo płacimy za to naszymi danymi, albo czasem poświęconym na oglądanie reklam. Jeśli jeszcze dana usługa tego nie ma, to kwestią czasu jest, aż zostanie to wprowadzone. Dokładnie tak stało się z ChatemGPT i wygląda to na uczciwe rozwiązanie. Użytkownicy, którzy nie płacą za dostęp do aplikacji, dostaną ją w wersji z reklamami. Problem będzie w momencie, kiedy apetyt będzie rósł w miarę jedzenia i reklamy trafią do wariantów płatnych.
ChatGPT nie jest tu pierwszym modelem AI z reklamami. Mamy je w Coopoilocie Microsoftu i częściowo Google Gemini, ale tylko podczas korzystania z AI mode w wyszukiwarce internetowej. Okno konwersacji z Gemini jest wolne od reklam.
Anthropic, twórcy Caude'a, zarzekają się, że nie wprowadzą reklam. Wprowadzenie ich testowało Perplexity, ale w ograniczonym wymiarze i tylko w USA. Grok nie ma reklam w oknie rozmowy, ale nadrabia reklamami w serwisie X, więc można powiedzieć, że w pewnym sensie to wyrównuje.

