Reklama
Technologia

Byłem na pierwszej edycji Targów Technologii w Białymstoku. Wrócę tam za rok

W ostatni weekend w Białymstoku odbyła się pierwsza edycja Targów Technologii. Impreza zorganizowana przez youtuberów technologicznych była skromnym wydarzeniem w skali kraju i dużym w skali lokalnej. Przyciągnęła tysiące odwiedzających, a jej organizatorzy wyciągają pierwsze wnioski przed drugą edycją targów, która już zapowiada się bardzo ciekawie.

Arkadiusz Dziermański
Opinia autorstwa: Arkadiusz Dziermański
Dzisiaj 12:19
7 min
Targi Technologii 2026 (fot. Inne)

Jadąc na Targi Technologii do Białegostoku miałem mieszane uczucia. Z jednej strony miałem duże oczekiwania, choćby ze względu na listę firm, które miały tam pokazać swoje produkty. Nie liczyłem na wielkie premiery, ale miałem nadzieję, że zwyczajnie odwiedzający będą mogli zobaczyć i wypróbować sprzęt bez konieczności organizowania rajdów po sklepach z elektroniką. Bardzo ciekawiła mnie też strefa retro i z drugiej strony miałem obawy, co do tego, czy dopisze frekwencja i jak impreza wypadnie pod względem organizacyjnym. 

Targi Technologii 2026. Stoisko Dark Project (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)

Pogoda pierwszego dnia nie zachęcała do wyjścia z domu

Pod stadion Chorten Arena w Białymstoku dotarłem przed godz. 13 pierwszego dnia targów. Pogoda nie rozpieszczała. Było pochmurno, wyglądało jakby deszcz chciał spaść, ale nie mógł się do tego zebrać. Pomimo tego widziałem ludzi wchodzących i wychodzących ze strefy VIP stadionu, w której odbywało się wydarzenie. 

Przestrzeń imprezy była spora, co było jednocześnie wadą i zaleta. Organizatorzy trochę narzekali, że przez to wygląda, jakby ludzi było mniej, bo nie da się wszystkich objąć wzrokiem. Z drugiej, dzięki temu nie było tu dużego tłoku i można było łatwo się przemieszczać i mieć swobodny dostęp do wszystkich stoisk.

Reklama
Reklama

Wychodząc z targów po godz. 18 niebo wyglądało już jak w środku lata. To była dobra prognoza przed drugim dniem wydarzenia i jak informują organizatorzy, w niedzielę Targi Technologii odwiedziło dwa razy więcej osób, a łączna frekwencja wyniosła ponad 6 tys. osób. 

Test Razer Huntsman V3 HE Magnetic 8KHz. Szybka klawiatura, ale tylko dla graczy

Co można było zobaczyć na pierwszych Targach Technologii

Targi Technologii 2026. Stoisko Jackery (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)

Teren wydarzenia został naturalnie podzielony na dwie części. Na parterze odbywały się prelekcje oraz znajdowały się stoiska z nowym sprzętem. Z małym wyjątkiem w postaci stoiska Radia Białystok, gdzie można było zobaczyć kawał historii sprzędu audio. W przypadku niektórych miałbym wątpliwości, czy targi odwiedziły osoby, które były starsze niż prezentowane radioodbiorniki. 

Targi Technologii 2026. Stoisko Radia Białystok. (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)

Spośród stoisk największym zainteresowaniem cieszył się Dark Project i sklep Onionite. Na stoisku można było spotkać Ziemniaka, popularnego twórcę internetowego i jego ponad milion subskrypcji w serwisie YouTube zrobił robotę. W zasadzie co chwilę widziałem kolejne osoby odchodzące ze stoiska z nową klawiaturą. 

Targi Technologii 2026 (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)

Duży ruch widywałem też przy symulatorach wyścigowych, telewizorach LG i lokalnej firmie Dr Tusz, choć tu nie bez znaczenia były organizowane tam konkursy. Duże zainteresowanie wzbudzały też roboty sprzątające iRobot, systemy energetyczne Jackery, ale też grille KÖLER i znajdujące się naprzeciwko niego stoisko Yumisu. Tam można było po raz pierwszy zobaczyć nowe biurko w ofercie firmy oraz zapowiedź akcesoriów przygotowanych we współpracy z Piotrem Bembnem.

Reklama
Reklama

Słuchawki z wbudowanym AI nie istnieją. Okulary też nie

Targi Technologii 2026 (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)

Druga część targów znajdowała się na piętrze i to był prawdziwy plac zabaw dla miłośników retro-gamingu, ale nie tylko. Oblegana była część z klockami oraz grami planszowymi. Można tu było spotkać rodziców z dziećmi w różnym wieku i to jest zdecydowanie moje ulubione zdjęcie z wydarzenia:

Targi Technologii 2026 (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)

Strefa retro obejmowała też stare czasopisma i magazyny, przywiezione przez PSX Extreme oraz giełdę gier i sprzętu. Tu spodziewałem się spotkać osoby 30/40+, ale jestem bardzo zaskoczony tym, że średnia wieku była znacznie niższa. Widok, na oko, 12-latków wybierających gry na stare konsole i żywo zainteresowanych konsolami Game Boy cieszył oko.

Targi Technologii 2026 (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)

Ta część Targów Technologii idealnie pokazywała, jak ważne w życiu graczy są fizyczne nośniki gier i coś czuję, że utarg prowadzących stoiska mógł być w ten weekend całkiem solidny.

Za mało mówimy o rewolucji w bateriach smartfonów. Trzy dni pracy są już w pełni osiągalne

Targi Technologii faktycznie mogły mieć bardziej rozbudowane stoiska. Kilka rzeczy warto poprawić

Targi Technologii 2026. Stoisko realme (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)

W pełni zgadzam się z organizatorami w wielu kwestiach. Niektóre stoiska były bardzo zachowawcze, bo trudno inaczej powiedzieć o kilku zegarkach czy dwóch smartfonach, które stanowiły całość wystawy danego producenta. Tu faktycznie jest pole do poprawy. Mam wrażenie, że niektórzy wystawcy mogli się trochę bać rzucenia na głęboką wodę, ale rzeczywistość to brutalnie zweryfikowała. Bardziej rozbudowane stoiska z większą ilością sprzętu cieszyły się znacznie większą popularnością. 

Reklama
Reklama

Trudno też nie przyznać racji pomysłowi organizatorów na dodanie strefy motoryzacyjnej. Szczególnie że ogromny parking wokół Chorten Arena jest do tego idealnym miejsce, a motoryzacja coraz mocniej przenika się ze światem technologii. 

Targi Technologii 2026 (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)

Moim zdaniem prowadzone prelekcje powinny być, jeśli nie transmitowane, to przynajmniej nagrywane. Zainteresowanie wieloma z nich było duże i warto byłoby to pokazać szerzej. Szczególnie dyskusja o AI prowadzona przez Łukasza Kotkowskiego i solidny wykład o scamie na TikTok Shop Macieja SprzętoZnawcy Gajewskiego. Żałuję, że nie mogłem posłuchać i zobaczyć wystąpienia Maćka Kopera o kalibracji telewizorów. Podobno frekwencja dopisała, ale też samo stoisko poświęcone kalibracji przyciągało wielu odwiedzających. To mogłoby zrobić solidne zamieszanie w sieci po publikacji choćby na YouTubie. 

Może zainteresuje Cię:

Targi Technologii mają potencjał i bardzo mnie ciekawi, w jakim kierunku ewoluują za rok

Targi Technologii 2026 (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)

Gdybył miał jednym zdaniem określić pierwszą edycje Targów Technologii, zaproponowałbym zmianę nazwy na, co prawda banalne, ale idealnie tu pasujące – Święto Technologii. 

Część typowo targowa, ze względu na nierówność stoisk, nie była dominująca. Uwaga odwiedzających była mocno podzielona na prelekcje, nowości, strefę retro, ale też trwające turnieje e-sportowe. Wszystko to zebrane razem złożyło się na sprawnie zorganizowane, przyjemne w odbiorze wydarzenie, podczas którego można było dobrze spędzić czas.

Reklama
Reklama

Jeśli organizatorzy wyciągną wnioski z pierwszej edycji Targów Technologii, a już widać, że robią to mądrze, druga edycja wydarzenia zapowiada się bardzo interesująco. Przy dobrej promocji i być może w końcu zainteresowaniu mediów technologicznych, które moim zdaniem powinny się tam pojawić nawet bez specjalnego zaproszenia, frekwencja powinna być znacznie wyższa i być może przyciągnie też osoby spoza Białegostoku i okolic.

Ze swojej strony mogę dodać, że nieobecni mają czegoś załować i impreza dla mnie się bardzo podobała! Na koniec zostawiam galerię zdjęć z wydarzenia:

Reklama
Reklama