Reklama
Reklama

Reklama

Dubajski trop w aferze Zondacrypto? Detektyw poszukujący „króla bitcoinów” ujawnia

Reklama
TYLKO NA

W aferze Zondacrypto przewija się postać Sylwestra Suszka, nazywanego „polskim królem bitcoinów”, który zaginął cztery lata temu. Według prezesa Zondacrypto, Przemysława Krala, Suszek ma klucz do portfela 4,5 tys. bitcoinów, wartego ponad 300 mln dol. Zespół detektywów, który poszukuje zaginionego biznesmena, przekazał Zero.pl, że najnowsze tropy wiodą do Dubaju. Czy to tam znajduje się rozwiązanie sprawy Zondacrypto?

Jeden z tropów ws. afery Zondacrypto wiedzie do Dubaju
Jeden z tropów ws. afery Zondacrypto wiedzie do Dubaju (fot. Shutterstock / Shutterstock)
  • Nazwisko Sylwestra Suszka, zwanego „polskim królem kryptowalut”, coraz głośniej wybrzmiewa w kontekście afery Zondacrypto. Suszek to twórca giełdy BitBay, prawnego poprzednika Zondacrypto.
  • Biznesmen zaginął cztery lata temu. Niedawno prezes Zondacrypto stwierdził, że ma on klucze do portfela bitcoinów wartego ponad 300 mln dol.
  • Z redakcją Zero.pl skontaktował się koordynator zespołu detektywów, który prowadzi poszukiwania Suszka na zlecenie jego rodziny. Według niego, wokół biznesu Suszka zbudowano międzynarodową siatkę, a trop w tej sprawie prowadzi do Dubaju.
  • Prokuratura Regionalna w Katowicach, która wszczęła śledztwo ws. nie bada sprawy zaginięcia Sylwestra Suszka. – Na chwilę obecną te sprawy nie są powiązane – przekazał nam jej rzecznik.

Reklama

Od połowy kwietnia trwa dochodzenie w sprawie giełdy kryptowalut Zondacrypto. Służby sprawdzają podejrzenia o pranie brudnych pieniędzy oraz wielomilionowe oszustwa. Początkowo prokuratura wyceniała straty klientów na 350 mln zł, jednak najnowsze dane wskazują, że skala szkód będzie jeszcze większa – rzecznik Prokuratury Regionalnej w Katowicach, która prowadzi śledztwo, prok. Michał Binkiewicz, przekazał, że codziennie do śledczych spływają setki zawiadomień od poszkodowanych.

Państwo pomoże użytkownikom Zondacrypto? Minister Żurek nas uspokaja, prawnik sceptyczny

Afera Zondacrypto a sprawa Sylwestra Suszka

Od pewnego czasu w aferze Zondacrypto coraz głośniej wybrzmiewa wątek tajemniczego zaginięcia Sylwestra Suszka, jednej z najbardziej rozpoznawalnych postaci polskiego rynku kryptowalut. Polski „król bitcoinów” zaginął w marcu 2022 r. Kilka lat wcześniej (w 2014 r.) stworzył giełdę BitBay, prawnego poprzednika Zondacrypto. Zgromadził dzięki niej ogromny majątek.


Reklama

Z czasem wokół firmy Suszka zaczęły narastać problemy. Trafiła ona na listę ostrzeżeń Komisji Nadzoru Finansowego. – To konsekwencja złożonego przez Urząd KNF zawiadomienia o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa z art. 150 ust. 1 ustawy o usługach płatniczych (prowadzenie działalności w zakresie świadczenia usług płatniczych bez stosownego zezwolenia KNF) – tłumaczy nam Jacek Barszczewski, rzecznik KNF.


Reklama

Jak dodaje, w sprawie BitBay 12 maja 2023 r. uprawomocniło się wydane 15 czerwca 2022 r. przez Prokuratora Prokuratury Regionalnej w Katowicach postanowienie o umorzeniu śledztwa. – UKNF składał także uzupełnienia do tego zawiadomienia dotyczące blokowania możliwości wypłaty zdeponowanych na rachunkach giełdy środków jej użytkowników – mówi Barszczewski, zaznaczając, że ostatecznie śledztwo to także zostało umorzone.

W listopadzie 2021 r. Sylwester Suszek został wykreślony z rejestrów jako prezes BitBay, a spółka oficjalnie zmieniła nazwę na Zonda. Do nowego zarządu wszedł Przemysław Kral jako prezes. Kilka miesięcy później Suszek przepadł bez wieści.


Reklama

Jego nazwisko nieoczekiwanie przywołał Kral w nagraniu z połowy kwietnia br. Stwierdził na nim, że Suszek ma klucz do portfela 4,5 tys. bitcoinów, wartego ponad 300 mln dol., i wezwał go do przekazania tego klucza. Wyraził też nadzieję, że Suszek się odnajdzie.


Reklama

Detektyw poszukujący Suszka o dubajskim tropie

Z redakcją Zero.pl skontaktowała się agencja detektywistyczna, która prowadzi poszukiwania zaginionego biznesmena. Detektywi twierdzą, że ich najnowsze ustalenia wskazują na to, iż przed zniknięciem Suszek ulokował swoje udziały w biznesie kryptowalutowym w trzech firmach w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Dodatkowo, według detektywów, za tymi dubajskimi wehikułami miały stać spółki luksemburskie, a sama konstrukcja wykazywała cechy typowe dla struktur wykorzystywanych do ukrywania beneficjentów rzeczywistych i zaciemniania przepływów finansowych.

 

„Dubaj od dawna pojawiał się w analizach jako jurysdykcja, która mogła służyć do odsuwania majątku od polskiego systemu i utrudniania jego namierzenia” – przekazał nam Dawid Burzacki, właściciel międzynarodowej agencji detektywistycznej, która od 2024 r. na zlecenie rodziny Sylwestra Suszka (w tym jego matki i siostry) zajmuje się sprawą jego zaginięcia.


Reklama

Dziś te tropy zaczynają układać się w bardziej spójny obraz” – dodaje Burzacki. „Mówimy o sprawie, w której nie zniknął tylko człowiek. Zniknął też bardzo istotny fragment wiedzy o majątku, strukturze właścicielskiej i realnych przepływach pieniędzy”.


Reklama

Koordynator zespołu detektywów podkreśla, że to pierwsza informacja dotycząca sprawy poszukiwań Suszka, którą agencja zdecydowała się ujawnić publicznie. Jak dodał, decyzję tę podjęto ze względów bezpieczeństwa.

Burzacki informuje, że działania agencji obejmują obecnie nie tylko Zjednoczone Emiraty Arabskie, ale też Monako. „Tam również sprawdzamy ślady, które mogą mieć znaczenie dla wyjaśnienia losów Sylwestra Suszka i ustalenia, co stało się z aktywami oraz strukturami powiązanymi z jego działalnością” – mówi.

Śledczy zajmujący się Zondacrypto nie badają sprawy zaginięcia Suszka

Prokuratura Regionalna w Katowicach, wszczynając śledztwo ws. Zondacrypto, wskazała, że zdaniem śledczych badana sprawa dotyczy nie tylko możliwości wprowadzenia klientów w błąd co do zakupu i przechowywania środków fiat (legalnych środków płatniczych emitowanych przez banki centralne, takich jak złoty czy dolar – red.) oraz kryptowalut, ale także transferów, które mogły utrudnić ustalenie źródła pieniędzy.


Reklama

Czytaj także: Co jest na topie w Warszawie? Poseł PiS nie ma pojęcia


Reklama

Portal Zero.pl zapytał rzecznika śląskiej prokuratury regionalnej, czy śledczy w ramach dochodzenia ws. Zondacrypto badają też sprawę zaginięcia Sylwestra Suszka. – Nie badają, na chwilę obecną te sprawy nie są powiązane – przekazał nam prok. Michał Binkiewicz.

Jak dodał, w sprawie zaginięcia Suszka śledztwo prowadzi od kilku lat śląski wydział zamiejscowy Prokuratury Krajowej.


Reklama