Nowe analizy resztek organicznych znalezionych w grobowcu na wysokości blisko 6700 m n.p.m. pozwoliły naukowcom precyzyjnie ustalić czas odprawienia inkaskiego rytuału capacocha. Legendarna „Dziewczyna z Llullaillaco” została złożona w ofierze bogom najprawdopodobniej około 1499 roku.

- Naukowcy precyzyjniej określili moment śmierci słynnej Dziewczyny z Llullaillaco.
- Dzięki nowym analizom radiowęglowym roślin z grobowca ustalono, że ceremonia capacocha odbyła się około 1499 r. Wcześniejsze szacunki dawały margines aż 90 lat.
- Rytuał odprawiono w okresie największej potęgi i ekspansji Imperium Inków. Składanie dzieci w ofierze mogło służyć konsolidacji władzy w nowo podporządkowanych regionach.
Naturalna pułapka na komary. Niezwykłe odkrycie naukowców
W 1999 roku na szczycie wulkanu Llullaillaco, położonego na wysokości niemal 6700 metrów n.p.m., na granicy dzisiejszej Argentyny i Chile, archeolodzy odnaleźli doskonale zachowane ciała trójki dzieci z czasów Imperium Inków. Były one ofiarami rytuału capacocha, który Inkowie odprawiali na szczytach wulkanów i gór. Składane w ofierze dzieci były, według inkaskich wierzeń, pośrednikami między ludźmi a bogami, i miały zapewnić pomyślność całemu imperium.
Dzięki ekstremalnie niskim temperaturom i suchemu powietrzu mumie dzieci z Llullaillaco przetrwały w niemal idealnym stanie przez ponad pięć stuleci.
– Są to najlepiej zachowane mumie na świecie i jednocześnie najwyżej położone stanowisko archeologiczne. Najbardziej znaną z dziecięcych mumii stała się tak zwana Dziewczyna z Llullaillaco (Doncella z Llullaillaco) – powiedziała dr Dagmara Socha z Uniwersytetu Warszawskiego, badaczka inkaskich mumii.
Nowe datowanie rytuału
Dotychczasowe datowanie tej mumii było mało precyzyjne, bo według wyliczeń dzieci złożono w ofierze między 1430 a 1520 rokiem. Badacze Uniwersytetu Warszawskiego, Politechniki Śląskiej, Akademii Górniczo-Hutniczej, Cornell University, Muzeum Archeologii Wysokogórskiej w Argentynie i National Geographic Society przeprowadzili nowe analizy, które precyzyjniej określiły czas śmierci dziewczyny. Rzuciły też nowe światło na polityczne i religijne mechanizmy funkcjonowania państwa Inków.
Wyniki opublikowano w czasopiśmie „Archaeometry”.
W nowych badaniach skupiono się nie na samych mumiach, ale na resztkach organicznych znalezionych w grobach, czyli na: kukurydzy, manioku i liściach koki. Żywność tę Inkowie złożyli do grobu dziewczyny razem z figurkami, ceramiką i tkaninami.
– Ponieważ takie rośliny trzeba było zebrać stosunkowo krótko przed ceremonią, ich datowanie radiowęglowe pozwala lepiej uchwycić czas samego rytuału niż wcześniejsze analizy mumii – wyjaśniła dr Dominika Sieczkowska-Jacyna z Politechniki Śląskiej.
Wyniki wskazują, że ceremonię capacocha najprawdopodobniej przeprowadzono między 1462 a 1507 rokiem, a najbardziej prawdopodobna data przypada około 1499 roku. W praktyce udało się zawęzić przedział chronologiczny z niemal dziewięćdziesięciu do około czterdziestu pięciu lat.
Polityczny wymiar krwawej ofiary
Nowe datowanie wskazuje, że ceremonia odbyła się za panowania dwóch wielkich władców Inków – Topa Inki lub jego następcy Huayny Capaca, zmarłego tuż przed podbojem Peru. Był to okres największej potęgi imperium, kiedy jego granice rozciągały się od dzisiejszego Ekwadoru po środkowe Chile i północno-zachodnią Argentynę.
– To ważne, ponieważ umieszcza ofiarę w okresie intensywnej ekspansji i konsolidacji imperium Inków. Oznacza to, że rytuał na Llullaillaco mógł mieć nie tylko znaczenie religijne, ale również polityczne. Choć capacochę wiązano z kultem ważnych sanktuariów, to mogła także umacniać obecność Inków w nowo podporządkowanych regionach – wskazała dr Sieczkowska-Jacyna.
Badacze podkreślają, że nie można jeszcze ze stuprocentową pewnością przypisać tej ceremonii konkretnemu władcy. Jednak nowe datowanie dobrze pasuje do okresu, w którym południowe obszary imperium włączano w strukturę państwa Inków, a źródła kolonialne wspominają o podróży Huayny Capaca do południowych prowincji oraz o składaniu bogatych ofiar bogom.