Maj przyniósł wyraźne ochłodzenie na polskim rynku nieruchomości. Po chwilowym, marcowym ożywieniu, sprzedaż nowych mieszkań w większości największych metropolii zaczęła spadać. Jedynymi oazami wzrostu na deweloperskiej mapie Polski pozostały w ostatnich tygodniach Warszawa oraz Trójmiasto.

- Popyt na mieszkania w 2026 r. wyraźnie słabnie w większości polskich metropolii.
- Wielu kupujących podjęło decyzje pod wpływem impulsu politycznego. Klienci obawiali się wzrostu kosztów kredytów hipotecznych, jednak maj przyniósł trzeci z rzędu spadek zdolności kredytowej Polaków.
- Wysoka podaż lokali skutecznie ogranicza dalszą presję na wzrost cen.
Rząd zwija pakiet CPN tuż przed wakacjami. Za jaką cenę pojedziemy na urlop?
Jak wskazał cytowany w raporcie portalu RynekPierwotny ekspert Marek Wielgo, część kupujących przyspieszyła decyzje zakupowe po wybuchu konfliktu na Bliskim Wschodzie, obawiając się wzrostu kosztów kredytów hipotecznych.
Jednocześnie maj był trzecim z rzędu miesiącem spadku zdolności kredytowej, co mogło skłonić część potencjalnych nabywców do odłożenia zakupu mieszkania.
Rynek nowych mieszkań
W maju Warszawa i Trójmiasto były jedynymi metropoliami, w których deweloperzy zwiększyli sprzedaż mieszkań. W stolicy liczba sprzedanych lokali zwiększyła się o około 3 proc., do 1.488 mieszkań, natomiast w Trójmieście wzrosła o 4 proc., do 566 mieszkań w stosunku do kwietnia.
Z kolei w Krakowie sprzedaż spadła o 14 proc., we Wrocławiu o 2 proc., w Poznaniu o 8 proc., a w Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii aż o 30 proc.
Mimo słabszego popytu podaż mieszkań pozostaje wysoka. W Warszawie na koniec maja deweloperzy oferowali około 17,3 tys. mieszkań, w Krakowie i Trójmieście po około 11,7 tys., a we Wrocławiu około 11,2 tys. lokali. Zdaniem ekspertów, duża podaż skutecznie ogranicza presję na wzrost cen.
Gdzie mieszkania są najdroższe?
Najdroższym rynkiem pozostaje Warszawa, gdzie średnia cena metra kwadratowego nowego mieszkania wynosiła w maju 19,9 tys. zł. W Krakowie było to 17,2 tys. zł, w Trójmieście 17,8 tys. zł, we Wrocławiu 15,4 tys. zł, w Poznaniu 14,2 tys. zł, w Łodzi 11,6 tys. zł, a w miastach Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii 11,2 tys. zł.
Eksperci zwracają uwagę, że bardziej miarodajnym wskaźnikiem pozostaje mediana cen metra kwadratowego, która w Warszawie wynosiła w maju 17,7 tys. zł, w Trójmieście – 17,2 tys. zł, w Krakowie – 16 tys. zł, we Wrocławiu – 14,4 tys. zł, w Poznaniu – 13,3 tys. zł, w Łodzi – 11,4 tys. zł, a w miastach Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii – 10,9 tys. zł.
Mniej mieszkań w atrakcyjnych cenach
Portal podkreślił jednocześnie, że choć oferta mieszkań jest szeroka, kurczy się liczba lokali w segmencie popularnym, czyli o bardziej przystępnych cenach. Eksperci zaliczyli do tego segmentu w Warszawie, Krakowie i Trójmieście z ceną poniżej 17 tys. zł za metr kwadratowy, we Wrocławiu i Poznaniu – poniżej 14 tys. zł, a w Łodzi i w miastach Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii – poniżej 11 tys. zł za metr.
W Warszawie liczba mieszkań oferowanych poniżej 17 tys. zł za mkw. była w maju o 18 proc. niższa niż na początku roku. Spadek odnotowano także w Krakowie.