Reklama
Reklama
Reklama

Niezwykłe odkrycie sprzed 100 mln lat. Zmienia wiedzę o prehistorycznych oceanach

Niepozorna skamieniałość z Australii okazała się zapisem niezwykłego dramatu sprzed około 100 milionów lat. Badacze odtworzyli ostatnie chwile morskiego gada, który chwilę wcześniej sam był łowcą, by wkrótce stać się zdobyczą jeszcze większego drapieżnika. Zdaniem naukowców to jedno z najbardziej wyjątkowych odkryć dotyczących prehistorycznych ekosystemów morskich.

Ocean.
Ocean. (fot. Shutterstock / Shutterstock)
  • Skamieniałość z centralnej Australii zachowała nie tylko szkielet ichtiozaura. Umożliwiła odtworzenie wydarzeń, które rozegrały się tuż przed jego śmiercią.
  • Analiza przewodu pokarmowego wykazała szczątki ryb, głowonogów i fragmenty szczęk pterozaura. To pierwszy tak przekonujący dowód, że ichtiozaury mogły polować także na latające gady lub wykorzystywać okazję do ich zjedzenia.
  • Na kościach zachowały się ślady potężnego ataku. Badacze uważają, że ichtiozaur padł ofiarą ogromnego pliozaura, najprawdopodobniej Kronosaurusa.

Fosylia odnaleziona w centralnej Australii dostarczyła paleontologom znacznie więcej informacji niż typowe znaleziska. Zwykle naukowcy rekonstruują życie wymarłych zwierząt na podstawie pojedynczych kości lub szkieletów. Tym razem skały zachowały sekwencję wydarzeń, która rozegrała się tuż przed śmiercią jednego z mieszkańców kredowego oceanu.

Badania wykazały, że odnalezione szczątki należą do Platypterygius australis, gatunku ichtiozaura żyjącego około 100 milionów lat temu. Zwierzę dorastało do 6–7 metrów długości i zamieszkiwało morza pokrywające wówczas znaczną część dzisiejszej Australii.

Naukowcy zajrzeli do ostatniego posiłku ichtiozaura

Przełom przyniosła analiza zawartości przewodu pokarmowego zachowanej wewnątrz skamieniałości. Dzięki nowoczesnym badaniom udało się rozpoznać szczątki ryb oraz głowonogów, które od dawna uznawano za podstawę diety ichtiozaurów. Wśród nich znajdowało się jednak coś, czego badacze zupełnie się nie spodziewali.

Reklama
Reklama

Skanowanie ujawniło fragmenty szczęk pterozaura. To pierwszy tak przekonujący dowód sugerujący, że ichtiozaury mogły polować również na latające gady lub wykorzystywać okazję, gdy trafiały one do wody. Dotychczas taki sposób zdobywania pokarmu nie był przypisywany tym morskim gadom.

Śledź z nami dzień na żywo!

Chwilę później role całkowicie się odwróciły

Na kościach ichtiozaura zachowały się także rozległe ślady potężnych ugryzień. Wszystko wskazuje na to, że niemal natychmiast po swoim ostatnim posiłku sam został zaatakowany przez znacznie większego mieszkańca kredowych mórz.

Zdaniem Matta White'a z University of New England najbardziej prawdopodobnym sprawcą był Kronosaurus – olbrzymi pliozaur należący do najgroźniejszych drapieżników tamtych czasów. Choć współczesne analizy wskazują, że osiągał mniejsze rozmiary, niż dawniej przypuszczano, nadal pozostawał jednym z największych łowców kredowego oceanu.

Reklama
Reklama

To właśnie połączenie zawartości przewodu pokarmowego oraz śladów ataku sprawia, że znalezisko jest tak wyjątkowe. Naukowcy mogli odtworzyć sytuację, w której jedno zwierzę było jednocześnie drapieżnikiem i ofiarą.

To jeden z najdobitniejszych przykładów trójstopniowej interakcji drapieżników, jaki kiedykolwiek odkryto. Daje on niespotykany dotąd obraz zachowań w morzach kredowych Australii – mówi Dean Lomax, paleontolog z Uniwersytetu w Manchesterze.

Odkrycie zmienia spojrzenie na prehistoryczne morza

Przez lata ichtiozaury przedstawiano przede wszystkim jako wyspecjalizowanych łowców ryb i głowonogów. Rolę dominujących drapieżników przypisywano natomiast pliozaurom czy mozazaurom, dysponującym potężnymi szczękami i ogromną siłą.

Australijska skamieniałość pokazuje jednak, że obraz ten był bardziej złożony. Ichtiozaury mogły wykorzystywać znacznie szerszy wachlarz ofiar, niż wcześniej sądzono, a jednocześnie same pozostawały elementem skomplikowanego łańcucha pokarmowego.

Równie intrygujące jest miejsce odkrycia. Dziś to suche i słabo zaludnione obszary australijskiego outbacku, jednak przed około 100 milionami lat rozciągało się tam płytkie Morze Eromanga. Zdaniem badaczy region nadal kryje wiele tajemnic, a kolejne ekspedycje mogą przynieść następne odkrycia, które pozwolą jeszcze lepiej zrozumieć życie w prehistorycznych oceanach.

Źródło: Zero.pl
Tagi: nauka
Reklama
Reklama