Reklama

Konkurs na Europejskie Drzewo Roku zamienił się w Eurowizję?

Reklama

Europejskie Drzewo Roku. Konkurs, który w swoich pierwotnych zamierzeniach miał być promocją doniosłości świadomości ekologicznej i kultywowaniem opowieści o lokalnych wspólnotach. Zaczął jednak wzbudzać emocje przypominające sportową rywalizację między państwami narodowymi, podobną do tego, co dzieje się podczas Eurowizji.

Dragon,Oak,-,Placed,Second,In,The,European,Tree,Of
Smoczy Dąb w Słowacji, drugie miejsce w konkursie Europejskiej Drzewo Roku 2023. (fot. Ventura / Shutterstock)
  • Konkurs promujący lokalne historie i świadomość ekologiczną coraz częściej przypomina międzynarodową rywalizację między państwami.
  • Polska zdominowała ostatnie edycje dzięki mobilizacji w mediach społecznościowych.
  • Organizatorzy wprowadzają zmiany, by ograniczyć „patriotyczne głosowanie” i przywrócić pierwotną ideę konkursu.

Reklama

Co tak naprawdę decyduje o wyjątkowości drzewa? Czy jego zdolność do przetrwania setek lat pomimo uderzeń piorunów, wojennych zawieruch i poszerzającego się królestwa ludzi? A może jego narodowa przynależność?

Drzewa są integralną częścią naszego krajobrazu i naszej codzienności. Do kanonu konstytuującego nasz narodowy charakter przeszła przecież słynna fraszka Kochanowskiego „Na lipę”. Mniej górnolotnie, drzewom nadajemy wymiar czysto użytkowy. Pod ich koronami chowamy się przed słońcem. W młodości zaś, wdrapywaliśmy się po rozłożonych gałęziach dębów i klonów.

Zachęcają do dostrzegania ich piękna organizatorzy konkursu o tytuł najpiękniejszego europejskiego drzewa. Wydarzenie zostało zainicjowane w 2002 r. jako inicjatywa lokalna w Czechach, a od 2011 r. ma charakter ogólnoeuropejski. Wśród zwycięzców znalazły się m.in. estoński dąb rosnący na środku boiska piłkarskiego, samotna sosna, która przetrwała powódź w czeskiej wsi, czy 500-letnia lipa z Rumunii, będąca częścią lokalnych legend.


Reklama

Reforma Państwowej Inspekcji Pracy. Pięć powodów, dla których warto dać jej szansę


Reklama

Polska dominacja i rola mediów społecznościowych w głosowaniu

Jednak ostatnie cztery edycje konkursu padły łupem Polski.

– Od początku nie chodziło o piękno drzew, lecz o historię i lokalne społeczności. W ostatnich latach zrobiło się jednak kłopot, bo konkurs zaczął przypominać rywalizację między narodami – przyznaje w rozmowie z Politico Petr Skřivánek z czeskiej organizacji Environmental Partnership Association, odpowiedzialnej za wydarzenie.

Za sukcesami Polski stoi w dużej mierze konto instagramowe Make Life Harder, które od 2021 r. mobilizuje pokaźną rzeszę obserwujących do głosowania. Efekt? Nie tylko masowe zainteresowanie, lecz również istotne problemy techniczne.


Reklama

– To świetne, bo przyciąga uwagę, ale gdy tylko strona przestaje funkcjonować, to wiem, że wrzucili link – mówi Skřivánek.


Reklama

System głosowania miał w zamierzeniu zapobiegać regionalizacji konkursu. Uczestnicy muszą bowiem oddać głos nie tylko na jedno, ale na dwa drzewa. Jak zauważa eurodeputowany ze Słowacji Michal Wiezik, Polacy znaleźli jednak sposób, by obejść te zasady.

W ubiegłym roku sytuacja wymknęła się spod kontroli. Hiszpański program satyryczny „La Revuelta” rozpoczął kampanię wspierającą krajowego kandydata – sosnę Juana Molinery. W trakcie emisji padły obraźliwe komentarze pod adresem polskiego konkurenta. Nagranie szybko trafiło do sieci, a konflikt przeniósł się do mediów społecznościowych.

Napięta atmosfera udzieliła się nawet uczestnikom ceremonii wręczenia nagród w Parlamencie Europejskim.


Reklama

– Nie było to przyjemne ani na miejscu, ani w transmisji – wspomina Skřivánek. Ostatecznie Hiszpania zajęła trzecie miejsce, a Polska ponownie zwyciężyła.


Reklama

– Mam nadzieję, że to był pierwszy i ostatni raz, gdy konkurs stał się przestrzenią szerzenia nienawiści – mówiła podczas odbioru nagrody Anna Gomułka.

Konkurs Europejskie Drzewo Roku 2026 kończy się dzisiaj. Polska walczy o kolejny tytuł

Jak organizatorzy chcą zmienić zasady rywalizacji

Polka przyznała, że głosowanie zaczęło być odbierane jako wyraz lokalnego patriotyzmu. Organizatorzy postanowili więc wprowadzić zmiany. Nowy system punktowy premiuje drzewnych kandydatów z mniejszych krajów, przyznając im więcej punktów za każdy głos.


Reklama

Według organizatorów tegoroczna edycja przebiegała już spokojniej i była mniej nacechowana rywalizacją między państwami narodowymi.


Reklama