Reklama
Reklama
Reklama

Kanał TVP przerwał program na żywo. „Musimy się ewakuować”

white-42
Kanał TVP3 Lublin musiał przerwać program nadawany na żywo z powodu ewakuacji (fot. TVP3 Lublin)

Do niecodziennej sytuacji doszło w poniedziałek po południu na antenie TVP3 Lublin. Kanał musiał przerwać program nadawany na żywo. Prezenter poinformował widzów, że w związku z alertem RCB dotyczącym zagrożenia z powietrza osoby w studiu muszą się ewakuować. Na antenie pokazano później komunikat ostrzegawczy.

  • O godzinie 17:07 program „Miłego popołudnia” w TVP3 Lublin został nagle przerwany.
  • Rządowe Centrum Bezpieczeństwa wydało ostrzeżenie dla województwa lubelskiego, a w całym regionie uruchomiono syreny alarmowe w związku z zmasowanym rosyjskim atakiem na zachodnie obszary Ukrainy.
  • Polskie i sojusznicze lotnictwo poderwało myśliwce, a choć nie doszło do naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej, jeden z dronów spadł po ukraińskiej stronie w pobliżu przejścia granicznego w Dorohusku.

Punkty schronienia będą oznakowane. MSWiA podaje termin

– Szanowni państwo, musimy na chwilkę przerwać program, ponieważ dostaliśmy alert, a w Lublinie wyją syreny. My musimy ewakuować się do naszego schronu podziemnego. Proszę zachować spokój. Wszystko będzie w porządku, niedługo do państwa wrócimy, a teraz musimy oddać antenę na sprawy ważniejsze – powiedział widzom prowadzący Adam Kościańczuk.

Ewakuacja w trakcie programu na żywo

Sytuacja miała miejsce podczas programu „Miłego popołudnia” nadawanego przez TVP3 Lublin. W studiu trwała akurat rozmowa z seniorami. Niespodziewany komunikat przerwał ją o godz. 17.07.

Reklama
Reklama

Po ewakuacji osób znajdujących się w studiu na antenie pojawił się komunikat ostrzegawczy: „Uwaga, zagrożenie z powietrza. Unikaj przebywania na otwartym terenie, stosuj się do poleceń lokalnych służb, oczekuj dalszych komunikatów”.

Informacja była wyświetlana przez kilkanaście minut. Potem zastąpił ją komunikat o odwołaniu zagrożenia. „Uwaga: odwołanie zagrożenia. Śledź komunikaty służb” – mogli przeczytać widzowie.

Do nadawania programu „Miłego popołudnia” wrócono o godz. 17.24. Prezenter skomentował jeszcze zaistniałą sytuację, podkreślając, że redakcja potraktowała otrzymany alarm bardzo poważnie.

Zmasowany atak na Ukrainę i akcja służb przy granicy

Nadzwyczajna sytuacja w studiu TVP3 Lublin miała związek z rosyjskimi atakami na zachodzie Ukrainy. Do naruszenia polskiej przestrzeni nie doszło, ale – według informacji wojska – jeden z dronów spadł w pobliżu przejścia granicznego w Dorohusku.

Reklama
Reklama

Ok. godz. 17 w poniedziałek RCB, podczas kolejnej fali rosyjskich nalotów na Ukrainę, wydało alert o możliwym zagrożeniu z powietrza dla woj. lubelskiego. Rzecznik wojewody lubelskiego Marcin Bubicz potwierdził, że w całym województwie zawyły syreny alarmowe. Równolegle Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych przekazało, że systemy przeciwlotnicze zostały postawione w stan pełnej gotowości, a z baz wystartowały wojskowe samoloty z misją zabezpieczania polskiej przestrzeni powietrznej.

Alert o zagrożeniu został odwołany po kilkunastu minutach; według komunikatów nie doszło do naruszenia polskiej przestrzeni. Rzecznik Dowództwa Operacyjnego ppłk Jacek Goryszewski przekazał jednak, że dron uderzył w pobliżu polsko-ukraińskiego przejścia granicznego Dorohusk-Jagodzin, po ukraińskiej stronie granicy.

Rzecznik Nadbużańskiego Oddziału SG mjr Dariusz Sienicki poinformował, że ok. godz. 17.20 wznowiono odprawy graniczne na przejściach granicznych z Ukrainą w Dorohusku i Zosinie, gdzie wcześniej zarządzono ewakuację. – Żadnych zdarzeń na naszym terytorium nie odnotowaliśmy – dodał.

Przed godziną 19 w poniedziałek RCB rozesłało ponowny alert dla tym razem dwóch województw: lubelskiego i podkarpackiego. RCB poinformowało w nim, że w przestrzeni RP po raz kolejny prewencyjnie operuje polskie lotnictwo w związku z atakiem powietrznym na Ukrainę. Po kilkunastu minutach alert odwołano.

Źródła: Zero.pl, Wirtualne Media, PAP
Tagi: RCB
Reklama
Reklama