
Cztery alerty RCB w ciągu kilku godzin i syreny alarmowe – to poniedziałkowa rzeczywistość mieszkańców woj. lubelskiego. Powód? Rosyjski atak na Ukrainę. – Nie było powiatu, na którego terenie syreny nie zostałyby uruchomione – przekazał wojewoda lubelski Krzysztof Komorowski. Jak dodał, służby będą tej nocy w stanie podwyższonej gotowości.
- Mieszkańcy woj. lubelskiego usłyszeli w poniedziałek po południu syreny alarmowe i otrzymali alerty RCB o zagrożeniu atakiem z powietrza w związku z rosyjskim atakiem na terytorium Ukrainy.
- W poniedziałek do godz. 21 ogłoszono łącznie cztery alerty RCB.
- Dwa z nich dotyczyły także woj. podkarpackiego.
„UWAGA! UWAGA! UWAGA! Zagrożenie atakiem z powietrza. Znajdź bezpieczne miejsce. Stosuj się do poleceń służb. Oczekuj dalszych komunikatów” – przeczytali mieszkańcy Lubelszczyzny w jednym z nich..
Pierwszy pojawił się przed godz. 17, kolejny kilkanaście minut później, następny przed godz. 19, a ostatni przed godz. 21.
Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował przed godz. 18 na platformie X, że dron odrzutowy uderzył po stronie ukraińskiej ok. 2 km od przejścia granicznego z Polską w Dorohusku. Nie doszło do naruszenia polskiej przestrzeni powietrznej.
Wojewoda lubelski Krzysztof Komorski zwołał w poniedziałek wieczorem sztab kryzysowy, aby ze służbami podsumować działania. Na konferencji prasowej potwierdził, że syreny uruchomiono ok. godz. 17.00 w całym regionie, a po kilkunastu minutach można było usłyszeć już alarm odwołujący zagrożenie.
Rosyjski dron uderzył przy przejściu granicznym Dorohusk. Kolejny taki atak
– Nie było powiatu, na którego terenie syreny nie zostałyby uruchomione – sprecyzował wojewoda.
Wojewoda: procedury zadziałały
Zdaniem Komorskiego wszystkie procedury zadziałały zgodnie z planem. Przypomniał, że 17 września, gdy stwierdzono podobne zagrożenie w regionie, uruchomiono ok. 630 syren, z czego ponad 355 zdalnie. Teraz – jak wyjaśnił – była to większa liczba ze względu na montaż kolejnych cyfrowych syren.
Zawiadomienie w sprawie prezesa TK. Żurek potwierdza
Do końca roku w woj. lubelskim ma być tysiąc syren z możliwością zdalnego uruchamiania.
– Wszyscy tej nocy będziemy w stanie podwyższonej gotowości. Nasze służby będą bacznie obserwować to, co się dzieje. Śledzimy komunikaty również z terenu Ukrainy. Podwoiliśmy również obsadę w Wojewódzkim Centrum Zarządzania Kryzysowego, gdzie jest już dwóch dyżurnych, więc wszystkie ręce na pokład i będziemy na bieżąco reagować – zapowiedział wojewoda lubelski.
Do podobnego uderzenia drona w pobliżu przejścia granicznego w Dorohusku doszło już w nocy z 12 na 13 września. Celem była m.in. stacja paliw i węzeł kolejowy w pobliżu granicy.