Federalne Biuro Śledcze (FBI) alarmowało służby policyjne w Kalifornii, że Iran może przeprowadzić ataki odwetowe z użyciem dronów na zachodnie Wybrzeże Stanów Zjednoczonych. Nieoficjalne informacje przekazały amerykańskie media.

- USA i Izrael zaatakowały Iran. W odpowiedzi reżim ajatollahów rozpoczął ataki odwetowe, skierowane m.in. w amerykańskie bazy na Bliskim Wschodzie.
- Media ujawniły, że krótko po rozpoczęciu wojny amerykańskie służby wysłały specjalne alerty, w których ostrzegały służby, że zachodnie wybrzeże USA może być celem ataków Iranu z użyciem dronów.
- FBI i Biały Dom nie komentują tych doniesień.
Amerykańska stacja ABC News dotarła do dokumentu, z którego wynika, że na początku marca 2026 r. – tuż po tym, jak Stany Zjednoczone i Izrael zaatakowały Iran – Teheran mógł planować atak z użyciem bezzałogowych statków powietrznych startujących z niezidentyfikowanej jednostki pływającej u wybrzeży USA. Celem miały być bliżej nieokreślone obiekty w Kalifornii.
W specjalnym alercie FBI zaznaczono jednak, że służby nie dysponują dodatkowymi informacjami dotyczącymi czasu, sposobu przeprowadzenia ataku ani jego potencjalnych sprawców.
Biały Dom milczy
Ostrzeżenie pojawiło się w czasie, gdy administracja USA rozpoczęła operację militarną „Epicka Furia” przeciwko Islamskiej Republice Iranu. Teheran odpowiedział serią ataków dronowych na cele na Bliskim Wschodzie.
Biuro FBI w Los Angeles odmówiło komentarza w tej sprawie, a Biały Dom nie odpowiedział na prośbę o stanowisko.
Zamach bombowy w Oslo. Policja zatrzymała trzech braci
Drony i meksykańskie kartele
Amerykańskie służby wywiadowcze zwracają również uwagę na rosnące wykorzystanie dronów przez meksykańskie kartele narkotykowe.
W jednym z biuletynów z września 2025 r. pojawiła się informacja, że niektórzy przywódcy karteli mogli zezwolić na użycie dronów z materiałami wybuchowymi przeciwko funkcjonariuszom i żołnierzom USA w rejonie granicy z Meksykiem.
Taki atak na terytorium Stanów Zjednoczonych byłby bezprecedensowy, choć analitycy podkreślają, że kartele zwykle unikają działań, które mogłyby wywołać zdecydowaną reakcję władz USA.
John Cohen, były szef wywiadu Departamentu Bezpieczeństwa Wewnętrznego, ostrzega, że zagrożenie może nadejść zarówno od strony Pacyfiku, jak i z południowej granicy. Jak podkreślił, Iran ma rozbudowaną sieć kontaktów w Meksyku i Ameryce Południowej, a także dysponuje technologią dronową i potencjalną motywacją do przeprowadzenia ataków odwetowych.
Amerykańskie służby od lat obawiają się scenariusza, w którym sprzęt lub uzbrojenie zostałoby wcześniej rozmieszczone – na lądzie lub na statkach na morzu – na wypadek konfliktu z Iranem lub działań militarnych Izraela i USA przeciwko temu państwu.