Ukraińskie Siły Powietrzne poinformowały w piątek o wysokim ryzyku przeprowadzenia przez Rosję ataku z wykorzystaniem rakiety balistycznej Oriesznik. Według komunikatu zagrożenie dotyczy najbliższych godzin, a pocisk miałby zostać wystrzelony z poligonu Kapustin Jar znajdującego się na terytorium Rosji.

- Ukraińskie służby opierają ostrzeżenia o możliwych startach rakiet balistycznych przede wszystkim na danych wywiadowczych i informacjach przekazywanych przez państwa sojusznicze.
- Eksperci zwracają uwagę, że obecnie używane przez Ukrainę systemy radiolokacyjne pozwalają wykryć tego typu pociski dopiero w końcowej fazie lotu, co znacząco ogranicza czas reakcji.
- Poligon Kapustin Jar pozostaje jednym z kluczowych rosyjskich ośrodków testowania nowego uzbrojenia rakietowego; stamtąd już kilkukrotnie wystrzeliwano pociski Oriesznik w kierunku Ukrainy.
Ukraińskie Siły Powietrzne poinformowały w piątek o wysokim ryzyku przeprowadzenia przez Rosję ataku z wykorzystaniem rakiety balistycznej Oriesznik. Według komunikatu zagrożenie dotyczy najbliższych godzin, a pocisk miałby zostać wystrzelony z poligonu Kapustin Jar znajdującego się na terytorium Rosji.
Wielkie manewry przy granicy z Rosją. W akcji ponad 150 samolotów z NATO
W opublikowanym ostrzeżeniu wojskowi zaapelowali do mieszkańców o bezwzględne reagowanie na alarmy lotnicze. Jak podkreślono, prawdopodobieństwo użycia tego typu uzbrojenia jest obecnie wysokie.
Eksperci zwracają uwagę, że Ukraina nadal nie dysponuje własnymi systemami technicznymi pozwalającymi na skuteczne śledzenie lotu rakiet Oriesznik od momentu startu. Anton Zemlany z Ukraińskiego Centrum Bezpieczeństwa i Współpracy wyjaśnił, że problem wynika z parametrów lotu pocisku balistycznego średniego zasięgu, który porusza się na wysokościach przekraczających możliwości wykrywania obecnie używanych radarów.
Oriesznik trudny do wykrycia
Stacje radiolokacyjne AN/MPQ-65 mogą identyfikować cele znajdujące się w odległości około 160-180 km i na pułapie do 30-36 km. Tymczasem Oriesznik osiąga znacznie większe wysokości, dlatego jego wykrycie jest możliwe dopiero po wejściu w zasięg radarów, czyli w końcowym etapie lotu.
Z tego powodu informacje o przygotowaniach do odpalenia takich rakiet pochodzą głównie od zachodnich partnerów Ukrainy, którzy wykorzystują własne systemy rozpoznania. Dzięki temu ukraińskie wojsko może ostrzegać zarówno ludność cywilną, jak i jednostki wojskowe jeszcze przed pojawieniem się pocisku nad terytorium kraju.
Tyle Rosja straciłaby na blokadzie Bałtyku. Analitycy podali kwotę
Według Zemlanego także ukraiński wywiad zagraniczny uczestniczy w monitorowaniu działań przeciwnika, dostarczając władzom informacje o planowanych atakach z odpowiednim wyprzedzeniem. Ekspert zaznaczył jednak, że na obecnym etapie Ukraina nie ma możliwości technicznego śledzenia samej rakiety podczas całego lotu.
Analityk zaapelował również o korzystanie wyłącznie z oficjalnych źródeł informacji. Jego zdaniem niektóre kanały monitorujące sytuację wojenną w mediach społecznościowych błędnie interpretują dostępne dane, co może prowadzić do dezinformacji.
Poligon Kapustin Jar jest jednym z najważniejszych rosyjskich ośrodków testowych dla nowego uzbrojenia rakietowego i systemów artyleryjskich. To właśnie stamtąd trzykrotnie odpalano rakiety Oriesznik w kierunku Ukrainy: w listopadzie 2024 r. przeciwko Dnieprowi, w styczniu 2026 r. w stronę Lwowa oraz w maju 2026 r. w kierunku Białej Cerkwi w obwodzie kijowskim.
Oriesznik jest rosyjskim pociskiem balistycznym średniego zasięgu. Według części zachodnich ekspertów konstrukcja bazuje na zmodyfikowanej wersji międzykontynentalnej rakiety RS-26 Rubież. Pocisk może osiągać prędkość od 8 do 10 machów, czyli ponad 10-12 tys. km na godzinę, a jego maksymalny zasięg szacowany jest na około 5,5 tys. km. System umożliwia przenoszenie kilku głowic bojowych, w tym potencjalnie także jądrowych, choć w dotychczasowych atakach na Ukrainę wykorzystywano głowice kinetyczne, których siła rażenia wynika przede wszystkim z ogromnej prędkości uderzenia.