Reklama

Zamach bombowy w Oslo. Policja zatrzymała trzech braci

Reklama

Norweskie służby zatrzymały trzech mężczyzn podejrzanych o przeprowadzenie zamachu bombowego na ambasadę Stanów Zjednoczonych w Oslo. To bracia, obywatele Norwegii pochodzenia irackiego.

Oslo
Policja przed ambasadą USA w Oslo. (fot. JAVAD PARSA / PAP)
  • W nocy z soboty na niedzielę doszło do eksplozji przy wejściu do części konsularnej ambasady USA w Oslo.
  • Wybuch nie spowodował ofiar, a budynek został nieznacznie uszkodzony.
  • W środę policja zatrzymała trzech braci – obywateli Norwegii o irackich korzeniach – podejrzanych o udział w zamachu. Śledczy badają ich motywy oraz sprawdzają, czy atak ma związek z wojną na Bliskim Wschodzie.

Reklama

Do ataku doszło w nocy z soboty na niedzielę tuż przy wejściu do części konsularnej budynku ambasady USA w stolicy Norwegii.

Świadkowie usłyszeli wybuch i unoszący się dym. Służby poinformowały, że wskutek eksplozji nikt nie odniósł obrażeń, zaś budynek został uszkodzony w nieznacznym stopniu.


Reklama

Sprawcy ataku to bracia

W środę po południu policjanci zatrzymali trzy osoby, które miały mieć związek z zamachem. To bracia. Są obywatelami Norwegii, mieszkają w Oslo i mają irackie korzenie. Mężczyźni nie byli wcześniej notowani przez służby.


Reklama

Prokuratura podała, że jeden z podejrzanych podłożył bombę pod ambasadą, a pozostali dwaj brali udział w zamachu. Śledczy ustalają motywy ich działania i sprawdzają, czy nie zrobili tego na zlecenie obcego państwa lub czy nie są powiązani z grupami przestępczymi.

Szwedzka służba bezpieczeństwa SAPO w ostatnich dniach ostrzegała, że eskalacja napięć wokół Iranu może zwiększyć ryzyko zamachów na izraelskie, żydowskie oraz amerykańskie cele w Europie.


Reklama

Norweski kontrwywiad PST kilka dni temu podtrzymał ocenę zagrożenia terrorystycznego w kraju na poziomie średnim.


Reklama

W związku z operacją militarną „Epicka Furia”, którą Stany Zjednoczone przeprowadzają wraz z Izraelem przeciw Iranowi, amerykańskie placówki dyplomatyczne funkcjonują w ramach podwyższonych środków bezpieczeństwa.


Reklama

Kilka amerykańskich placówek dyplomatycznych w państwach Zatoki Perskiej stało się celem irańskich ataków odwetowych, m.in. w Kuwejcie i Arabii Saudyjskiej.

 


Reklama