Na przestrzeni lat mieliśmy różne pomysły na aparaty w smartfonach. Jedne bardziej, inne mniej udane, jak również takie, które pozostawiły niedosyt. Tym ostatnim zdecydowanie była Nokia 9 Pure View i wygląda na to, że pomysł z 2019 r. może zostać wskrzeszony przez Huaweia w nadchodzących fotograficznych flagowcach.

- Huawei pracuje nad rozwiązaniem mającym na celu łączenie obrazu z wielu aparatów w celu uzyskania zdjęć lepszej jakości. Pomysł ma trafić do nadchodzącego flagowca Pura 100.
- Podobne rozwiązanie mogliśmy zobaczyć lata temu w modelu Nokia 9 PureView.
- W Nokii zabrakło przede wszystkim wydajności podzespołów i oprogramowania, które byłoby w stanie odpowiednio wykorzystać nietypowy pomysł.
Pomysły Nokii z 2019 r. i Huaweia z 2026 r. mają te same założenia, choć będą zupełnie inaczej wykonane. Chodzi o łączenie obrazu z kilku kamer dla uzyskania jednego, bardziej szczegółowego zdjęcia. Nokii się to kompletnie nie udało, ale w przypadku chińskiego giganta może to wyglądać zupełnie inaczej.
Recenzja Reobrix Magic Station. Dobre klocki za uczciwe pieniądze?
„Fuzja wielu kamer” to pomysł na aparat nadchodzących flagowców Huawei
Rozwiązanie multi-camera fusion zakłada połączenie obrazu z różnych aparatów smartfonu i jest obecnie testowane przez Huaweia z myślą o flagowych modelach na 2027 r. Częściowo będzie to rozwinięcie pomysłu, który znamy z dotychczasowych modeli firmy, które wykorzystywały specjalny czujnik (multispektralny), który odpowiadał za to, aby kolorystyka zdjęć wykonanych każdym z aparatów była taka sama. To faktycznie się udało, a jest to jednocześnie największa bolączka smartfonów, gdzie często robiąc po sobie zdjęcia każdym z aparatów, na każdym z nich dostajemy zupełnie inne kolory.
Huawei chce iść dalej i przetwarzać obraz ze wszystkich aparatów jednocześnie. To powinno pozwolić na uzyskanie bardziej szczegółowych zdjęć, bo mielibyśmy tu np. szczegółowość i kolory z aparatu głównego z największym sensorem, detale z aparatu z teleobiektywem i szerokość kadru z aparatu z obiektywem ultraszerokokątnym.
To wszystko będzie wymagać odpowiedniego procesora przetwarzania obrazu i daje nadzieję na to, że Huawei zrobi to lepiej niż Nokia.
Nokia 9 PureView była ciekawym pomysłem, który się nie udał
Huawei jest firmą, która wprowadzała na rynek pojęcie fotografii obliczeniowej. Agresywnie pracujących algorytmów, które praktycznie w czasie rzeczywistym edytują zdjęcie przed jego zapisaniem. Nawet pomimo braku dostępu do amerykańskich rozwiązań i najnowszych mobilnych procesorów, Huawei w kolejnych modelach serii Pura pokazuje, że z przetwarzaniem obrazu nadal radzi sobie bardzo dobrze.

Nokia 9 PureView (fot. Nokia)
Co nie do końca zadziałało w Nokii 9 PureView, która korzystała z podobnego rozwiązania? Smartfon dysponował pięcioma aparatami o rozdzielczości 12 Mpix i tej samej ogniskowej, gdzie dodatkowo dwa rejestrowały obraz kolorowy, a trzy czarno-biały. Taki zabieg miał zwiększyć dynamikę i zakres tonalny zdjęć.
Pomysł nie udał się z prostego powodu – ówczesne podzespoły oraz oprogramowanie nie były w stanie przetworzyć takiej ilości danych. Zdjęcia zapisywały się wolno, sama aplikacja aparatu kazała długo na siebie czekać, a ogólna jakość fotografii nie rzucała na kolana. Sam aparat, poza nietypowym rozwiązaniem, nie miał stabilizacji obrazu ani fazowego autofocusu. W efekcie poza pomysłem wyprzedzającym swoje czasy Nokia 9 PureView została zapamiętana jako wielkie rozczarowanie i z przymrużeniem oka straszak na osoby cierpiące na trypofobie (strach przed otworami).
