Reklama
Reklama

Reklama

Zaostrza się wyborcza walka na Węgrzech. Orbán z mocnym wsparciem od USA

Reklama
TYLKO NA

Tuż przed wyborami parlamentarnymi na Węgry przyleciał wiceprezydent USA J.D. Vance. Przeciwnicy Viktora Orbána widzą w tym próbę ingerencji władz Stanów Zjednoczonych w wynik głosowania. Współpracownicy obecnego premiera, przeciwnie – symbol znakomitych relacji między Waszyngtonem a Budapesztem.

US Vice President JD Vance visits Hungary
epa12873141 A handout photo made available by the Hungarian PM's General Department of Communication, Hungarian Prime Minister Viktor Orban (L) welcomes U.S. Vice President JD Vance to his office, the former Carmelite Monastery in Budapest, Hungary, 07 April 2026. Vance is on a two-day visit to Hungary. EPA/Akos Kaiser HANDOUT HANDOUT - EDITORIAL USE ONLY - NO SALES HANDOUT EDITORIAL USE ONLY/NO SALES Dostawca: PAP/EPA. (fot. Akos Kaiser HANDOUT / PAP)
  • J.D. Vance przyleciał na Węgry z dwudniową wizytą. W niedzielę 12 kwietnia odbędą się tam wybory parlamentarne.
  • Relacje między Waszyngtonem a Budapesztem osiągnęły nowy „złoty wiek” – powiedział węgierski minister spraw zagranicznych Peter Szijjarto w zamieszczonym na Facebooku nagraniu.
  • Lider opozycyjnej partii TISZA Peter Magyar skrytykował wizytę Vance'a i stwierdził, że żaden obcy kraj nie może ingerować w wybory na Węgrzech.

Reklama

Wiceprezydent USA J.D. Vance we wtorek weźmie udział we wspólnym wiecu z Viktorem Orbánem. Spotkanie z wyborcami odbędzie się w centrum Budapesztu, a dojdzie do niego kilka dni przed wyborami parlamentarnymi, które odbędą się 12 kwietnia. Głównym rywalem Orbána jest Peter Magyar i jego partia TISZA. Jeśli wierzyć sondażom, opozycyjne ugrupowanie nieznacznie wyprzedza Fidesz na finiszu kampanii.

Władze USA wpierają Orbána pod koniec kampanii

Wizyta Vance’a to kolejny gest władz USA w kierunku Orbána. Poparcia premierowi Węgier udzielił już Donald Trump, a w lutym wizytę na Węgrzech złożył sekretarz stanu Marco Rubio.

- Prezydent Trump i premier Orban dokonali razem wspaniałych rzeczy i jestem tu, by je uczcić - powiedział Vance w Budapeszcie. Padła również z jego strony mocna deklaracja. –Chcę pomóc premierowi Węgier Viktorowi Orbanowi w sezonie wyborczym jak tylko mogę - zadeklarował.


Reklama

Szef węgierskiego MSZ Peter Szijjarto ocenił we wtorek, że obecność sekretarza stanu USA w Budapeszcie jest dowodem nastania „złotego wieku” w stosunkach węgiersko-amerykańskich. Stwierdził też, Europa „zmierza w kierunku bardzo poważnego kryzysu energetycznego”, którego przyczyną są sankcje nałożone na Rosję. Węgierskie media już wcześniej podawały jednak, że Szijjarto wynosił informacje ze spotkań w Unii Europejskiej i przekazywał je Rosjanom, a także lobbował za zdjęciem z nich sankcji.


Reklama

Z kolei przedstawiciel opozycji, szef partii TISZA Peter Magyar uznał wizytę Vance’a za próbę ingerowania USA w wybory na Węgrzech. – To nasz kraj. Historia Węgier nie jest pisana w Waszyngtonie, Moskwie ani Brukseli – jest pisana na węgierskich ulicach i placach – stwierdził na Facebooku lider węgierskiej opozycji.

Ekspert: „Próba mieszania się w politykę wewnętrzną i wybory”

Dr Łukasz Lewkowicz z Instytutu Nauk o Polityce i Administracji UMCS uważa, że wizyta J.D. Vance'a pokazuje to, jak Amerykanie traktują Węgrów.


Reklama

Widzą Orbána jako swojego najbliższego sojusznika w UE. Natomiast, czy ta wizyta będzie skuteczna politycznie i da dodatkowe punkty poparcia, to już zupełnie inne pytanie. Z jednej strony można powiedzieć, że jest to próba mieszania się w politykę wewnętrzną i wybory na Węgrzech. Z drugiej zaś strony, za taką samą ingerencję można uznawać wypowiedzi polityków z Europejskiej Partii Ludowej czy szefowej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen popierające opozycję węgierską – uważa dr Lewkowkicz.

Jak stwierdził ekspert, ingerowanie w wybory przez USA może być nieskuteczne, szczególnie w obecnej, bardzo nabrzmiałej sytuacji międzynarodowej. – Administracja amerykańska jest często krytykowana za zaangażowanie się w atak na Iran. Wizyta wiceprezydenta USA pokazuje jednak ważną kwestię: skuteczność dyplomacji węgierskiej – podkreślił dr Lewkowicz.


Reklama