
Europejskie kraje są na różnym etapie prac nad przepisami zakazującymi lub ograniczającymi małoletnim dostęp do mediów społecznościowych. Europejskie instytucje przygotowują regulacje, ale one nie pojawią się zbyt szybko. W związku z tym Komisja Europejska chce, aby kraje wstrzymały swoje prace i poczekały na wspólne prawo.
- Europejskie kraje pracują nas przepisami dotyczącymi ograniczenia małoletnim dostępu do mediów społecznościowych.
- Swoje przepisy chce wprowadzić Komisja Europejska i nakazała wstrzymanie krajowych prac na okres 12 miesięcy.
- Ten pomysł nie spodobał się Austrii, która zamierza kontynuować pracę nad własnymi przepisami.
- W Polsce, pomimo zapowiedzi, nie powstał jeszcze projekt ustawy w tej sprawie.
Problem negatywnego wpływu mediów społecznościowych na najmłodszych jest realny i wymaga pilnych regulacji prawnych. Nad którymi od dłuższego czasu pracują europejskie kraje. Wśród nich jest Polska, choć na razie w trybie „chcemy aby...”. Komisja Europejska postuluje, aby Europa poczekała na jej regulacje, co już wzbudziło sprzeciw ze strony Austrii.
Komisja Europejska chce wstrzymania prac nad krajowymi projektami ograniczenia dostępu do mediów społecznościowych
Jak informuje serwis Politico, kraje członkowskie od roku zabiegały o przepisy regulujące dostęp małoletnich do mediów społecznościowych. Odpowiedzią był zapowiedziany we wrześniu EU Kids Act. Ma to być zbiór przepisów, które przede wszystkim zakazują osobom do 13. roku życia dostępu do serwisów społecznościowych i ograniczają je w przedziale wiekowym 13-15 lat. Co jest sprzeczne z regulaminem np. Facebooka, według którego konto w serwisie mogą mieć osoby, które ukończyły 15. rok życia.
Pomimo ogłoszenia kraje członkowskie nie zatrzymały prac nad własnymi przepisami. Czemu trudno się dziwić, bo są one potrzebne w możliwie najkrótszym terminie. Kraje takie jak Dania i Grecja wprost zapowiedziały, że nie chcą czekać na unijne negocjacje i wolą załatwić sprawę na szczeblu krajowym.
To nie spodobało się Komisji Europejskiej, która poinformowała, że postanowiła odroczyć o 12 miesięcy wszystkie projekty krajowe, które będą się pokrywać z planowanymi, zharmonizowanymi przepisami unijnymi.
Austria zamierza kontynuować prace nad własnymi przepisami. Polskich jeszcze nie znamy
Austriacki sekretarz stanu Alexander Pröll w rozmowie z Politico wskazał, że takie blokady ze strony europejskich organów „są niedopuszczalne”. Już w lipcu Austria zgłosiła się do Komisji Europejskiej w celu sprawdzenia krajowego projektu dotyczącego zakazu dostępu do mediów społecznościowych osób, w tym przypadku, poniżej 14. roku życia, z przepisami unijnymi.
Termin udzielenia odpowiedzi minął 29 października i tego samego dnia Komisja Europejska przedstawiła swoje stanowisko dotyczące nakazu wstrzymania krajowych prac. Austria nie zamierza się do niego dostosować i będzie kontynuować przygotowania, aby przepisy były gotowe na koniec zapowiedzianego 12-miesięcznego okresu. Władze Wiednia są przekonane, że europejskie przepisy nie zostaną w tym czasie przygotowane i przyjmą swoje od razu po wygaśnięciu okresu zawieszenia.
mObywatel wygląda jak Facebook. Od listopada zarejestrujesz w nim firmę
Optymistyczne scenariusze zakładają, że unijne przepisy mogłyby wejść w życia pod koniec 2027 lub na początku 2028 r. Przy założeniu, że kraje dojdą do porozumienia w trakcie negocjacji ich kształtu.
Polskie przepisy zostały wpisane na listę prac Rady Ministrów, ale nadal nie mamy gotowego projektu ustawy. Przypomnijmy, że pierwsze zapowiedzi przygotowania przepisów pojawiły się na początku 2026 r., a według zapowiedzi miałyby obowiązywać od kolejnego roku szkolnego w 2027 r.
Może Cię zainteresuje:

