Kilka miesięcy temu na łamach Zero.pl pojawiła się recenzja zestawu Reobrix. Jakiś czas później odezwał się do mnie polski dystrybutor z pytaniem, czy nie chciałbym sprawdzić innego modelu. Jako że miałem już w głowie pewne przemyślenia, postanowiłem upewnić się, czy zastrzeżenia, jakie miałem wobec pierwszego zestawu, pojawią się też w innych. Tak w moje ręce trafiła Katedra Wenecka, czyli jeden z nowszych i bardziej popularnych zestawów Reobrix.
W instrukcji zabrakło mi jednego elementu, ale LEGO ma tu czego się uczyć

Reobrix Katedra Wenecka (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)
Klocki Reobrix są pakowane w bardzo ładnie przygotowane, solidne kartonowe opakowanie z efektownymi grafikami. Można je śmiało postawić na sklepowych półkach obok zestawów bardziej znanych producentów i kompletnie nikt nie zauważy różnicy.
Klocki są pakowane w foliowe woreczki, bez poszanowania dla ekologii i klimatu, co znajdziemy w zestawach LEGO. Wszystko jest odpowiednio ponumerowane i łatwo jest się w tym odnaleźć. Katedra Wenecka składa się z 4 270 elementów, więc wszystkie klocki przed złożeniem zajmują sporo miejsca.
Instrukcja jest bardzo dobrze przygotowana i to, obok pudełka, najmocniejszy element zestawu. Wydrukowana na papierze dobrej jakości, z bardzo czytelnymi grafikami i rzeczą, którą miłośnicy LEGO chętnie by skopiowali – opisem wymiarów klocków. Dla dłuższych elementów mamy wyraźnie opisane, że szukamy np. klocka 4x10. Nie trzeba liczyć kropek na grafice.
Tym, czego mi tu zabrakło, jest brak przynajmniej jednej dedykowanej strony opisującej elementy elektroniczne zestawu. Z podstawowymi informacjami o tym, czy podłączenie przewodów do konkretnych gniazd ma znaczenie oraz jakiego źródła zasilania użyć. Dlaczego to takie istotne? Do tego zaraz przejdziemy.
Recenzja LEGO PlayStation. Legenda odwzorowana w klockach
Reobrix Katedra Wenecka to bardzo udany zestaw, ale ma swoje mankamenty

Reobrix Katedra Wenecka (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)
Budowę Katedry Weneckiej z klocków Reobrix można podzielić na kilka etapów. Pierwszy i najprostszy to podstawa. Tu nie ma żadnej filozofii i jak każdy fundament – wszystko musi być solidnie dociśnięte i dobrze spasowane. Prostym etapem jest też budowa wież oraz tylnej ściany.

Reobrix Katedra Wenecka (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)
Później robi się trudniej przy wnętrzu oraz ścianach bocznych, gdzie mamy dużo małych elementów. Trochę gimnastyki jest też przy montażu belek tworzących prostokątną podstawę dla wyższych części konstrukcji. Tutaj musimy uważać na konieczność odpowiedniego przeprowadzenia przewodów do oświetlenia w kopule.

Reobrix Katedra Wenecka (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)
Sama kopuła jest dwuczęściowa i ze względu na to, że pojawia się tu sporo małych elementów, jej budowa zajmuje sporo czasu.

Reobrix Katedra Wenecka (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)
Plusem klocków Reobrix jest dużo małych, nietypowych elementów, jakich nie znajdziemy w zestawach LEGO. Są one jednocześnie największą wadą konstrukcji i na to samo narzekałem też przy poprzednim zestawie. Mamy tu duże części, które są mocowane na mniejszych, często pojedynczych klockach. Jak choćby zadaszenia na bokach konstrukcji. Dla świętego spokoju najlepiej jest je zdjąć i zamontować na samym końcu. W przeciwnym razie co chwilę się o nie zaczepia i spadają.

Reobrix Katedra Wenecka (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)
Po drodze jest kilka etapów, gdzie większa część budowli jest mocowana do drugiej za pomocą pojedynczych klocków i im dalej, tym dokładanie kolejnych elementów wymaga coraz większej ostrożności. Zbyt mocne dociśnięcie potrafi doprowadzić do małej katastrofy budowlanej.
Test iPhone 18 Pro Max. Duże zmiany, o których Apple mało mówi
Oświetlenie to coś, co wyróżnia klocki Reobrix

Reobrix Katedra Wenecka (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)
Podobnie jak wiele innych zestawów Reobrix, Katedra Wenecka jest podświetlana. Mamy tu diody w latarniach, wieżach, jedną na wysokości sufitu oraz w kopule. Jak wspomniałem wcześniej, brakuje mi dokładniejszego opisu tego elementu w instrukcji.

Reobrix Katedra Wenecka (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)
O ile samo poprowadzenie kabli jest dobrze rozrysowane, a mocowanie ich w podłodze katedry bardzo przemyślane, tak zabrakło nieco informacji technicznych. Jak choćby tego, czy wtyczki z przewodami mogą być podłączone do modułu centralnego dowolnie, czy trzeba pilnować odpowiedniej kolejności.

Reobrix Katedra Wenecka (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)
Przede wszystkim jednak brakuje informacji o zasilaniu. Na początku podłączyłem pierwszą ładowarkę od smartfonu, jaką miałem pod ręką. Nie działa. Druga, trzecia, inny kabel... Nie działa. Aż przyszło mi do głowy sprawdzenie możliwie najsłabszego źródła zasilania. Znalazłem na dnie szuflady słabiutki powerbank i zasilacz od starego smartfonu – działa.

Reobrix Katedra Wenecka (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)
Okazuje się, że musimy podłączyć zasilanie o możliwie najniższej mocy i dopiero wtedy wszystko zacznie prawidłowo działać. Do dyspozycji mamy światło ciągłe lub lekko mrugające, imitujące światło świec. Wygląda to bardzo efektownie, ale co się trzeba wcześniej nakombinować...
Reobrix jako alternatywa dla LEGO?
Reobrix Katedra Wenecka kosztuje 649,99 zł i składa się z 4 270 elementów. Już samo to pozwala sporo wybaczyć. Za tak duży zestaw LEGO trzeba zapłacić kilka razy więcej.

Reobrix Katedra Wenecka (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)
Nie jest to konstrukcja idealna i ma parę słabszych punktów. Jak niektóre zbyt delikatnie trzymające się elementy lub mocowanie większych części konstrukcji na pojedynczych klockach. To powoduje, że ogólna zwartość konstrukcji wypada słabiej niż w podobnych, dużych budowlach LEGO. Choć trzeba przyznać, że światowy gigant mógłby się paru rzeczy od Reobrix nauczyć. Jak choćby oznaczenia rozmiarów klocków w instrukcji. Jeśli chodzi o jakość samych klocków, tego jak są wykonane i jak łatwo jest je ze sobą połączyć – tu nie mam żadnych zastrzeżeń.

Reobrix Katedra Wenecka (fot. Arkadiusz Dziermański / Zero.pl)
Biorąc pod uwagę obecne ceny klocków, zestaw Katedra Wenecka Reobrix wypada bardzo korzystnie i oferuje długi czas udanej zabawy. Ułożenie całości w dwie osoby zajęło nam dobre 8-9 godzin. Cały weekend, z małymi przerwami, z głowy. W końcu o to w tym wszystkim chodzi.


