Nadmierna prędkość była prawdopodobnie przyczyną utraty panowania nad samochodem, który w sobotę w Krakowie zjechał na chodnik i potrącił małżeństwo z 8-miesięcznym dzieckiem – wynika ze wstępnych ustaleń śledczych. 32-letni rodzice zmarli w szpitalu, a ich dziecko w ciężkim stanie walczy o życie.

- Do wypadku doszło na ul. Nadwiślańskiej w krakowskim Podgórzu przed godz. 18.
Według wstępnej opinii biegłego kierowca Volkswagena stracił panowanie nad autem prawdopodobnie z powodu nadmiernej prędkości i na zakręcie zjechał na chodnik. - Samochód uderzył w 32-letnią kobietę i 32-letniego mężczyznę prowadzących wózek z 8-miesięcznym dzieckiem.
- Oboje rodzice zmarli w szpitalu mimo podjętej reanimacji; dziecko jest w stanie ciężkim.
26-letni Hubert B., kierowca Volkswagena, od soboty przebywa w policyjnym pomieszczeniu zatrzymań. Policja przeprowadzi z nim czynności. Prawdopodobnie jeszcze w niedzielę zostanie doprowadzony do Prokuratury Rejonowej Kraków-Podgórze, gdzie może usłyszeć zarzuty.
Do wypadku doszło na ulicy Nadwiślańskiej w Podgórzu w Krakowie przed godz. 18. – Kierujący samochodem marki Volkswagen stracił panowanie nad pojazdem prawdopodobnie z uwagi na nadmierną prędkość. Zjechał z jezdni i wjechał na chodnik, gdzie uderzył w dwie dorosłe osoby prowadzące wózek z 8-miesięcznym dzieckiem – powiedział w niedzielę PAP prokurator Mariusz Boroń z Prokuratury Okręgowej w Krakowie, powołując się na ustalenia biegłego z zakresu rekonstrukcji wypadków drogowych. Do wypadku doszło na zakręcie.
Wypadek polskiego autokaru na Węgrzech. Program specjalny Kanału Zero
Śmierć rodziców, ciężki stan dziecka
Rodzice dziecka, oboje w wieku 32 lat, zmarli w szpitalu mimo podjętych przez medyków działań. Ich dziecko walczy o życie, jest w stanie ciężkim. Ze wstępnych informacji policji wynika, że ofiary były mieszkańcami województwa małopolskiego.
W samochodzie, który spowodował wypadek, oprócz 26-letniego kierowcy podróżowało trzech pasażerów w wieku od 27 do 28 lat. Wszyscy są mieszkańcami województwa podkarpackiego.
Tragiczny wypadek w Czechach. Nie żyją trzy osoby z Polski
Alkomat nie wykazał obecności alkohol w powietrzu wydychanym przez kierowcę. Pobrana została mu krew do badań celem stwierdzenia alkoholu i substancji niedozwolonych.
Prokurator zaznaczył, że policja zgromadziła duży materiał dowodowy, w tym zeznania świadków.