Reklama
Reklama
Reklama

Dymisja w rządzie. Pełnomocniczka od marki Polska rezygnuje

Barbara Mróz-Gorgoń złożyła dymisję z funkcji Pełnomocniczki Rządu do spraw promocji marki Polski. „Przy tej niewyobrażalnej skali hejtu niemożliwe jest pełnienie tak odpowiedzialnej roli” – napisała w sieci. Swoją funkcję Mróz-Gorgoń pełniła trzy tygodnie.

Donald Tusk, Barbara Mróz-Gorgoń
Premier Donald Tusk (L) i prof. Barbara Mróz-Gorgoń (P) po konferencji prasowej w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów w Warszawie. (fot. Leszek Szymański / PAP)
  • Od czwartku Barbara Mróz-Gorgoń tłumaczy się z raportu „Polaków portret własny” z 2025 r., który zawierał szereg błędów i powstał przy użyciu AI.
  • Jeszcze w piątkowy poranek zapewniała, że nie zamierza ustąpić ze stanowiska i pracuje nad strategią promocji Marki Polska.
  • Wczesnym wieczorem złożyła dymisję.

Barbara Mróz-Gorgoń złożyła dymisję z funkcji Pełnomocniczki Rządu do spraw promocji marki Polski.

Szanowni Państwo, składam dymisję z funkcji Pełnomocniczki Rządu do spraw promocji marki Polski. Przy tej niewyobrażalnej skali hejtu niemożliwe jest pełnienie tak odpowiedzialnej roli. Mam nadzieję, że ważny dla Polski projekt będzie kontynuowany bez względu na trudności” – ogłosiła w piątek na X.

Barbara Mróz-Gorgoń – trzy tygodnie pełnomocniczki

Dr hab. Barbara Mróz-Gorgoń jest profesorem Uniwersytetu Ekonomicznego we Wrocławiu i prezeską Fundacji Marka Polska Think Tank. Została pełnomocniczką rządu do spraw promocji marki Polska 29 lipca tego roku. Wśród jej zadań wymieniono m.in. koordynację działań administracji rządowej związanych z tworzeniem, wdrażaniem i rozwojem spójnej marki narodowej.

Reklama
Reklama

W czwartek rozgorzała dyskusja na temat jej działalności. Przyczyną był upubliczniony raport „Polaków portret własny” z 2025 r. W dokumencie znalazły się błędy. Pojawiły się również oskarżenia o wykorzystywanie sztucznej inteligencji do jego napisania.

Mróz-Gorgoń tłumaczyła w mediach społecznościowych, że dokument nie był częścią umowy z Ministerstwem Sportu i Turystyki.

Praca badawcza została przeprowadzona zgodnie z zasadami nauk społecznych, rzetelnie i merytorycznie, w oparciu o opisaną metodologię” – dodała. Na antenie Polsat News przyznała, że opublikowany raport był „wspomagany sztuczną inteligencją i był efektem czegoś, co w nauce nazywa się working progress”.

To jest taki dokument, który traktuje pracę w procesie – wyjaśniła.

Kilkanaście godzin później w rozmowie z PAP Mróz-Gorgoń dodała, że narzędzia AI wykorzystywano do „wyłącznie do transkrypcji, podsumowania i redakcji tekstu”.

– Nie projektowały treści badawczej ani nie tworzyły wniosków. To była praca w miejscach oddających to, co naprawdę myślą Polki i Polacy. Dzięki temu, dziś razem z nami są przedsiębiorcy i organizacje pozarządowe – podsumowała.

Od publikacji odcięło się także Ministerstwo Sportu i Turystyki. Resort poinformował, że prezentowany materiał nie wchodził w zakres zamówienia ani umowy zawartej ze Stowarzyszeniem „Konferencje i Kongresy w Polsce”. Umowa opiewała na przygotowanie opracowania „Strategia Marki Polska”, organizację wydarzeń oraz badania, a jej rozliczenie wyniosło 179 738,19 zł.

Reklama
Reklama

Raport o Marce Polska zniknął ze strony think tanku. Publikujemy go na Zero.pl

Znikający raport o Marce Polska

Po medialnej burzy i ujawnieniu licznych pomyłek raport zniknął ze strony think tanku. W tekście wskazano między innymi obcojęzyczne wtrącenia oraz nazwanie Katowic północnym centrum kraju. Całość publikacji znaleźć można tutaj.

Ze strony zniknął także drugi, anglojęzyczny raport „Poland: a global impact. Seven narratives about what the world actually says about us”. Dokument znaleźć można na tej stronie.

„To nie strategia, to czysty chaos”

Na temat zamieszania wokół prof. Barbary Mróz-Gorgoń i publikacji „Polaków Portret Własny. Raport z badań DNA marki Polska” rozmawialiśmy ze specjalistą zarządzania wizerunkiem, dr. Sewerynem Dmowskim.

Koalicja Obywatelska nie radzi sobie z kolejną aferą? „To nie strategia, to czysty chaos”

To jest 100 proc. KO w KO. Najpierw udajemy, że temat nie zażre, a kiedy okazuje się, że przeczekać się nie da, nagle z kilku stron wypuszczane są zupełnie sprzeczne komunikaty – powiedział w rozmowie z Zero.pl.

– Premier Donald Tusk stwierdził dzisiaj, że pani profesor ciężko pracuje, jest w resorcie od niedawna i wszyscy będziemy zadowoleni z jej pracy. To pokazuje kompletne niezrozumienie istoty problemu. Nikt przecież nie ma pretensji o to, że w dwa tygodnie urzędowania pełnomocniczka nie zrealizowała wielkiej strategii Marki Polska. Problem tkwi w tym, co stało się ze stworzeniem i rozliczeniem samego raportu znacznie wcześniej – ocenił ekspert.

Reklama
Reklama

Politycy komentują dymisję Mróz-Gorgoń

Na decyzję pełnomocniczki zareagowali politycy z różnych stron sceny politycznej.

„Pani Mróz-Gorgoń pomyliła zasłużoną merytoryczną krytykę z hejtem. Nikt jej nie hejtował. Ludzie mieli trochę beki z jej anglicyzmów i opowiadania kompletnych banałów okrągłymi słowami. Ale to nie był hejt, ta pani chyba w życiu prawdziwego hejtu nie widziała” – oceniła Anna Maria Żukowska z Nowej Lewicy.

Decyzję Mróz-Gorgoń o odejściu skomentował na antenie Polsat News wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk.

Taka była jej decyzja. Rozumiem, że dużo się stało w ciągu ostatnich dni – powiedział.

Wiceminister dodał, że „wiele rzeczy chyba nie złożyło się tutaj w całość”.

Marka Polska jest czymś, co dla nas wszystkich powinno mieć i ma ogromne znaczenie, i to była osoba, która miała stanąć na czele. Tak ta sprawa się zakończyła, myślę, że w oczywisty sposób niefortunnie – podsumował Tomczyk.

„Szanowna Pani Minister, tu nie chodzi o hejt tylko o konstruktywną krytykę - marnotrawstwa publicznych pieniędzy, braku jakichkolwiek wymiernych efektów Pani pracy i okraszenia tego wszystkiego nowomową, banałami, laniem wody. Polacy mają prawo oczekiwać więcej od swoich dobrze opłacanych przedstawicieli w rządzie” – napisała Anna Krupka, wiceprezes Prawa i Sprawiedliwości.

„Podobno NASK już zleca pani profesor wygenerowanie w Claude strategii walki z hejtem” – dodał poseł Janusz Cieszyński z Rozwoju Plus.

Patryk Słowik komentuje dymisję pełnomocniczki od Marki Polska. „Kompromitacja niesamowita”

–  Kompromitacja niesamowita. Kompromitacja na dwóch płaszczyznach. Jedna płaszczyzna jest taka – ta pani się skompromitowała. Druga płaszczyzna jest taka, że to całe badanie, to nie jest nowe badanie. To jest badanie opublikowane w listopadzie 2025 r. (...) Jeżeli ktoś zostaje powoływany na istotne stanowisko publiczne, (...) to ktoś taki zostanie znikliwie prześwietlony. (...) Służby Kancelarii Prezesa Rady Ministrów powinny doskonale znać ten raport. Mnie dzisiaj rozbawił pan wiceminister sportu i turystyki, pan Borys, bo on chwalił ten raport, mówił, że jest fantastyczny, a dzisiaj powiedział, że on go nie czytał – powiedział Patryk Słowik.

Pani Minister, ale zabrakło łez. Wtedy efekt piorunujący” – napisał dziennikarz Kanału Zero Robert Mazurek.

Oczywiście winę trzeba było zwalić na hejterów” – dodała Kataryna.

O aferze rozmawiano też w programie „Zero Dyskusji” Kanału Zero.

Reklama
Reklama

– Problem z panią pełnomocnik jest taki, że ona jako ekspertka od komunikacji, przynajmniej tak się prezentująca, z tytułem naukowym, popełnia podstawowy błąd komunikacji, czyli przekaźnik staje się przekazem. Czyli ona jest ważniejsza niż temat, który chce przekazać – skomentował dziennikarz Piotr Białczyk.

Źródło: Zero.pl
Reklama
Reklama