Reklama
Reklama
Reklama

Romanowski w Naddniestrzu. Zapytaliśmy Polaków o przymusowe sprowadzenie posła PiS

Marcin Romanowski, były wiceminister sprawiedliwości rządu PiS, od miesięcy unika polskiego wymiaru sprawiedliwości. Ostatnie doniesienia mówią o pobycie polityka w kontrolowanym przez Rosję Naddniestrzu. Pracownia SW Research zapytała Polaków w sondażu dla Zero.pl, czy w tej sytuacji służby specjalne powinny sięgnąć po niestandardowe metody i przymusowo sprowadzić go do kraju.

Marcin Romanowski, Bartosz Lewandowski
Marcin Romanowski (L) oraz jego pełnomocnik mec. Bartosz Lewandowski (P). Pracownia SW Research zapytała: Czy służby specjalne powinny przymusowo sprowadzić Marcina Romanowskiego do Polski? (fot. Paweł Supernak / PAP)
  • Niemal połowa Polaków (47,7 proc.) uważa, że służby specjalne powinny przymusowo sprowadzić Romanowskiego do Polski.
  • Przeciwnego zdania jest 20,6 proc. ankietowanych, a 31,7 proc. nie ma opinii w tej sprawie.
  • Za byłym wiceministrem wydano list gończy i Europejski Nakaz Aresztowania; prokuratura zarzuca mu m.in. udział w zorganizowanej grupie przestępczej.

Były wiceminister sprawiedliwości Zjednoczonej Prawicy Marcin Romanowski to jeden z głównych bohaterów publikacji polskich mediów z ostatnich tygodni. Wszystko za sprawą wniosku polityka o wydanie listu żelaznego, jaki trafił do sądu.

Jak podał Sąd Okręgowy w Warszawie, z pisma oraz z koperty, w której Marcin Romanowski wysłał wniosek o wydanie listu żelaznego można wyczytać, iż przesyłka została nadana w Tyraspolu na terenie Naddniestrza. Region ten to kontrolowany przez Rosję fragment Mołdawii.

Romanowski w Naddniestrzu. Co powinny zrobić służby?

Pracownia SW Research na zlecenie Zero.pl zapytała:  „Czy służby specjalne powinny przymusowo sprowadzić Marcina Romanowskiego do Polski?”. Prawie połowa ankietowanych (47,7 proc.) odpowiedziało „tak”. Odmiennej opinii było 20,6 proc. respondentów. Pozostali (31,7 proc.) nie mieli zdania w tej kwestii.

Wyniki sondażu wskazują na znacznie większe niezdecydowanie kobiet – 38 proc. z nich nie miało zdania w kwestii przymusowego sprowadzenia Romanowskiego do Polski. Wśród mężczyzn taką odpowiedź wybrało 25 proc. ankietowanych.

Reklama
Reklama

Za sprowadzeniem polityka przez służby specjalne opowiedziało się 45,9 proc. kobiet i 49,6 proc. mężczyzn. Przeciwnego zdania było odpowiednie 16,1 proc. i 25,4 proc.

Badanie przeprowadzone przez SW Research pokazuje również, że wraz ze spadkiem wieku ankietowanego rośnie brak zdecydowania w kwestii Romanowskiego.

Prawie połowa (46, proc.) ankietowanych w wieku do 24 lat na postawione pytanie odpowiedziała „nie mam zdania”. W kolejnej grupie wiekowej (25-34 lat) było to 45,5 proc. Starsi ankietowani byli bardziej zdecydowani. Zdania nie miało 34 proc. respondentów w wieku 35-49 lat i 22,5 proc. ankietowanych powyżej 50 lat.

Starsi ankietowani są bardziej chętni do wykorzystania służb specjalnych do sprowadzenia Marcina Romanowskiego do kraju. Odpowiedź „tak” wybrało 34,7 proc. ankietowanych w wieku poniżej 24 lat, 37,9 proc. respondentów w wieku 25-34 lat, 44,7 proc. w wieku 35-49 lat i 55,6 proc. w wieku powyżej 50 lat.

Czy służby specjalne powinny przymusowo sprowadzić Marcina Romanowskiego do Polski?Badanie zostało zrealizowane 18–19 sierpnia 2026 r. przez agencję SW RESEARCH metodą wywiadów on-line (CAWI – Computer-Assisted Web Interview) na panelu internetowym SW Panel. W ramach badania przeprowadzono 809 ankiet z ogólnopolską próbą dorosłych. Zastosowano dobór kwotowy – próba była reprezentatywna ze względu na łączny rozkład płci, wieku i klasy wielkości miejscowości zamieszkania.

ENA za byłym wiceministrem sprawiedliwości

Za Marcinem Romanowskim w grudniu 2024 r. wydano list gończy, a rok później – Europejski Nakaz Aresztowania. Prokuratura zarzuca byłemu wiceministrowi m.in. udział w zorganizowanej grupie przestępczej i ustawianie konkursów za pieniądze Funduszu Sprawiedliwości.

Reklama
Reklama

Przez pewien czas Romanowski przebywał na Węgrzech, gdzie otrzymał opiekę ówczesnego premiera Viktora Orbana. Po zmianie władzy w tym kraju musiał ponownie poszukiwać schronienia przed polskim wymiarem sprawiedliwości. Pojawiały się plotki o jego pobycie w Serbii i Stanach Zjednoczonych, dokąd udał się były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.

Ostatecznie Romanowski odnalazł się w kontrolowanej przez Rosję autonomicznej części Mołdawii.

Służby innych państw z regionu potwierdziły, że Marcin Romanowski na 99 proc. znajduje się w Naddniestrzu – poinformował we wtorek premier Donald Tusk.  

Reklama
Reklama