Reklama
Reklama
Reklama

Pędził na oślep po bulwarach. Policja w końcu go namierzyła

Krakowska policja ustaliła tożsamość osoby, która z dużą prędkością jechała elektrycznym motocyklem po zatłoczonych Bulwarach Wiślanych, mijając pieszych. Nagranie z tej szaleńczej szarży obiegło internet. Kierującym okazał się 15-letni mieszkaniec Krakowa.

Kraków. Szalony rajd za kierownicą jednośladu.
Kraków. Szalony rajd za kierownicą jednośladu. (fot. Shutterstock / Czajnikolandia / X)
  • Nagranie rajdu na elektrycznym motocyklu  po Bulwarach Wiślanych stało się viralem w sieci i skłoniło krakowską policję do ustalenia kierującego, którym okazał się 15-latek z Krakowa.
  • Sprawę prowadzi Komisariat I z art. 98 Kodeksu wykroczeń, a z uwagi na wiek chłopca, zastosowane zostaną przepisy o nieletnich.
  • Niebezpieczna szarża nastolatka odnowiła też dyskusję o przerabianych rowerach elektrycznych, które po modyfikacjach stają się w świetle prawa motorowerami lub motocyklami.

W sieci pojawiło się nagranie, na którym nastolatek na elektrycznym motocyklu pędzi (według różnych relacji między 80 a 120 km/h) po Bulwarach Wiślanych w centrum Krakowa i z zawrotną prędkością mija pieszych. Film trafił na TikToka, a został nagrany na odcinku między mostem Piłsudskiego a kładką Bernatka, popularnym miejscu spacerowym.

Na podstawie doniesień medialnych, krakowscy policjanci postanowili namierzyć motocyklistę, który, jak wskazali, stwarzał zagrożenie dla innych osób.

Reklama
Reklama

Pędził po bulwarach. „Obok ojca z dzieckiem ciśnie 80 km/h”

Postępowanie z uwzględnieniem przepisów o nieletnich

Funkcjonariusze ustalili, że jednośladem jechał 15-letni mieszkaniec Krakowa. Sprawę przejęli policjanci z Komisariatu I. Zakwalifikowano ją z art. 98 Kodeksu wykroczeń, który dotyczy niezachowania należytej ostrożności poza drogą publiczną, strefą ruchu lub strefą zamieszkania, gdy zagraża to bezpieczeństwu innej osoby.

Grozi za to kara grzywny albo nagany. Ze względu na wiek sprawcy postępowanie będzie jednak prowadzone z uwzględnieniem przepisów dotyczących nieletnich.

Reklama
Reklama

Kiedy e-rower przestaje być rowerem

Sprawa wywołała dyskusję o granicy między legalnym rowerem elektrycznym a pojazdem mechanicznym. Zgodnie z przepisami rower elektryczny może mieć silnik o mocy do 250 W, działający wyłącznie jako wspomaganie podczas pedałowania, które automatycznie odłącza się po osiągnięciu 25 km/h. Dopóki te warunki są spełnione, pojazd traktuje się jak zwykły rower.

Sytuacja zmienia się, gdy właściciel montuje mocniejszy silnik, usuwa ogranicznik prędkości albo instaluje manetkę gazu pozwalającą jechać bez pedałowania. Wtedy, w zależności od parametrów, pojazd staje się motorowerem lub motocyklem.

Jazda po chodniku i drodze dla rowerów jest wówczas zakazana, a od kierującego wymaga się odpowiednich uprawnień, rejestracji pojazdu oraz obowiązkowego ubezpieczenia OC.

Źródła: Zero.pl, Interia
Reklama
Reklama