Reklama
Reklama
Reklama

Krótsze życie i problemy w relacjach. Ogromna skala nieleczonego ADHD w Polsce

Young,Woman,With,Worried,Stressed,Face,Expression,With,Illustration
Osoby z ADHD żyją krócej średnio o 7-9 lat, częściej się rozwodzą i ulegają wypadkom (fot. Shutterstock / Shutterstock)
Dodaj do ulubionych źródeł w Google

Nieleczone ADHD obniża jakość życia, zwiększa ryzyko wypadków, depresji i skraca długość życia średnio o 7–9 lat. W Polsce z tym zaburzeniem żyje ok. 900 tys. dorosłych, rozpoznanie ma ok. 120 tys. osób.

  • Nieleczone ADHD rzutuje na całe życie – sprzyja częstym zmianom pracy, kryzysom finansowym, relacyjnym, a także rozwojowi depresji i zaburzeń lękowych.
  • Rzetelne rozpoznanie wymaga wywiadu ogólnego, zastosowania kwestionariusza DIVA-5 oraz oceny funkcjonowania pacjenta w co najmniej dwóch sferach życia.
  • Eksperci ostrzegają przed ekspresowymi diagnozami w prywatnych gabinetach.

ADHD i zaskakujący związek z kreatywnością. Naukowcy wyjaśniają

Osoby z zespołem nadpobudliwości psychoruchowej z deficytem uwagi mierzą się z wyzwaniami, które wykraczają daleko poza zwykłe rozkojarzenie.

Skutki nieleczonego ADHD

Jak wskazuje dr Tomasz Gondek, psychiatra i współzałożyciel Sekcji Kształcenia Specjalizacyjnego Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego, brak odpowiedniego leczenia rzutuje na całe życie pacjenta. Prowadzi do częstszych zmian pracy, kłopotów finansowych, a także problemów w relacjach z powodu impulsywności czy trudności w kontrolowaniu emocji.

Reklama
Reklama

– Osoby z ADHD częściej osiągają niższe wykształcenie, niż wynikałoby z ich możliwości intelektualnych, częściej ulegają wypadkom, wpadają w długi. W tej grupie więcej jest też prób samobójczych. Brak właściwej diagnozy i leczenia ADHD może się wiązać z większym ryzykiem rozwoju innych zaburzeń, w tym depresji i zaburzeń lękowych — tłumaczy dr Gondek.

Watykański szpital otwiera poradnię dla dzieci uzależnionych od internetu i AI

Ponadto zespół nadpobudliwości psychoruchowej z deficytem uwagi zwykle występuje razem z innymi zaburzeniami psychicznymi, które mogą rozwijać się na tle nierozpoznanego i nieleczonego ADHD. 

Pacjenci ci częściej zmagają się także z otyłością, astmą oraz chorobami układu krążenia.

Mimo że na ADHD cierpi ok. 3,1 proc. dorosłych (w Polsce to niemal milion osób), oficjalne rozpoznanie posiada zaledwie 13 proc. z nich.

Jak wygląda diagnostyka ADHD?

Kluczem do poprawy jakości życia pacjentów jest kompleksowa diagnostyka łącząca wywiad ogólny, profilaktykę różnicową oraz specjalistyczny kwestionariusz DIVA-5. 

By lekarz mógł osobie dorosłej postawić diagnozę, muszą być spełnione trzy najważniejsze kryteria. To występowanie objawów w ostatnim czasie i przed 12. rokiem życia (bo ADHD jako zaburzenie neurorozwojowe jest obecne od wczesnego dzieciństwa) oraz ocena, czy symptomy ADHD wpływają na funkcjonowanie pacjenta w przynajmniej w dwóch obszarach życia. Chodzi o pracę, edukację, życie rodzinne, czas wolny i zainteresowania, samoocenę i relacje społeczne.

Reklama
Reklama

– Ta część procesu diagnostycznego jest bardzo ważna. Często słyszę, że teraz każdy ma ADHD. Można mieć niektóre objawy, ale jeśli ich obecność nie ogranicza istotnie możliwości życiowych pacjenta, to lekarz nie ma podstaw do postawienia diagnozy – wyjaśnia ekspert.

Psychiatra zaznaczył też, że symptomy ADHD nie są specyficzne tylko dla tego zaburzenia i mogą mieć inne źródła, co wymaga od lekarza całościowego spojrzenia na pacjenta. Jednocześnie u 4/5 osób z ADHD występuje przynajmniej jedno dodatkowe zaburzenie psychiczne. Z tego też powodu ważny jest wspomniany już wywiad ogólny otwierający diagnostykę.

– Na wszystko potrzebny jest czas. Pierwszy wywiad trwa około godziny, przeprowadzenie wywiadu diagnostycznego w kierunku tylko samego ADHD to, w niebudzących wątpliwości przypadkach, co najmniej półtorej godziny – powiedział lekarz. Zaznaczył jednak, że te łącznie ok. 2,5 godz. nie wystarczą, jeśli „sytuacja nie jest oczywista” i lekarz widzi też inne problemy, które krok po kroku należy potwierdzić lub wykluczyć.  

Reklama
Reklama

Gondek powiedział, że przeprowadzenie takiej diagnostyki potencjalnie jest możliwe u psychiatry przyjmującego na NFZ, bo Fundusz przewiduje na początku leczenia do trzech wizyt diagnostycznych trwających 45 min.

Uwaga na „czerwone flagi”

Jednak w przypadku diagnostyki ADHD na NFZ problemem są bardzo odległe terminy do poradni zdrowia psychicznego. Ponadto nie wszyscy lekarze chcą się podjąć przeprowadzenia rozpoznania. 

Trudności w dostępie do psychiatrów w ramach NFZ sprawiły, że pacjenci masowo szukają pomocy w komercyjnych placówkach. Popyt stworzył jednak szarą strefę, w której standardy medyczne bywają pomijane.

Ekspert przestrzega przed „czerwonymi flagami” – wizytami trwającymi zaledwie kilkanaście minut, sprzedawaniem z góry narzuconych pakietów badań czy oddawaniem formularza DIVA-5 do samodzielnego wypełnienia przez pacjenta, co stanowi błąd w sztuce.

Rzetelny proces diagnostyczny wymaga czasu, dokładnego wykluczenia innych zaburzeń i odpowiednio przeszkolonego personelu.

Może zainteresuje Cię także:

Reklama
Reklama