
Google startuje z nową serią laptopów Googlebook. To komputery z systemem Android produkowane przez firmy zewnętrzne. Na start mamy pięć modeli w pięciu różnych konfiguracjach i to może nie wróżyć dobrego początku. Szczególnie w starciu z Apple.
- Google oficjalnie zaprezentował Googlebooki. Nową linię laptopów z systemem operacyjnym Googlebook OS.
- Google jest wyłącznie dostawcą oprogramowania i określa wymagania sprzętowe laptopów. Ich produkcją zajmują się inne firmy. Na start dostepne będą modele Acera, Asusa, Della, HP i Lenovo.
- Chromebook OS ma dać użytkownikom możliwość korzystania ze znanych aplikacji ze smartfonów z Androidem w typowo komputerowej oprawie z dostosowanym interfejsem. Pojawi się też szereg rozwiązań dla programistów.
- Googlebooki już na starcie będą miały spore rozwarstwienie sprzętowe. Użyte w laptopach procesory to dwie różne architektury.
Laptopy Google słusznie mogą się kojarzyć z Chromebookami. Tanimi komputerami z systemem Chrome OS. Teraz firma rozpoczyna nowy rozdział w historii swoich przenośnych urządzeń, bo na rynek trafiają laptopy Googlebook. Nie są to jednak laptopy produkowane przez Google, który odpowiada wyłącznie za dostarczenie oprogramowania.
Czy zmienna przysłona aparatu iPhone'ów 18 Pro ma sens? Tak, ale...
Google już na starcie stawia na rozwarstwienie sprzętu
Google określa minimalne wymagania sprzętowe, jakie powinien spełniać każdy Googlebook. Są to:
- minimum 16 GB pamięci RAM,
- minimum 256 GB pamięci wbudowanej,
- ekran dotykowy,
- procesor co najmniej Intel Core Ultra Series 3 lub Snapdragon X Elite z dedykowanym układem NPU do zadań AI o wydajności minimum 45 TOPS,
- obudowa wykonana z aluminium, stopu magnezu lub włókna węglowego, szklany touchpad i podświetlana klawiatura,
- minimum 14 godzin odtwarzania wideo lub 16 godzin pracy biurowej na jednym ładowaniu,
- łączność Wi-Fi 7 i Bluetooth 6.0.
Google już na starcie stawia na rozwarstwienie sprzętu. Laptopy mają spełniać pewne minimum, które sprzętowo stawia je wyżej, niż komputery Chromebook Plus, ale dopuszczenie choćby różnych modeli procesora powoduje, że zróżnicowane sprzętowe może być spore.
To z czasem może nie wróżyć nic dobrego, bo mamy tu dwie różne architektury procesorów. Google zapewnia, że system operacyjny Googlebook OS będzie działać na obu, ale pozostaje pytanie, jak wpłynie to na działanie aplikacji. Czy deweloperzy będą musieli pisać osobne wersje dla danej architektury procesora?
Dzieci bez mediów społecznościowych. Projekt EU Kids Act
Do sprzedaży trafi pięć Googlebooków

Googlebook (fot. Google)
Na start na rynek trafi pięć laptopów różnych producentów. Najtańszym z nich jest Acer Googlebook 14 i to na jego temat wiemy na razie najwięcej.
Ma obracany ekran w pełnym zakresie 360 stopni. To dotykowy panel OLED o rozdzielczości 2880 x 1800 pikseli, jsanością do 500 nitów i obsługą rysika. W środku znajdziemy procesory Intel Core Ultra 5 325 lub Core Ultra 7 355, do 32 GB pamięci RAM LPDDR5X i do 512 GB pamięci PCIe Gen 4 NVMe. Do tego trzy porty USB-C, w tym jeden Thunderbolt 4 i dwa USB-C 3.2 Gen 2 10 Gb/s.
Ceny Acera Googlebook 14 startują od 899 dol. i jest to jedyny z nowych laptopów Google, który kosztuje mniej niż 1000 dol.
O pozostałych modelach wiemy jeszcze nie wiele i są to:
- Dell XPS Googlebook z ekranem o przekątnej 13,4 cala, 16-32 GB pamięci RAM, dyskiem od 512 GB i procesorem Qualcomm Snapdragon X Elite w cenie od 1 199 dol.
- HP Googlebook 14 z ekranem OLED o przekątnej 14 cali, 16-32 GB pamięci RAM, dyskiem do 1 TB i procesorem Qualcomm Snapdragon X Elite w cenie od 1 199 dol.
- Asus Googlebook 14 z 14-calowym ekranem OLED, 16-32 GB pamięci RAM i procesorem Intel Core Ultra 5 lub 7 w cenie od 1 299 dol.
- Lenovo Googlebook 15 z ekranem OLED o przekątnej 15,3 cala, 16 GB pamięci RAM i procesorem Intel Core Ultra 5 w cenie od 1 299 dol.
Przedsprzedaż pierwszych laptopów wystartowała w USA 21 września. W pierwszych europejskich krajach pojawią się w październiku. Na razie nie wiemy nic o debiucie w Polsce.
Laptop, na który czekały smartfony z Androidem

Googlebook (fot. Google)
Tak Google mówi o laptopach Googlebook. Będą to komputery łączące możliwości systemu ChromeOS z funkcjami Androida w ramach Googlebook OS. To oznacza bardzo mocną integrację laptopa ze smartfonem. W tym łatwe dzielenie plików, synchronizacja aplikacji i ustawień.
Interfejs Googlebook OS ma pozwolić na wygodne, typowo komputerowe sterowanie aplikacjami, które znamy ze smartfonów z Androidem, ale interfejsem dostosowanym do dużego ekranu komputera. System operacyjny ma otrzymywać wieloletnie wsparcie. Mowa jest o 10 latach aktualizacji.

Googlebook (fot. Google)
Wszystko to oczywiście pod okiem AI i asystenta Gemini. Duża część funkcji związanej ze sztuczną inteligencją ma działać lokalnie, bezpośrednio na urządzeniu. Jedną z głównych cech Googlebooków ma być Magic Pointer. To integracja Gemini z kursorem myszy. AI będzie analizować treści wyświetlane na ekranie i obejmowane kursorem oraz pozwoli na wykonywanie operacji bez konieczności otwierania dodatkowych aplikacji. Np. kiedy zaznaczymy tekst, od razu będziemy mogli poprosić o jego streszczenie. Bez konieczności kopiowania go i wklejania w osobnym oknie.
Canon EOS R8 Mark II. Dla amatorów, ale cena i możliwości mówią co innego
Googlebooki mają przyciągać do siebie nie tylko użytkowników smartfonów z Androidem. Cały system operacyjny laptopów opiera się na Linuxie. Laptopy mają oferować pełne środowisko terminalowe Linuxa, co ma skusić m.in. programistów. Podobnie Google Antigravity instalowany fabrycznie na każdym laptopie, który ma pozwolić na pisanie aplikacji i testowanie ich bezpośrednio na komputerze.
Googlebook to trzecie podejście Google do laptopów. Pixelbooki nie nie przetrwały próby czasu, a Chromebooki są popularne przede wszsytkim w USA, gdzie stanowią ok. 8,4 proc. rynku. Są używane głównie w szkołach. Globalnie Chromebooki stanowią ok. 1,9 proc. wszystkich komputerów używanych na świecie.
Może zainteresuje Cię:

