Reklama
Reklama
Reklama

Sensacyjny transfer w NBA. LeBron James zmienia klub

Sensacja na parkietach NBA. LeBron James zmienia barwy klubowe i pod koniec swojej kariery zagra w Philadelphia 76ers. Najlepszy strzelec w historii ligi podpisał dwuletni kontrakt, rezygnując z wielkich pieniędzy. „Król James” rusza w swoją ostatnią podróż po piąty tytuł mistrzowski w karierze.

LeBron James
LeBron James zmienia klub. (fot. A.RICARDO / Shutterstock)
  • 41-letni LeBron James rozpocznie swój 24. sezon w NBA jako zawodnik Philadelphia 76ers – to jego czwarty klub w karierze po Cavs, Heat i Lakers.
  • Gwiazdor drastycznie obniżył swoje wymagania finansowe – za dwuletnią umowę ma zarobić 8 mln dol., podczas gdy w zeszłym sezonie zebrał niemal 53 mln dol.
  • James otwarcie deklaruje, że jego jedynym celem jest zdobycie kolejnego mistrzostwa i pomoc Sixers w powrocie na sam szczyt koszykarskiego świata.

Śledź z nami DZIEŃ NA ŻYWO

LeBron James, żywa legenda i najlepszy strzelec w historii NBA, podjął decyzję o zmianie barw klubowych. W najbliższym sezonie 41-letni koszykarz założy koszulkę Philadelphia 76ers. Będzie to dla niego rekordowy, 24. sezon na parkietach najlepszej ligi świata.

Przez ostatnie osiem lat „Król James” reprezentował barwy Los Angeles Lakers, zdobywając z zespołem z Kalifornii mistrzowski tytuł w 2020 r. Wcześniej sięgał po trofea z Miami Heat (2012, 2013) oraz Cleveland Cavaliers (2016). Przenosiny do Filadelfii oznaczają, że Sixers staną się czwartym przystankiem w jego spektakularnej karierze.

Reklama
Reklama

LeBron James. Dwuletni kontrakt i drastyczna obniżka pensji

Decyzja Jamesa zaskoczyła ekspertów nie tylko samym kierunkiem, ale również warunkami finansowymi. Jak donosi stacja ESPN, zawodnik ma podpisać z nowym klubem dwuletnią umowę opiewającą na 8 mln dol. To ogromny spadek w porównaniu z minionym sezonem, w którym koszykarz zarobił w Los Angeles prawie 53 mln dol.

Sam zawodnik szybko ukrócił jednak wszelkie spekulacje dotyczące motywów swojej decyzji. We wpisie w mediach społecznościowych podkreślił, że na tym etapie kariery priorytety są zupełnie inne. „To moja ostateczna decyzja. Nie idę dla pieniędzy. Nie idę dla rodziny. O co tak naprawdę gram w tym momencie? Nadal chcę się poświęcać. Nadal chcę pracować, ciężko pracować. Nadal chcę rywalizować, wygrywać i mieć szansę na zdobycie kolejnego mistrzostwa” – napisał James.

Ostatnia misja „Króla Jamesa”

Przenosiny do Filadelfii mają być dla utytułowanego gracza ostatnim wielkim wyzwaniem w sportowym życiu. James nie ukrywa ekscytacji nowym otoczeniem i wierzy, że ekipa Sixers ma potencjał, by włączyć się do walki o najwyższe cele.

Reklama
Reklama

Wierzę, że mogę pomóc Philadelphia 76ers stać się drużyną mistrzowską i jestem bardzo podekscytowany, że mogę pobudzić nową bazę fanów i rozpocząć tę niesamowitą podróż po raz ostatni” – dodał koszykarz, sugerując, że nadchodzący etap może być zwieńczeniem jego występów na parkiecie.

Wiek to tylko liczba

Mimo 41 lat na karku, James pozostaje najstarszym aktywnym zawodnikiem w NBA, a jego forma wciąż zachwyca. W lutym po raz 22. z rzędu został wybrany do prestiżowego Meczu Gwiazd, co stanowi absolutny rekord ligi. W marcu zeszłego roku pobił z kolei oszałamiający rekord Roberta Parisha pod względem liczby rozegranych meczów w sezonie zasadniczym.

Statystyki z ubiegłego sezonu potwierdzają, że skrzydłowy nie zwalnia tempa. W 60 spotkaniach notował średnio 20,9 punktu, 6,1 zbiórki oraz 7,2 asysty. Czterokrotny MVP ligi i MVP finałów, obecny w NBA od 2003 r., po raz kolejny udowadnia, że czas się dla niego zatrzymał. Niesamowita rutyna i niepodważalne umiejętności mają być teraz kluczem do sukcesu Philadelphia 76ers.

Reklama
Reklama