Reklama

Rakiety Oresznik na Białorusi. Łukaszenka próbuje straszyć nie tylko Polskę

Reklama

Przywódca Białorusi Alaksandr Łukaszenka potwierdził oficjalnie, że jego kraj wszedł w posiadanie rosyjskich systemów rakietowych średniego zasięgu Oresznik. – Jeśli nie chcecie, żeby uderzył Oresznik, nie pchajcie się do nas – ani z Ukrainy, ani z Polski, ani z Litwy, ani z Łotwy – próbował straszyć dyktator.

Russian,Oreshnik,Missiles,On,A,Tractor-trailer.,What,The,Oreshnik,Missile
Rosyjskie pociski Oresznik na ciągniku-przyczepie (fot. Shutterstock)
  • Alaksandr Łukaszenka potwierdził, że Białoruś kupiła od Rosji system rakietowy Oresznik. Podkreślił, że była to decyzja po rozmowie z Władimirem Putinem i że Mińsk zapłacił za uzbrojenie.
  • Białoruski przywódca ostrzegł sąsiadów, w tym Polskę, Litwę i Łotwę. Stwierdził, że jeśli państwa regionu „nie chcą, by uderzył Oresznik”, nie powinny ingerować w sprawy Białorusi.
  • System Oresznik to rakiety balistyczne o zasięgu ok. 4–5 tys. km. Mogą przenosić głowice konwencjonalne lub jądrowe i osiągają prędkość ponad 6,1 tys. km/h.

Reklama

Łukaszenka opowiadał, że decyzja o pozyskaniu systemów była wynikiem jego bezpośrednich rozmów z Władimirem Putinem. – Poprosiłem Władimira Putina, a on to zrobił. Zapłaciliśmy za ten system – oświadczył białoruski lider, starając się zaakcentować komercyjny charakter transakcji oraz ścisłą współpracę wojskową z Moskwą.

Wystąpienie białoruskiego przywódcy zawierało szereg bezpośrednich ostrzeżeń pod adresem państw sąsiednich, w tym Polski, Litwy oraz Łotwy. Łukaszenka zaznaczył, że rozmieszczenie nowoczesnych rakiet ma charakter obronny, jednak ich użycie jest brane pod uwagę w sytuacji zagrożenia terytorium Białorusi.

– Jeśli nie chcecie, żeby uderzył Oresznik, nie pchajcie się do nas – ani z Ukrainy, ani z Polski, ani z Litwy, ani z Łotwy. Rozwiążmy te problemy w sposób humanitarny – powiedział Łukaszenka. 


Reklama

Oresznik na Białorusi. Mińsk odpowiada na słowa Zełenskiego

Białoruski przywódca odniósł się także do niedawnych słów Wołodymyra Zełenskiego. Prezydent Ukrainy zasugerował, że ze względu na stwarzane zagrożenie, systemy Oresznik stacjonujące na Białorusi powinny zostać uznane przez struktury NATO za „uzasadnione cele” do ewentualnego zwalczania.


Reklama

Łukaszenka określił te postulaty mianem „kompletnej głupoty”, dodając, że „tylko głupcy o tym mówią”. Zapewnił jednocześnie, że Białoruś nie planuje agresji wyprzedzającej. – Nie mówię, że jutro wystrzelimy rakietę Oresznik w kierunku Wilna, Warszawy czy Kijowa. Nie daj Boże. To nie nasze zadanie. Musimy chronić nasz kraj – kontynuował swoje propagandowe wystąpienie.

System Oresznik. Takie ma możliwości

Oresznik to zaawansowany system balistyczny, który według deklaracji strony rosyjskiej porusza się z prędkością przekraczającą pięciokrotność prędkości dźwięku, czyli ponad 6,1 tys. km/h. Broń może przenosić zarówno głowice konwencjonalne, jak i jądrowe.


Reklama

Zasięg systemu szacowany jest na dystans od 4 do 5 tys. km, co pozwala na rażenie celów w niemal całej Europie. Rosja po raz pierwszy wykorzystała tę broń w warunkach bojowych w listopadzie 2024 r. podczas ataku na Dniepr, a następnie w styczniu 2026 r. w obwodzie lwowskim.

Według analiz zdjęć satelitarnych wykonanych pod koniec lutego, kluczowym punktem rozmieszczenia Oreszników na Białorusi jest rejon miejscowości Krzyczew na wschodzie kraju. Znajduje się tam rozbudowana infrastruktura wojskowa, chroniona przez zestawy przeciwlotnicze S-300, Pancyr-S1 oraz Tor-M2.


Reklama